środa, 2 maja 2012

Palona glinka czyli Ziemia Egipska IKOS Egyptische Erde

Zapewne znacie ten kosmetyk,pojawiło się sporo recenzji,ja ze swoją chciałam poczekać.Mam parę spostrzeżeń,plusów i minusów.Szczerze,to w zimie jakoś nie lubiałam jej stosować,jest za ciepła dla mnie,ale teraz kiedy buzia nabiera kolorytu,bardzo lubię ją stosować,ale też z umiarem,bo co za dużo to nie zdrowo...

Tak wygląda ziemia egipska w oryginalnym opakowaniu.
IKOS Egyptische Erde - Ziemia egipska 


Ja swój tester otrzymałam od sklepu Ciao.pl


Ziemia IKOS jest dostępna w sklepie Ciao.pl w dwóch pojemnościach i dwóch wersjach-dla jasnej i dla ciemnej karnacji:
13 g  130zł (cena regularna)109zł w promocji
7g 75 zł ( cena regularna) 69zł w promocji
Uważam,że kosmetyk jest tak wydajny,że 7 g to odpowiednia wielkość.



Tajemnica Ziemi Egipskiej tkwi w sposobie produkcji kosmetyku, który w rzeczywistości jest paloną glinką. Taka formuła produktu pozwala połączyć doskonałe właściwości pielęgnacyjne z efektem lekkiego, idealnie wtapiającego się w skórę makijażu. Stosowanie Ziemi egipskiej nie zatyka porów i nie przyczynia się do powstawania zaskórników. Skóra nabiera jedwabistego wyglądu, a obecność kwasu hialuronowego i olejku jojoba pozwala dodatkowo nawilżyć i zmiękczyć naskórek. Kosmetyk zawiera aż 68% naturalnych minerałów.

Główne składniki:
kwas hialuronowy - posiada właściwości nawilżające i ujędrniające; wiąże wodę w skórze, dlatego nadaje się do pielęgnacji nawet najbardziej przesuszonych cer; jest substancją naturalnie występującą w organizmie człowieka,
Ci 77891 filtr słoneczny 10 – zapewnia ochronę przed szkodliwym wpływem promieni słonecznych przyczyniających się do powstawania zmarszczek i przebarwień,
minerały – koją cery problemowe, pomagają uzyskać równomierny koloryt.
Polecana dla:
Pań i Panów w każdym wieku i o każdym rodzaju cery, Ziemia egipska nadaje skórze efekt lekkiej opalenizny, a oprócz tego ma działanie odżywcze, pielęgnujące i ochronne
Kobiet, które cenią sobie komfort i wygodę – kosmetyk może zastąpić wszystkie używane wcześniej produkty: podkład, puder, bronzer i róż
Mężczyzn, którzy mają problemy skórne i potrzebują niewidocznego makijażu ukrywającego rozmaite niedoskonałości
Wszystkich, którzy poszukują sprawdzonego kosmetyku brązującego – Ziemia Słoneczna zmienia odcień w zależności od ilości nałożonych warstw.

Sposób użycia:
Kosmetyk polecono nakładać pędzelkiem ściętym lekko na półokrągło,mnie bardzo dobrze nakłada się go pedzlem Hakuro H24. Niewielką ilość rozprowadzamy kolistymi ruchami pędzla wcierając w skórę twarzy w miejscach gdzie chcemy ją wymodelować.Na całą twarz polecam pędzel kabuki.

Konsystencja:
Ziemia egipska jest dosyć twarda,wyglądem przypomina kosmetyk wypiekany,na palec trudno ją nabrać,jest niesamowicie wydajna.Do jej nabierania używam pędzla do różu Hakuro H24 i nie ma z tym problemu,zauważyłam,że lepiej współpracuje z pędzlami syntetycznymi niż z naturalnego włosia.




