niedziela, 30 grudnia 2012

Moje ostatnie zakupy w 2012r i mała zapowiedź Madame L'ambre;-)

Witam Kochani:-)
Miałam zrobić jakiś makijaż sylwestrowy,ale jestem przeziębiona i nawet nie chwytałam za pędzle,bo oczy mam zaczerwienione...Niedawno zrobiłam ostatnie w tym roku zakupy w drogerii Natura i chciałam Wam pokazać co znalazło się w moim koszyku;-)Zamówiłam też podkład mineralny i róż Lily Lolo,ale jeszcze do mnie nie dotarły,już nie mogę się doczekać minerałów:-)A tymczasem moje drobne zakupy:
1. Limitowana edycja rozświetlacza Catrice spectaculART 01 Artfully Lustrous
Kiedy podeszłam do szafy Catrice,pierwsze co rzuciło się w moje oczy,to osamotniony rozświetlacz;-)Widziałam go niedawno na blogu u Sroczki,już wtedy wpadł mi w oko;-)

Pomyślałam,żal mi go,biedny nie ma towarzystwa,dlatego chętnie przygarnęłam go do siebie,urzekło mnie opakowanie i jego wygląd,daje świetne gładkie wykończenie, jasny beż delikatnie opalizujący na złoto,można też dostrzec i srebrne iskierki,bez różowych tonów,nie miałam takiego w swojej kolekcji
i właśnie dlatego go zakupiłam.Na skórze czasem wybijają się u mnie większe złote drobinki,ale to zależy,nie przy każdym nałożeniu.Jestem z niego bardzo zadowolona,jest bardzo dobrej jakości i nie jest drogi.

Za opakowanie 11 g zapłaciłam 18,99zł.Bardzo fajny produkt.Polecam;-)Piękny,prawda?

2.Peel off Nail Art Base Coat Essence poj.10 ml cena 8,99zł
Baza ułatwiająca szybkie pozbycie się z naszych paznokci wszelkiego rodzaju lakierów brokatowych,bardzo chciałam ją kupić,kiedy napisała o niej Idalia.Produkt wydaje się fenomenalny,lakier brokatowy zdejmujemy z paznokci jak folię,coś jak maseczkę do twarzy typu peel of;-)Brzmi super,koniec koszmarnego zmywania,a jak faktycznie się sprawuje,pierwsze testy już za mną,ale ostatecznie wypowiem się jak jej poużywam na różne sposoby i z różnymi typami lakierów;-)
3.Sztuczne rzęsy, Infinity cena ok 10zł, produkowane dla drogerii Natura,ja kupiłam je w promocji za ok. 6zł, całkiem fajne,pomyślałam,że przydadzą się do makijażu sylwestrowego,ale obecnie jestem mocno przeziębiona,oczy mi łzawią i nawet nie próbowałam robić makijażu,bo wiem jak to się skończy...Zobaczę co jutro uda mi się zdziałać,a wieczór sylwestrowy mamy spędzić u szwagierki na typowej domówce,jak mi oczywiście coś się polepszy,cały czas się kuruję;-)
4. Original Source, Chocolate & Orange Gel -żel pod prysznic o zapachu czekolady i pomarańczy.
Na żel skusiłam się już przy kasie,był w promocji za 6.99zł,a nie ukrywam,że od dawna chciałam go wypróbować.
O żelach Original Source wyrobiłam już swoje zdanie i napewno opowiem o nich w osobnym poście,teraz jedyne co mogę o nim powiedzieć,to to,że żel ma cudny zapach,dosłownie pachnie jak pomarańczowe delicje,ale zapach podczas mycia szybko znika,no i konsystencja jest galaretowata,nie wiem czy jeszcze go kupię....
5. Original Source, Raspberry & Vanilla Milk Shower Gel- żel pod prysznic o zapachu soczystej maliny z aromatem wanilii.
Zapach żelu jest prześliczny,uwielbiam go,pachnie jak śmietankowo-truskawkowy lizak Chupa Chups:D
Konsystencja bardziej kremowa,taka budyniowa i lepiej się sprawdza niż w żelu powyżej,szkoda,że zapachy tak szybko się ulatniają,mam wrażenie,że wraz z myciem czar pryska,piękne zapachy pozostają jedynie w opakowaniu...Mimo to,jestem skłonna kupić ten żel ponownie,bo przyjemnie się go używa;-)

Jestem ciekawa czy wpadło Wam coś w oko,jestem pewna,że większość z Was zna te produkty;-)
Jak zamierzacie spędzić Sylwestra?Mam nadzieję,że każdy z Was spędzi ten wyjątkowy dzień
w wyjątkowej atmosferze,już teraz życzę Wam wspaniałej szampańskiej zabawy,gdziekolwiek się wybieracie:-)                                  


A już niebawem na blogu :-)
Kosmetyki
Madame Lambre
Znacie?Prawda,że cudnie się prezentują?Opakowania robią wrażenie!Jestem ogromnie szczęśliwa,że mogę je poznać i wypróbować;-)
Będę mieć też dla Was małe rozdanie;-)

Marka kosmetyków Madame LAMBRE jest absolutną nowością na rynku polskim, stworzoną z miłości do piękna dla każdej kobiety poszukującej unikalnego i intrygującego sposobu wyrażania siebie.

Kosmetyki Madame LAMBRE produkowane są w oparciu o profesjonalne receptury, nowoczesne technologie, na bazie najlepszych surowców i wyselekcjonowanych składników aktywnych.

