czwartek, 10 listopada 2011

OEPAROL Balance Pomadka ochronna do ust z olejkiem z wiesiołka Tak czy Nie?




Ostatnimi czasy walczyłam z przesuszeniem ust,pomadka Nivea okazała się nie trafionym produktem, balsam z Avonu stosuję na noc,ale potrzebowałam jeszcze dobrej ochrony w dzień,pomadki,którą mogę wrzucić do torebki
i wygodnie zaaplikować na usta.
W mojej ulubionej aptece Dbam o zdrowie,przemiła pani poleciła mi pomadkę z olejem z wiesiołka-Oeparol.











Pomadka Ochronna do ust w wygodnym sztyfcie, zawiera wysokiej jakości naturalne składniki,w tym tłoczony na zimno olej z nasion wiesiołka. Preparat przeznaczony jest do codziennej, systematycznej pielęgnacji ust. Natłuszcza je i zabezpiecza przed pękaniem i wysychaniem oraz czyni usta delikatnymi i nadaje im świeży wygląd.



Producent:
Adamed Consumer Healthcare S.A
Opakowanie: 3,6 g
         Dostępna także w wersji z filtrami (faktor 12).
  Cena 6,50 zł
Dostępna w aptekach DOZ


Myślałam,że pomadka będzie moim ulubieńcem,ale, no właśnie jest małe ale...Działa rewelacyjnie na usta,zmiękcza je,wygładza,daje delikatny połysk,uczucie miękkości, ale też nie utrzymuje się to długo,trzeba ponownie pomalować usta.Pomadka nie jest lepka i nie sprawia uczucia ciężkości.Pachnie średnio,zapach podobny do pomadek ochronnych z bazaru,na ustach zapach jest niewyczuwalny i całe szczęście, plusem jest to,że nie pozostawia chemicznego smaku w ustach.Usta odświeża,ale czy będzie chronić przed mrozem?Jak będziemy się kilka razy dziennie smarować,to powinna dać radę.Dostępna jest również w wersji
z filtrem UV(SPF12),moja jest bez filtra.Moja szwagierka bardzo ją zachwalała,owszem działa dobrze,bo pomogła mi przy moich popękanych ustach,ale chciałabym dłuższego działania.Poza tym jest jej mało, jest niewydajna,szybko jej ubywa,na początku byłam zachwycona,ale ten etap był chwilowy,zużyję i będę szukać dalej,bo inaczej musiałabym ją kupować co 2 tygodnie.Więc czy kupię?Raczej nie.
Ocena 4/5

28 komentarzy:

  1. też ją posiadam i jakoś mnie nie zachwyciła:) bardzo szybko mi się złamała i teraz używam jej jedynie w domu, mam pod ręką przy łóżku, zdecydowanie bardziej wolę tisane lub carmex :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Taniutka, więc tragedii nie ma, ale co 2 tygodnie kupować nowej by mi się nie chciało. Ja poluję na balsam Figs & Rouge, nie wiem jeszcze tylko jaki zapach - ponoć rewelacyjne, bardzo wydajne, ale też i droższe.

    OdpowiedzUsuń
  3. Też ją kupiłam jakiś czas temu a aptece. Nic specjalnego.

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda, że jest niewydajna (podobnie jak Tisane, która - gdyby nie to - ma same plusy). Ogólnie bardzo lubię produkty Oeparolu. Polecam tonik :) świetnie nawilża i oczyszcza.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie miałam styczności z tą pomadką, ja używam już od dawna carmexu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. nigdy jej nie miałam i raczej nie kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam ją kiedyś, nie byłam ani rozczarowana, ale ani też zachwycona. Taki średniak jak dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  8. jestem w ogóle zaskoczona, że itnieje taka pomodka!! Właściwie nie mam żadnej na zimę.....musze coś kupić...

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie wiem czy znacz pomadki Bebe, ale ja zawsze byłam z nich zadowolona (lepsze, niż Nivea). A co do Oeparol - chciałam spróbować, ale po Twoim wpisie chyba już nie mam ochoty, bo wyobrażam sobie jaki to typ pomadki i chyba nie tego szukam...

