niedziela, 20 kwietnia 2014

Wesołego Alleluja!

Kochani!

Pragnę  Wam życzyć Świąt wesołych, spokojnych, zdrowych, spędzonych w rodzinnej atmosferze, wiele słońca,uśmiechu i pogody ducha!Wielu łask od Zmartwychwstałego Chrystusa.
Sobie życzę odpoczynku...;)
                                                                                                                                     
Stroik wykonany własnoręcznie ;)

Przepraszam Was,że praktycznie mnie tutaj nie ma,ale od 3 marca pracuję w salonie kosmetycznym,nie ma mnie w domu od poniedziałku do piątku w godz. 9-17,przychodzę zmęczona,a gdzie inne obowiązki,dom,dzieci...Póki co jestem na stażu 6 miesięcy,ale być może już potem dostanę umowę ;) Trzymajcie kciuki.Spełniam marzenia,bo takie właśnie było,pójść do pracy w swoim zawodzie,do pracy która daje satysfakcję i zadowolenie.Jestem szczęśliwa :) Zmęczona bardzo,ale szczęśliwa...
Jak tylko będę w stanie,wpisy będą się pojawiać,mam tyle do opowiedzenia,odkryłam kilka fajnych perełek,gdyby tylko czas i zdrowie pozwoliło...Dziękuję,tym,którzy nadal ze mną są :*
W pracy :)
Jeszcze raz wszystkiego dobrego :*
Wesołego Alleluja!
Pozdrawiam cieplutko!
Basia

sobota, 8 marca 2014

Wyniki rozdania z okazji Dnia Kobiet

Hej Kobietki!
Wszystkiego najlepszego z okazji naszego święta :) Mam nadzieję,że świętujecie,ja tak :)

A teraz szybciutko ogłoszę wyniki rozdania,które zakończyło się wczoraj :)
Pięknie dziękuję wszystkim uczestniczkom za udział w zabawie,z chęcią czytałam Wasze wypowiedzi :)

Nagroda składająca się z zestawu na zdjęciu trafia do:
 Helen G.
Dziękuję,że jesteś tutaj od początku bloga,odwiedzasz i komentujesz prawie każdy wpis :*
Gratuluję wygranej,mam nadzieję,że ten skromny zestaw wywoła uśmiech na twojej twarzy :)

Nagroda niespodzianka wędruje do

                                               fable :)
Gratuluję ;)

                                        Proszę o adresy do wysyłki  basia8212@interia.pl
Miłego świętowania :*
                                                                               Basia :*

niedziela, 2 marca 2014

Szczęśliwa,dlatego dzielę się szczęściem.. Małe rozdanie z okazji zbliżającego się "Dnia Kobiet" [Zamknięte]