Oryginalność i wyjątkowość Madame LAMBRE to wysoka jakość, ale także czar ręcznie robionych opakowań oraz filozofia marki, nawiązująca do romantycznych historii z malowniczych i kobiecych czasów secesji.
Buziaki


29 komentarzy:

  1. ja też się kuruję, udanego Sylwestra i zdrówka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wzajemnie Kochana i również zdróweczka!

      Usuń
  2. Udało Ci się kupić dwa produkty, których ja nie mogę trafić od dwóch dni, czyli bazę z Essence i rozświetlacz z Catrice ;] smuteczek ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chyba miałam szczeście,a nie pojechałam specjalnie,poprostu tak przy okazji weszłam,bo ja nie mam u siebie Natury;-)nie smutaj się;*

      Usuń
  3. Jaki kolor podkładu z LL wybrałaś? Mam podkład z LL i jestem bardzo ciekawa twojej opinii.
    Rozświetlacz z Catrice ma przepiękny kolor, sama miałam na niego ochotę, ale ta masa srebrnych drobinek mnie do niego zniechęciła.
    W bazę peel-off też się zaopatrzyłam, zamierzam oswoić brokaty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zoila,wybrałam Warm Peach,ponieważ lubię,gdy podkład wchodzi w żółte tony,zastanawiałam się nad Blondie,ale jest bardzo jasny,bardzo chcę wrócić do minerałów,choć przy tłustej cerze potrzeba cierpliwości do nich,ale jak ich kiedyś używałam,to stan mojej cery był wiele lepszy,miejmy nadzieję,że będzie dobrze,bo podkład trochę kosztuje,a róż wybrałam Ooh La La,wybrałam też darmowe próbki;-)Rozświetlacz ma te drobinki,ale nie są jakieś nachalne,takiego właśnie nie miałam i się skusiłam,tak na specjalne okazje;-)

      Usuń
    2. Miałam ochotę na WP, ale czytałam, że robi kurczaka na twarzy i się przestraszyłam. Potem stwierdziłam, że skuszę się na Blondie, ale z kolei bałam się, że będzie zbyt jasny i różowy. Postawiłam na Barely Buff, który jest dziwny - raz zbyt pomarańczowy i ciemny, innym razem blady jak ściana. Nie ogarniam :D

      Usuń
    3. W razie czego dodam jaśniejszego koloru,mam mineralny puder z kaolinem,zobaczymy;-)Może warto zamówić próbkę i wymieszać kolory,z minerałami ciężko wybrać ten idealny odcień dla siebie,obym się nie rozczarowała;-)

      Usuń
  4. Mam ten róż i jestem z niego bardzo zadowolona. Daje piękny, subtelny efekt ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kupiłam tą bazę z Essence i testuję z topperem Circus ;) Zobaczymy czy da radę;)

    OdpowiedzUsuń
  6. kupiłam na Sylwka takie same rzęsy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Już czekam na madame Lambre:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciągle poluje na ten rozświetlacz i nigdzie go nie mogę dorwać ;(

    OdpowiedzUsuń
  9. pięknie wyglądają opakowania tych kosmetyków :) jestem ich strasznie ciekawa :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Jestem bardzo ciekawa tej nowej marki. Śliczne są te opakowania. Takie secesyjne.

    OdpowiedzUsuń
  11. Zdrówka Basiu życze.
    Rozświetlacz wygląda bardzo interesująco. Niestety ja na limitowanki nigdy nie moge sie załapac;/

    OdpowiedzUsuń
  12. Żel o zapachu malin i wanilii kusi. Uwielbiam wszystko, co pachnie malinami:) To moje ulubione owoce;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zastanawiałam się nad rozswietlaczem ale dla mnie on zbyt się świecił :(

    OdpowiedzUsuń
  14. O to czekam na Madame Lambre bo są urocze :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zakupy widzę udane :) miałam lakier peel off, ale oddałam bo prawie nie używam lakierów brokatowych. mam także OS zapach raspberry & vanilla i go uwielbiam *_* czekam na info o Madame Lambre!

    pozdrawiam i życzę szczęśliwego Nowego Roku!
    /makiazas23.blogspot.com - może zainteresuje Cię rozdanie?/

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo mnie ciekawią kosmetyki Madame Lambre, mają piękne opakowania! A żel czekoladowo-pomarańczowy OS to jeden z moich ulubieńców :). Zdrówka! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo lubię żele OS. Piękny ten rozświetlacz :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Madame widziałam w Hebe i się zakochałam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo lubie żel z OS o zapachu Czekolady i pomarańczy :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Sama chętnie kupiłabym rozświetlacz, ale nie wiem czy będzie okazja wpaść do Natury. Ja sama bazy peel off boję się używać ;O raz użyłam, ale wrażenia dobrego na mnie nie zrobiła...

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo lubię żel z OS malina z wanilią ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Widziałam ostatnio ten rozświetlacz w Naturze, ale akurat portfel świecił pustkami :( Czekam na Madame Lambre :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Piękny ten rozświetlacz :) Ja mam ogromne braki w rozświetlaczach :/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Wam za każdy komentarz,sprawia mi to wielką radość i daje znak,że czytacie moje posty:-)
Proszę nie zostawiaj linków do swojego bloga i reklam,bo Twój komentarz wyląduje w spamie!