Moja opinia:
.
Aplikacja:
Tak jak pisałam produkt jest bardzo zbity – ale z odpowiednim pędzlem nie ma problemu z jego nakładaniem.Efekt jaki chcemy uzyskać tak naprawdę zależy od ilości w jakiej nałożymy produkt,jest to fajna sprawa,bo mamy kontrolę nad intensywnością,ale uwaga,musimy tez uważać,bo bardzo łatwo możemy zrobić z siebie mandarynkę...Do tej pory modelowałam twarz ziemią egipską, nie nakładałam jej na całą twarz,bo nie miałam takiej potrzeby,teraz w lecie spróbuję takiej opcji,z tym,że napewno nie zastąpi mi ona podkładu mineralnego,bo nie wyobrażam sobie nałożyć jej solo.
Kolor:
Szczerze,nie jestem zachwycona kolorem,bo jest to ciepły, jasny brąz z pomarańczowymi tonami z delikatnymi rozświetlającymi drobinkami.Nie jest zły,ale ja wolałabym coś chłodniejszego,takiego herbatnikowego,choć teraz jak buzia nabierze troszkę kolorytu,opali się,to będzie on wyglądać naprawdę dobrze.Efekt jaki daje nie nazwiemy matem,produkt bardzo ładnie rozświetla twarz,ale bez tandetnego błysku brokatu,drobinki są naprawdę mikro.Kolor ma pomarańczowe tony,więc trzeba też uważać z jego dozowaniem,aby nie przesadzić.
Trwałość:
Jest bardzo przyzwoita,ale bez rewelacji, z tym,że na mojej tłustej cerze,to jest naprawdę ciężko znaleźć taki brązer czy róż,który by się utrzymywał cały dzień
Działanie:
Wiem,że produkt ten zebrał wiele pozytywnych opinii,nie powiem,że jest to zły produkt,ale parę zastrzeżeń mam....Ziemia egipska bardzo ładnie konturuje twarz,nadaje jej świeży i promienny wygląd, ale musi być nałożona w małych ilościach,aby wyglądało to naturalnie,a nie sztucznie.Z dozowaniem kolejnych warstw trzeba uważać, bo raczej nie chcemy wyglądać jak marchewki czy mandarynki:D Dla mnie nie ma ona właściwości kryjących,dlatego stosowania jej jako podkład nie uznaje.Gdy buzia się opali,owszem można delikatnie oprószyć całą twarz,ale trzeba mieć do tego dobry pędzel.Nie robi plam i jest bardzo wydajna.Kolor jej mógłby być chłodniejszy,ale i tak jestem z niej zadowolona.Nie zatyka porów i ma w miarę naturalny skład.Fajna na lato,raczej dla ciepłej karnacji,na zimę nie szczególnie.Działania pielęgnacyjnego nie zauważyłam.

Na końcu dodam,że ziemia egipska Ikos ma cudny zapach!
Pachnie lekko budyniowo-waniliowo-karmelowo?
Jako maniaczka kosmetyków,których dodatkowym atutem jest zapach,jestem na Tak!!!

Dodatkowe uwagi: 
Produkt testowany dermatologicznie i mikrobiologicznie,
Niezwykle wydajny - wystarcza na około 300 zastosowań!

Ocena ogólna
4/5

                                                                                                       Macie swoje ulubione bronzery?



26 komentarzy:

  1. Nie słyszałam o tym kosmetyku, mimo tego że podobno były jego recenzje. Ciekawie się zapowiada ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja rowneiz jeszcze o nim nie slyszalam ;p

      Usuń
  2. Chciałaby ją kiedyś przetestować, tylko ta cena.

    OdpowiedzUsuń
  3. kiedyś chcviałam bardzo wypróbować ziemię egipską, tylko ona jest strasznie droga

    OdpowiedzUsuń
  4. mam i naprawde lubie, chociaz wciaz mam problemy z nakladaniem bronzera na twarz, jestem niewymiarowa :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ciekawi mnie ten kosmetyk :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Musze kiedyś w końcu spróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ahhh, taki zapach by mnie skusił, niewątpliwie!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja mam Ziemię z Bi-Kora, jestem bardzo zadowolona, to mój najlepszy bronzer, jaki miałam do tej pory, ale też trzeba uważać żeby nie przedobrzyć:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ładnie wygląda na twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Efekt bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ja się czaję i czaję na tę ziemię egipską, póki co koncze swoj bronzer mineralny lancome, a teraz nie wiem co kupić, poczytaj o bronzerze NUXE (on to dopiero jest zdrowo naszprycowany!) :))))))) ja sie nad nim zastanawiam bo jest go mega duzso

    OdpowiedzUsuń
  12. zgadzam się odnośnie koloru - mógłby być chłodzniejszy

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja jestem ze swojej bardzo zadowolona! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. ja mam tendencję do przesadzania z konturowaniem, więc obawiam się, że mogłabym nią zrobić sobie krzywdę ;/

    OdpowiedzUsuń
  15. ładnie wygląda na policzku. :) bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ładnie się prezentuje;) Często mi się zdarza, że kogoś ludziom przypominam, często jakieś znane osoby, choć ja sama nie widzę podobieństwa do nikogo;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jak ma drobinki to mi się nie podoba.

    OdpowiedzUsuń
  18. ja chcę taką ziemię ;]]]

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam swoje dwa ulubione bronzery- Harmony Mac i The Balm Bahama mama

    OdpowiedzUsuń
  20. Ostatnio dokonalam wymianki z blogowiczka wlasnie na te ziemie. Jak narazie czeka grzecznie na swoja kolej. Troszke mnie przerazila w pudelku i tak jak napisalas Basiu na palec bardzo ciezko ja nabrac.
    Dam jej jednak szanse jak wyjdzie slonce i moja buzi przybierze troszke bardziej normalne kolorki.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Wam za każdy komentarz,sprawia mi to wielką radość i daje znak,że czytacie moje posty:-)
Proszę nie zostawiaj linków do swojego bloga i reklam,bo Twój komentarz wyląduje w spamie!