Witam serdecznie :)
Tytuł mówi sam za siebie :) Bardzo szczęśliwa :) Dlaczego? Postaram się napisać o tym osobną notkę,mam niestety ograniczony czas na bloga,a w najbliższych miesiącach będę go miała jeszcze mniej....przepraszam..
Postanowiłam zorganizować małe rozdanie,niedługo nasze święto,chciałabym z tej okazji podarować komuś troszkę radości,więc jeśli chcecie wziąć udział w rozdaniu i podoba Wam się nagroda,to zostawcie pod wpisem komentarz z odpowiedzią na pytanie  Kobieco czuję się wtedy,gdy....?
Na odpowiedzi czekam do 7 marca do północy.
Zasady konkursu są bardzo proste:
1.Konkurs zostanie przeprowadzony na blogu Basia8212 w terminie od 02 marca  do 07 marca 2014 roku do północy!
2.Aby wziąć udział w konkursie musisz być publicznym obserwatorem mojego bloga lub fanem bloga  Basia8212blog na Facebooku.
3.Warunkiem koniecznym wzięcia udziału w konkursie jest odpowiedź na pytanie.
4.Zadanie konkursowe polega na udzieleniu odpowiedzi na pytanie:
Kobieco czuję się wtedy,gdy....?
5.Forma odpowiedzi dowolna.
6.Odpowiedź na pytanie konkursowe w formie komentarza, zamieść pod tym postem,zostaw też informację pod jakim nickiem obserwujesz mojego bloga,swój adres e-mail lub imię i pierwszą literę nazwiska,jeśli jesteś fanem bloga na FB.
7.Jeżeli możesz opublikować na swoim blogu lub pasku bocznym zdjęcie z nagrodą wraz z informacją o tym konkursie(warunek niekonieczny)będę bardzo wdzięczna.
8. Nagrody przewidziane w konkursie to zestaw składający się z lakieru Rimmel Salon Pro by Kate nr 703 Rock N Roll,próbka z atomizerem zapachu Avon Femme oraz wosk sojowy Vanilla Sugar firmy Paradisi.
9. 8 marca w "Dniu Kobiet" wybiorę zwyciężczynię.
10.Osoba, która w ciągu 2dni od otrzymania informacji o wygranej, nie prześle swoich danych do wysyłki na adres basia8212@interia.pl, traci prawo do nagrody, a wtedy nagroda przechodzi na kolejną osobę.
11.Wysyłka tylko na polskie adresy.
12.Zgłoszenia muszą być unikalnymi treściami, stworzonymi specjalnie na potrzeby danego konkursu. Teksty, które dostępne są już w Internecie,lub na innych serwisach będą dyskwalifikowane.
13.Przystąpienie do Konkursu, zgodnie z postanowieniami powyższego Regulaminu, jest równoznaczne ze złożeniem przez uczestnika oświadczenia w przedmiocie akceptacji niniejszego Regulaminu.
14. Wszelkie reklamacje dotyczące Konkursu, uczestnicy powinni zgłaszać w formie pisemnej najpóźniej do dnia rozwiązani konkursu na skrzynkę Basia8212@interia.pl
15.Organizator zastrzega sobie prawo zmiany postanowień niniejszego regulaminu w przypadku zmian przepisów prawnych lub innych istotnych zdarzeń mających wpływ na organizowanie Konkursu.

Powodzenia i zapraszam do wspólnej zabawy wszystkie Kobietki :)
Basia :*

czwartek, 27 lutego 2014

Przepis na szybkie mini pączki dla zabieganych

Dzień Dobry :)
Jako osoba zabiegana,nie mam zbytnio czasu na robienie tradycyjnych pączków...Z drugiej strony jestem mamą i dzisiaj moi chłopcy pewno będą chcieli skosztować czegoś dobrego,bo mamy Tłusty Czwartek ;)
Ostatnio znalazłam na pewnym blogu przepis na szybkie pączki.Są to moim zdaniem mini pączki bez nadzienia,przepis łatwy i szybki w wykonaniu.Potrzebujemy kilku produktów,które przeważnie mamy pod ręką w naszej kuchni i odrobiny chęci.Te pączki to połączenie jajek,mąki,proszku do pieczenia i dwóch homogenizowanych serków waniliowych Danio.Ja już swoje przygotowałam z samego rana,całość zajęła mi może ok. pół godzinki :)
Jak je wykonałam?
Przepis pochodzi z bloga Smacznie na stole, autorem jest Agnieszka Bojda
Składniki:
 2 serki waniliowe np. Danio
niecałe 2 szklanki mąki
3 jajka
2 łyżeczki proszku do pieczenia ( tutaj dodam od siebie,iż ja użyłam sody oczyszczonej,ze względu na to,że nie kupiłam sobie proszku)
Dodałam też opakowanie cukru waniliowego.

 Jajka dzielimy na białka i żółtka.Ubijamy białka na sztywną pianę ,a następnie dodajemy żółtka
i ponownie ubijamy.
Serki waniliowe mieszamy z przesianą mąką, proszkiem do pieczenia i ubitymi jajkami.
Delikatnie mieszamy i gotowe.

 Na gorący olej kładziemy łyżką małe porcje (lepiej i szybciej się usmażą)
 Smażenie idzie wprawnie i szybko,już po kilkunastu minutach możemy cieszyć się sporą ilością mini pączków.Ja świeżo upieczone pączki kładę na papierowe ręczniki,by odsączyć trochę tłuszczu.Są bardzo dobre,pomimo że nie mają nadzienia.Zrobiłam je z myślą o moich dzieciakach.Przepis idealny dla osób,które boją się,że tradycyjne pączki im nie wyjdą.Będą z niego zadowolone osoby,które są zabiegane i nie mają czasu,by spędzić pół dnia w kuchni na robieniu pączków.Dla mnie jako mamy,ten przepis jest idealny.Polecam!