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja uparcie będę polecać tan balsam z rosebud salve, którym kusiłam Cię ostatnio u mnie :)Cena może wysoka, ale wydajność na rok. A Figs&Rouge, u mnie przegrał w starciu z Rosebud :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Też polecam Bebe, są na pewno lepsze niż Nivea, aczkolwiek u mnie i tak króluje Carmex. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. to ja jednak zrezygnuje, u mnie kosztuje ok 9 zł to wolę kupić ponownie tisane
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mnie ona pomogła na jakieś dziwne uczulenie na ustach, ale skończyła się po 2 tygodniach. Ponadto pachnie jak pomadka ochronna z bazaru. Drugi raz jej nie kupię.

    OdpowiedzUsuń
  14. Dla mnie jak dotąd królową pomadek ochronnych jest Neutrogena :) Jest jedyną, do której wracam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. możne spróbuj neutrogeny? dla mnie doskonała;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Kiedyś, bardzo dawno temu jej używałam, miała wtedy trochę inne opakowanie. Produkt jest dobry, ale wolę chyba smarowidła smakowe :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Miałam ją kiedyś i mi bardzo pasowała, ale ja mam zupełnie nie problematyczne usta, ale fakt ,pamiętam że była całkowicie nie wydajna:/

    OdpowiedzUsuń
  18. na taki problem zbawieniem jest masc witaminowa, tania i wszechobecna, ja ostatnio zaopatrzylam sie w tissane i pieknie wygladza i nawilza usta wiec warto sprobowac :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Dziewczyny po pierwsze dzięki za odwiedziny, dziękuję zwłaszcza osobom,które odwiedzaja mnie regularnie:*

    Kingo nie namawiam;-)

    Ev racja:-)

    monico koniecznie zaopatrz się w coś ochronnego na usta,bo robi sie coraz zimniej i wietrzniej,niedługo mrozy itp:*

    Bello uważam,że można kupić coś lepszego,ona nie jest zła,ale super też nie, no i szybko jej ubywa..

    Wyznania Kosmetykoholiczki oj kusisz,kusisz, powiem Ci,że wolałabym coś w sztyfcie,bo taki balsam stosuję na noc,a w dzień ciężko dłubać w słoiczku, zwłaszcza jak się ma długie paznokcie,ale rozważam jego zakup;-)

    Sonnaille niewiem dlaczego,ale carmex mnie nie kusi wcale;-)Bebe tak:-)

    sunshine12153 oj 9zł to z pewnoscia warto kupic cos innego;-)

    Zoilo te zach skojarzył mi sie podobnie, dawno,dawno temu na targach sprzedawane były akie pomadki w zielonych lub różowych opakowaniach,prawda?

    Viollet dzięki za polecenie:-)

    .biemi tak, maść fajna,ale ja koniecznie chciałabym coś na dzień,do torebki;-)

    kleopatre to zazdroszcze takich ust:-)

    niecierpku zgadza się,takie produkty też się przyjemniej używa:-)

    Kasiu i Agnieszko, muszę rozejrzeć się za tą neutrogeną,choć Bebe mnie tez kusi:-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Pierwszy raz widzę ją na oczy :) może się skuszę choć w mojej szufladce jest kilka podobnych produktów :)
    + dziękuję za dołączenie do moich obserwatorów :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Jeśli wolisz sztyft to polecam Chapstick Medicated, do kupienia tylko na Allegro, ale świtnie nawilża i chroni usta w zimie i cena całkiem ok:) postaram się wrzucić niedługo jakąś krótką recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Wyznania Kosmetykoholiczki to czekam na recenzję:-)dziękuję za rady:*

    OdpowiedzUsuń
  23. ale maść witaminowa też może być do torebki ;) to wypróbuj tissane w sztyfcie :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Oo nawet nie wiedziałam, że OEPAROL ma pomadkę do ust w swojej ofercie!
    A próbowałaś Tisane w sztyfcie? ja mam w słoiczku i bardzo sobie chwalę, ale Dziewczyny polecają też sztyft, ze względu na wygodę użycia między innymi :)

    OdpowiedzUsuń
  25. mam ja rowniez. jest w porzadku.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Wam za każdy komentarz,sprawia mi to wielką radość i daje znak,że czytacie moje posty:-)
Proszę nie zostawiaj linków do swojego bloga i reklam,bo Twój komentarz wyląduje w spamie!