P.s Mój syn właśnie przyszedł ze szkoły,wyciągnął dżem truskawkowy z lodówki i położył odrobinę na wierzchu pączka,ja nie pomyślałam,że i w taki sposób można go urozmaicić ;) Można też rozpuścić czekoladę i polać po wierzchu,ale wtedy znacznie zwiększa się kaloryczność pączka...;)
Smacznego!
A Wy dzisiaj jecie pączki jak na tradycję przystało?
Ja pewno się skuszę...;)
Basia

niedziela, 23 lutego 2014

Kobo, Pure Pearl Pigment- cudownie opalizujące pigmenty

Witam Kochani!
Ostatnio jestem bardzo zabiegana,szykuje się mała rewolucja w moim życiu ;) Jak już będę pewna na 100% to Wam napiszę o co chodzi,ale jedno jest pewne,pełna obaw jak to będzie i szczęśliwa,bardzo szczęśliwa i nie chodzi o dzidziusia :)Trzymajcie kciuki :) 
A teraz chciałam pokazać Wam moje świeżo zakupione pigmenty Pure Pearl z Kobo.Zakupiłam je  
w drogerii Natura. Cena 9,90 zł za sztukę.
Jestem oczarowana tymi pigmentami,są śliczne,cudownie opalizują,są wydajne,można je nakładać na wiele sposobów i aplikować na powieki usta czy twarz. Pięknie rozświetlają spojrzenie,można ich używać do rozświetlania wewnętrznych kącików oka,solo na całą powiekę czy na inne cienie oraz używać ich na mokro w formie kresek lub nakładać na czarne eyelinery żelowe.Są bardzo uniwersalne,każdy matowy cień przemienią w pięknie połyskującego kameleona,zwłaszcza czarny cień lub eyeliner.


   Opakowanie zawiera 6g sypkich cieni.
Cena 9.90 zł 
Dostępność: Drogeria Natura


    Zakupiłam 3 odcienie :
    505 Sea Shell , 506 Blue Mist oraz 501 Violet Blush
Nałożone na czystą skórę dają bardzo delikatny efekt rozświetlający,wydają się słabo napigmentowane,konieczna jest baza,aby lepiej się aplikowały.

Cała trójka,a mam ochotę na więcej...widziałam piękne złoto i zieleń :)
 505 Sea Shell w słoiczku wygląda na kremowo waniliowy, opalizuje na złoto/brzoskwiniowo/różowo,cudo nad cudami!

506 Blue Mist w słoiczku wygląda na biały,opalizuje na niebiesko,ciekawy,pięknie wygląda nałożony na brąz.

501 Violet Blush w słoiczku wygląda na jaśniutki różowy,opalizuje na różowo/fioletowo,śliczny.
Przy takich sypkich pigmentach, dobra baza to podstawa.Bazą może być kredka,kremowy cień,płyn Duraline Inglota,zwykła baza pod cienie,żelowy eyeliner lub cień prasowany.
Ja nakładam pigmenty na płynną bazę Duraline Inglota lub używam toniku.Najpierw płyn na pędzelek,potem nabieram pigment i aplikuję go na powieki, na cień bazowy lub wykonuję kreskę na mokro. Wtedy pigmenty wyglądają fantastycznie,kolor jest zdecydowanie głębszy,łatwiej przyklejają się do powieki,nie osypują i są dość trwałe.Bardzo trudno oddać ich urok na zdjęciu,na żywo są jeszcze piękniejsze!Pod warunkiem,że lubi się perłowy efekt jaki dają.Efekt nie jest tandetny ;)


Na bazie Duraline Inglot wyglądają tak :

 Moim ulubieńcem z całej trójki stał się odcień 505 SEA SHELL,który cudnie opalizuje na złoto,brzoskwiniowo,czasem też różu można się w nim dopatrzeć.Przepiękny,a nałożony na fiolet czy czerń daje niesamowity efekt.Poniżej możecie zobaczyć jak pigmenty wyglądają na ciemnej bazie.

Na czarnym cieniu z paletki Sleeka prezentują się tak: po lewo cień,po prawo cień po liftingu z pigmentem ;)
Fiolet też Sleek


Uważam,że są godne zainteresowania,polecam zwłaszcza odcień 505 Sea Shell,mi przypomina pigment Vanilla z Mac,9.90 zł za sztukę jak najbardziej jestem na tak.

Czy zauroczyły Was prezentowane dzisiaj pigmenty Pure Pearl?Ja nie żałuję zakupu absolutnie.
Pozdrawiam serdecznie
Basia :*







wtorek, 4 lutego 2014

Farmona, Tutti Frutti, Masło do ciała oraz peeling do mycia,zgrany duet cudownie pachnący karmelem i cynamonem

Dzień Dobry :)
Dzisiaj opowiem o dwóch produktach Farmony z serii Tutti Frutti,po które najczęściej sięgam zimą. Największym ich atutem dla mnie jest zapach,który jednym może się podobać,innych może  przyprawić o mdłości i bóle głowy...
Ja należę do fanek zapachów słodkich,korzennych i uważam,że ta seria ma cudowny ciasteczkowo-piernikowy zapach,który jest bardzo ciepły i otulający.W opakowaniu pachnie bardzo intensywnie,natomiast na skórze pięknie się rozwija i mogę śmiało powiedzieć,że jest bardzo trwały niczym perfumy.Uwielbiam stosować go po kąpieli,a jego zapach ulatnia się po całym domu niczym zapach świeżo upieczonego piernika.I działa niczym afrodyzjak ? Nie do końca,choć troszeczkę prawdy w tym jest,bo mój mąż uwielbia,gdy jestem otulona mgiełką tego zapachu ;) Poza tym masło bardzo fajnie nawilża,moja skóra na ciele nie jest bardzo sucha,więc masełko jest wystarczające.Ma dość zbitą konsysteję, ale fajnie się rozprowadza,zmiękcza skórę,a na ciele pozostawia delikatny film,po dłuższej chwili wchłania się całkowicie.Ma solidne opakowanie,moje pudełko ma jeszcze starą szatę graficzną.Masło bardzo mi odpowiada,ale radzę najpierw poznać zapach,zaznajomić się np. z olejkiem lub peelingiem myjącym.Na lato zapach może okazać się zbyt duszący,więc pozostanie moim faworytem w sezonie jesienno-zimowych wieczorów.

Gęste masło do ciała o przytulnym zapachu rozgrzanego karmelu i świeżo zmielonego cynamonu można kupić w Rossmannie, często bywają też na promocji np. w Biedronce.
W starej wersji opakowanie miało 250ml, w nowej ma 275ml

Składniki aktywne
Ekstrakt z białych trufli, masło karite (shea)
Skład/ INCI
Aqua (water), Butyrospermum parkii (shea) butter, Ethylhexyl stearate, Glycerin, Cetearyl alcohol, Ceteareth-20, Cyclopentasiloxane, Cyclohexasiloxane, Cera alba (beeswax), Parfum (fragrance), Helianthus annuus (sunflower) seed oil, Glyceryl stearate, Tuber aestivum extract, Acrylates/c10-30 alkyl acrylate crosspolymer, Disodium edta, Sodium hydroxide, Phenoxyethanol, Methylparaben, Ethylparaben, 2-bromo-2-nitropropane-1,3-diol, Bha, Benzyl alcohol, Coumarin, Cinnamal, Eugenol, Caramel e150c, CI 16255.
Cena ok. 15 zł

Peeling do mycia ciała to moim zdaniem kremowy żel pod prysznic, który myje i delikatnie peelinguje pozostawiając skórę wygładzoną. Nie jest to zdzierak,ale nie jest też beznadziejny,o wiele mocniej działa niż np. owocowe peelngi Joanny. Jeśli nie lubicie mocnych peelingów cukrowych lub solnych,to ten powinien Was usatysfakcjonować. Moim zdaniem jest średnio wydajny,używam ze względu na zapach. Działa na moje zmysły jak lekarstwo.Ja do swojej porcji żelu pod prysznicem dosypywałam odrobinę cukru i kawy,zwiększyłam tym samym jego właściwości ścierające. Razem z masełkiem tworzy zgrany duet.
W starej szacie graficznej żel peelingujący miał poj. 300 ml,aktualnie 250 ml.

Zapłaciłam za niego 11,99zł
Bardzo go lubię.

                                                                                                                                                           

Składniki aktywne
Peelingujące drobinki jojoba, łupinki orzeszków macadamia, ekstrakt z białych trufli, pantenol, inutec

Skład/INCI
Aqua (water), Acrylates copolymer, Sodium laureth sulfate, Cocamidopropyl betaine, Glycerin, Polyurethane, Parfum (fragrance), Simmondsia chinensis (jojoba) seed powder, Macadamia ternifolia shell powder, Panthenol, Tuber aestivum extract, Inulin, Styrene/acrylates copolymer, Sodium chloride, Disodium edta, Sodium hydroxide, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Dmdm-hydantoin, Coumarin, Cinnamal, Caramel colour e150d, CI 16255.

Tak wyglądają produkty w nowej szacie graficznej,dodatkowo w tej serii można kupić olejek do kąpieli,żałuję,że nie było go w aktualnej promocji w Biedronce.Były inne zapachy i nie skusiłam się...




          

            Kremowy peeling                       Masło do ciała                 Opalizujący olejek do kąpieli  

Serię Farmony o zapachu karmelu z cynamonem można pokochać,albo odwrotnie.Ja nawiązałam romans i dobrze mi z tym ;)
Znacie ten zapach? Jest specyficzny,dlatego zanim kupicie warto go poznać :)
Pozdrawiam
Basia :*

poniedziałek, 3 lutego 2014

Moja stylizacja paznokci na konkurs Karnawał z Golden Rose 2 - Venice nails

Witam serdecznie w sumie po raz pierwszy w Nowym Roku :)
Potrzebowałam odpoczynku...mam nadzieję,że każdy jest w stanie to zrozumieć...Na siłę też nie zamierzam pisać,bo moim zdaniem mam prawo do decydowania o tym, co i kiedy wstawię na bloga.A wszelkie afery i nagonki, tylko zniechęcają do blogowania,staram się trzymać od tego wszystkiego z daleka.
Życzę Wam wszystkiego dobrego,tym którzy są cały czas tutaj ze mną i dają mi sygnały,że czekają na nowy post,bardzo dziękuję :* Mayu :*** Dajecie mi motywację,cieszy mnie to,ale nie obiecuję,że będę pisać regularnie,bo niedługo mogę mieć jeszcze mniej czasu na bloga..ale to jeszcze nic nie wiadomo ;) Chciałabym pojawiać się częściej...ale nie chcę nic planować :)
Czasem potrzebuję motywacji,by chwycić za pędzelki i coś stworzyć.Tym razem okazją do stworzenia karnawałowego manicure jest konkurs organizowany przez Golden Rose.
Więcej szczegółów o konkursie tutaj

Inspiracją do tego manicure stał się kolor srebra,biel weneckich masek i czerń,które często goszczą w karnawałowych strojach na ulicach Wenecji.Nieodłącznym motywem strojów są romantyczne koronki,błyszczące materiały oraz esy floresy. To wszystko chciałam przenieść na swoje paznokcie.
Poniższe zdjęcie stało się motywacją do stworzenia mojej weneckiej karnawałowej stylizacji paznokci.
Jak Wam przypadło do gustu?Ja jestem zadowolona ;)Tylko moje dłonie i skórki są ostatnio w fatalnym stanie..:(





Do wykonania manicure w stylu weneckim użyłam ( od lewej):
Srebrny lakier piaskowy Lovely Snow Dust nr 3
Brokat Wibo Wow Glitter manicure nr 1
Biały lakier Golden Rose Paris nr 99
Czarny lakier Catrice C05- Running Wild z kolekcji Feathers & Pearls
Biała farbka akrylowa i paseczki koronki kupione w pasmanteriii

Trzymajcie kciuki ;)
Serdecznie  pozdrawiam
Tęskniłam :) Basia :*

środa, 25 grudnia 2013

Wesołych Świąt!

Kochani!
Święta Bożego Narodzenia to dla mnie czas wyjątkowy...Od wczoraj bardzo zabiegana,ale bardzo szczęśliwa i objedzona ;) Magię Świat czuję w sercu. Mam nadzieję,że Wy równie miło spędzacie ten świąteczny czas,uśmiechnięci i szczęśliwi wśród najbliższych :)
Życzę Wam wszystkiego dobrego,zdrowia,odpoczynku i niesamowitych magicznych chwil,które będzie miło wspominać.

Basia

piątek, 13 grudnia 2013

Zimowy piaskowy gradient na paznokciach

Dzień Dobry :)
Wczoraj naszło mnie by zmalować zimowy gradient na paznokciach o wykończeniu piaskowym,a to wszystko za sprawą lakieru Lovely Snow Dust Nr 2,którym nie przestaję się zachwycać!Spisał się idealnie
i pięknie współgra z bielą i niebieskościami.Jeśli macie jeszcze wątpliwości czy warto go kupić,to myślę,że wystarczy na niego spojrzeć,mnie zauroczył od samego początku i choć nie kryje idealnie,to właśnie jest też jego zaletą,bo można go wykorzystywać do wszelkich zdobień.

Jak wykonałam swoje paznokcie?
Na przemian malowałam całą płytkę paznokcia raz bielą,raz niebieskim,a potem już cieniowałam paznokcie gąbeczką kolejnymi odcieniami o ton ciemniejszymi,na niebieskiej bazie cieniowałam białym kolorem,na białym niebieskim itd,a przy samym wolnym brzegu nałożyłam odrobinę lakieru My Secret.Całość wykończyłam lakierem piaskowym Lovely i gotowe :)

Do wykonania gradientowego zimowego manicure zostały użyte następujące lakiery:
1. Orly Frisky
2.Orly White Tips
3.Avon  Nailwer pro+ Arctic Waters
4.My Secret 163 Blue Angel
5.Lovely Snow Dust Nr 2

Jak Wam się podoba mój zimow mani ?Może kogoś zainspiruję do zmalowania podobnego :)
Będzie mi miło!
Pozdrawiam Basia


Jeszcze dzisiaj...zimowy piaskowy gradient na paznokciach

Kochani....Dzisiaj już nie zdąże wstawić większej ilości zdjęć,jest bardzo późno....Bawiłam się dzisiaj lakierami i stworzyłam zimowy piaskowy gradient na paznokciach :) Jeśli macie jeszcze wątpliwości czy kupić lakier piaskowy Lovely Snow Dust nr 2,to ten post powinien je rozwiać,nie przestaję się zachwycać tym lakierem,jest obłędny!Więcej zdjęć już niebawem ;)
Ciekawi?
A tymczasem Dobranoc ;)
Basia

środa, 11 grudnia 2013

Lovely Snow Dust nr 2 - lakier piaskowy z kolekcji Snow Princess

Witam :)
Tak jak obiecałam,dzisiaj zdjęcia lakieru piaskowego Lovely Snow Dust nr 2 - białego z mnóstwem cudownie opalizujących kolorowych drobinek. Światło dzisiaj liche,ale mam nadzieję,że zdjęcia Was usatysfakcjonują. Bardzo ciężko było uchwycić jak lakier pięknie migocze,choć myślę,że zdjęcia wyszły ok,kolorowe drobinki najbardziej widoczne są przy zdjęciach z lampą i sztucznym świetle,przy dziennym efekt jest bardziej jednolity.

Poj. 8 ml
Cena 8,59 zł
Zakupiłam w Rossmannie

Zacznę od tego,że jestem troszkę rozczarowana słabym kryciem lakieru,bo jak na lakier piaskowy to potrzebujemy 3 warstwy,co i tak nie daje 100% pokrycia płytki paznokcia.Nadal jednak nie żałuję zakupu,gdyż lakier cudnie wygląda na jasnej bazie,w moim przypadku to lakier Orly White Tips.
Poniżej na zdjęciu widać dokładną różnicę między lakierem piaskowym solo, a lakierem nałożonym jako top na biała bazę.Tak czy siak lakier jest cudny,będę kombinować i nakładać go na inne jasne odcienie kremowe i zamieniać je na piaski :)Na poniższym zdjęciu chyba udało mi się uchwycić jak lakier cudnie migocze :) Na żywo jest jeszcze piękniej,musicie uwierzyć mi na słowo.
Aplikacja bezproblemowa,pierwsze dwie warstwy schną szybko,trzecia już gorzej,zmywa się ciężko,ale nie tragicznie.Na białą bazę wystarczy nawet jedno pociągnięcie,ja dałam dwie.
No i jak Wam się podoba? Solo czy z bazą?
Zdjęcia srebrnego lakieru pokazywałam Wam wczoraj w tym poście klik

Jestem ciekawa co sądzicie o tym białym piasku,nie do końca takim białym ;)
To według mnie raczej półtransparentny piaskowy lakier nawierzchniowy :D
Nie zmienia to faktu,że jestem nim oczarowana i mogę gapić się non stop w tę migoczącą buteleczkę.
Basia

Olejek rozświetlający PAT&RUB - zabłyśnij w okresie świąteczno-sylwestrowym



Dzień Dobry :)

Dzisiaj przedstawię Wam recenzję olejku rozświetlającego PAT&RUB.
Uwielbiam olejki,uwielbiam efekt rozświetlenia skóry ciała,lubię patrzeć jak drobinki na ciele migoczą.

Myślałam,że olejek będzie dawał efekt brokatu na ciele,bo wskazywała na to jego barwa i drobinki,
ale na szczęście jest subtelny.

Na stronie producenta przeczytamy:
Seria kosmetyków naturalnych SUN FUN PAT&RUB to olśniewająca porcja lata każdego dnia.
Olejek Rozświetlający to prawdziwa uczta dla skóry twarzy, dekoltu i całego ciała.
Upiększający olejek do ciała i twarzy skomponowany został z najlepszych tłoczonych na zimno olejów oraz naturalnych rozświetlających cząsteczek mineralnych. Odżywia, regeneruje i chroni skórę, a mieniące się drobinki minerałów dodają skórze słonecznych refleksów.
Rozświetlający olejek idealnie i szybko się wchłania.
Zawiera: 
olej babassu*– uelastycznia, nawilża, jest naturalnym filtrem UV
olej z oliwek* – wygładza i koi
olej sezamowy* - uelastycznia, nawilża, naturalny antyoksydant
olej z pestek winogron* – źródło przeciwutleniaczy
naturalna witamina E* – wygładza, ujędrnia, natłuszcza i nawilża
silica* – oczyszcza, pozwala olejkowi na szybsze wchłanianie
mika* – rozświetla

*surowce naturalne i z certyfikatem ekologicznymi


opis pochodzi ze strony pat&rub
Skóra po użyciu olejku wygląda wspaniale,zdrowiej,jest delikatnie rozświetlona i nawilżona,ma ładniejszy koloryt.Używałam go głównie latem,miałam dość często suche kolana,a po aplikacji olejku problem znikał na cały dzień,a opalone nogi wyglądały jak w rajstopach.
Olejek nie jest bardzo tłusty,szybko się wchłania, dobrze rozprowadza,a drobinki na ciele utrzymują się bardzo długo.Na dodatek ślicznie pachnie i jest przyjazny dla skóry.Po aplikacji koniecznie musimy umyć ręce,bo jednak sporo drobin zostaje na wewnętrznej stronie dłoni.
Zbliżają się święta,karnawał,zabawa sylwestrowa,jeśli lubicie takie rozświetlające olejki,to ten spełni Wasze oczekiwania w 100%.Wygląda cudownie zwłaszcza na opalonej skórze.Można go używać na kości obojczyka,dekolt,ramiona,plecy,całe ciało lub dodać kroplę do swojego podkładu lub kremu,oczywiście jeśli lubicie rozświetlenie na twarzy,ja raczej stosuję go tylko do ciała.
Skład: Olea Europaea (olive) Fruit Oil, Orbignya Oleifera Seed Oil, Caprylic/Capric Triglyceride, Decyl Cocoate, Vitis Vinifera ( Grape) Seed Oil, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil, Silica, Tocopherol, Heliantus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Perfum, Mica, CI 77019, CI 77491, CI 77019

Jedynym minusikiem jest dla mnie szklane opakowanie, trochę trudno wydobywa się z niego olejek.





Kto czyta mojego bloga wie,że uwielbiam wszelkie błyskotki.Gdy dostałam olejek od Pat&Rub,
szczerze przyznam troszkę przeraziłam się jego złoto-pomarańczowym kolorem i mnóstwem rozświetlających drobinek.
Jak się okazało zupełnie niepotrzebnie...bo olejek wcale nie daje bardzo mocnego efektu,a delikatne rozświetlenie,drobinki są nienachalne i nie trzeba się bać,że będziemy wyglądać jak bombka choinkowa.Mieniące drobinki zobaczymy w słońcu lub świetle słonecznym.Nie udało mi się uchwycić
tego efektu tak jak chciałam,na zywo wygląda wspaniale.
 
Cena olejku to 89zł / 100ml,dość sporo,ale olejek jest bardzo wydajny.
Obecnie na stronie PAT&RUB dostaniecie 20% rabatu na zakup olejku rozświetlającego,zamiast 89 zł kosztuje 71,20 zł, więcej informacji  KLIK jeśli ktoś oczywiście jest zainteresowany.Na stronie wiele pomysłów na świąteczne prezenty.

Lubicie rozświetlać swoje ciało olejkami i efekt migoczącej skóry?Ja tak :)

Dzisiaj jakoś tak szaro za oknem,mam nadzieję,że uda mi się zrobić dla Was obiecane fotki białego lakieru piaskowego ;) A tymczasem miłego dnia Wam życzę ;)
Basia

wtorek, 10 grudnia 2013

Lovely Snow Dust nr 3, lakier piaskowy z kolekcji Snow Princess

Dzisiaj przybywam jeszcze z lakierami piaskowymi Snow Dust z kolekcji Snow Princess od Lovely. Najbardziej wpadł mi w oko srebrny i biały, nie miałam jeszcze takich jasnych piasków w swojej skromnej kolekcji,a na zimę i okres świąteczno-sylwestrowy wydają się idealne.Prezentują się bardzo ładnie, tak jak cała kolekcja,jednak nic oprócz lakierów mnie nie skusiło....Te dwa lakiery,dwa wkłady cieni Inglot oraz Duraline były moim skromnym prezentem mikołajkowym,bardzo się ucieszyłam :)
Posiadam lakier Snow Dust nr 2 - biały z mnóstwem opalizujących drobinek( na innym zdjęciu można je dostrzec,zwłaszcza w sztucznym świetle) oraz nr 3 -srebrny z mniejszymi i większymidrobinkami,które dają dość wyrazisty efekt.
   Lakiery upolowałam w Rossmannie,Lovely Snow Dust mają 8ml pojemności i kosztują 8,59 zł.
W świetle sztucznym
Dzisiaj pokażę Wam lakier Lovely Snow Dust nr 2
A jak zachowuje się na paznokciach?
- do pełnego krycia potrzebne dwie warstwy lakieru
-malowanie jest proste,pędzelek wygodny,wielkość w sam raz
- konsystencja dla mnie ok
-jak na piasek trochę długo schnie
- trwałość przyzwoita jak na tak niską cenę
- zmywa się ciężko,ale ujdzie ;)
-wygląda oszałamiająco jednym zdaniem, idealny na zimę,na święta,sylwestra,jako dodatek do np. czarnego lub szarego lakieru czy granatu,bardzo mi sie podoba,bo lubię błyskotki :)Uwielbiam!
W ofercie jest jeszcze złoty piasek,może się jeszcze na niego skuszę,kto wie ;)
Chciałam pokazać Wam też drugi lakier,ale padł mi akumulator i muszę naładować,może jutro uda mi sie zrobić zdjęcia w lepszym świetle.


Tak prezentuje się cała kolekcja Snow Princess

Jak Wam się podoba ta kolekcja i prezentowany srebrny lakier piaskowy Nr 3?
Skusicie się na coś z tej limitowanej edycji?
Dobrze,że mnie skusiły tylko lakiery,jesli lubicie piaski,to myślę,że sa warte zakupu,ja jestem zadowolona :)
Jestem jeszcze bardzo ciekawa jak spisze się biały,bo on podoba mi się najbardziej!
Basia