środa, 20 czerwca 2012

Wygładzający peeling do ciała z mlekiem i miodem - Nowość Joanny Z Apteczki Babuni

Witam:-)
Nadchodzę z dobrą nowiną dla wielbicielek kosmetyków Joanny Z Apteczki Babuni!
Być może słyszałyście już o nowościach w tej serii,ale ja dopóki nie otrzymałam peelingu do ciała z tej serii,kompletnie nie wiedziałam,że taka seria istnieje.

Tak,tak Laboratorium Joanna rozszerzyło gamę znanych i lubianych kosmetyków o wygładzające peelingi do ciała.
Wśród premierowych peelingów znajdziemy:


 - gruboziarnisty oczyszczający i wygładzający peeling z proteinami mlecznymi i ekstraktem z miodu, które odżywiają i nawilżają skórę, wpływają na poprawę elastyczności i napięcia, właśnie taki peeling odkryłam w swoim czerwcowym BlogBoxie od Marty:*


Pozostałe peelingi to:

- gruboziarnisty oczyszczający i wygładzający peeling z ekstraktem z oliwek, który odżywia i poprawia kondycję skóry, jednocześnie ją odprężając i łagodząc


źródło http://cekin.pl/makijaze-kosmetyki-i-fryzury/wygladzajace-peelingi-do-ciala-joanna-z-apteczki-babuni-2669


Akurat nie lubię kosmetyków z ekstraktami z oliwek,jakoś zapach mnie nie przekonuje,ale wiem,że oliwki
zawierają mnóstwo wartościowych składników odżywczych;-)

Trzeci peeling :
- oczyszczający i wygładzający peeling z ekstraktem z bzu, który wpływa na poprawę kondycji skóry, subtelnie łagodząc podrażnienia, wygładzając i ujędrniając ją
Zapowiada się obiecująco,coś dla fanek zapachu kwiatów bzu,czyli dla mnie,zawsze żałuję,że bzy tak szybko przekwitają...bo pachną cudnie!Ciekawe jak z zapachem peelingu,czy będzie taki prawdziwy...czy chemiczny ach byłoby super poczuć prawdziwą woń tych pięknych kwiatów!





źródło http://cekin.pl/makijaze-kosmetyki-i-fryzury/wygladzajace-peelingi-do-ciala-joanna-z-apteczki-babuni-2669


Wszystkie trzy peelingi zawierają złuszczajace drobinki, zapewniające efektywne usuwanie zrogowaciałego naskórka, pobudzają mikrokrążenie i odnowę wierzchniej warstwy skóry. Już po jednej aplikacji skóra staje się miękka, gładka i elastyczna. Peelingi doskonale przygotowują skórę do efektywnego wchłaniania kosmetyków pielęgnujących takich jak balsamy i masła do ciała.

Joanna
Z Apteczki Babuni
Wygładzający peeling z proteinami mlecznymi i ekstraktem z miodu

Pojemność: 300 g
Cena: ok. 14 zł


Moja opinia:

Opakowanie jest całkiem spore,odkręcamy słoik i już możemy nabierać peeling,napewno zużyjemy go do końca:-)

Otwierając go spodziewałam się innego zapachu,zazwyczaj zapachy mleka i miodu kojarzą mi się całkiem inaczej,jednak zapach jest przyjemny,słodkawy i aż miło po niego sięgać.


 Peeling ma konsystencję lejącą,nie jest zbity jak większość peelingów cukrowych,to raczej gęściejszy galaretkowaty żel,który ma w sobie sporo grubszych drobinek peelingujących.Z łatwością nabieramy go na dłonie i przenosząc na ciało możemy odrazu rozpocząć peelingowanie,nic nam nie spływa,drobinki dzięki temu,że są zatopione w żelowej masie mają świetną przyczepność do ciała,a co najważniejsze to peeling delikatnie się pieni,myje nasze ciało a przy tym dosyć dobrze je wygładza i usuwa martwy naskórek.Drobinki nie są bardzo ostre,ale nie są delikatne jak np. w peelingu myjącym z serii Joanna Naturia.Jeżeli chcemy uzyskać mocniejszy efekt zdzierania,można go użyć na suchą skórę,na mokro efekt jest troszkę łagodniejszy.W efekcie użycia peelingu nasze ciało jest fajnie wygładzone i miękkie,ten efekt utrzynuje się dość długo,ale konieczne jest nałożenie po nim balsamu czy masełka do ciała.Jeśli lubicie bardziej zbite peelingi,to ten nie jest dla Was.


Peelingu użyłam 3 razy,przypuszczam,że starczy na około miesiąc,a może więcej jeśli użyjemy go rzadziej niż 3 razy w tygodniu,akurat ja mam taką potrzebę;-)
Skład:

Peeling wygładzający Z Apteczki Babuni jest bardzo fajny,jeden z lepszych jakie miałam ,a mam sporo peelingów,ale mocniejszych,ten jest taki w sam raz,jeśli nie lubicie bardzo mocnych zdzieraków,ani tych za słabych to ten jest idealnym rozwiązaniem,nie podrażni,rolę swą spełnia dobrze i świetnie nadaje się pod prysznic,bo przy okazji złuszczania pod wpływm wody pieni się ,myjąc nasze ciało,na dodatek przyjemnie pachnie,choć zapach jest lekko chemiczny.Chętnię kupię ten z ekstraktem z bzu,jak tylko wykończę swoje peelingowe zapasy.Ten polecam.

Czy słyszałyście już o tych nowościach od Joanny?







57 komentarzy:

  1. Czytałam już post na temat tego peelingu mleko+miód na innym blogu i również był on pozytywny.
    Ja mam natomiast wersję z oliwką i nic dobrego o niej nie mogę napisać :( Przelewa się, pachnie cytrynowo, ale tak sztucznie-cytrynowo, chamski zielony kolor od razu sugerujący , że z niczym naturalnym nie mamy do czynienia, właściwości peelingujące takie se ...
    Ehhh powiedziała, co wiedziała :/
    Generalnie chyba te dwa warianty zapachowe się od siebie mocno różnią :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój peeling jest takim treściwszym zelem,ale fajnie się nabiera,natomiast przypuszczam,że zapachy wszystkie będą zalatywały chemią,bo mój też z mlekiem i miodem się nie kojarzy,ale nie jest brzydki,działa średnio,nie jest mocny,ale słaby też nie.Oliwki nie kupię,bez kusi,ale ciekawe jak sprawa z nim wygląda,poczekam na recenzję;-)

      Usuń
    2. Ja też mam oliwkę i - żeby nie było nudno - bardzo ją lubię :)

      Usuń
    3. ja też swój polubiłam,jak widać co osoba to inne zdanie,dlatego nie zawsze trzeba się sugerować zdaniem innych,a cena jest do przełknięcia,więc czasem warto kupić i przekonać się na własnej skórze:-)

      Usuń
    4. Chyba jestem zbyt wymagająca :P

      Usuń
    5. Ja lubię coś na odmianę,miałam dość takich typowych zdzieraków,kupiłam też taki w żelu Tutti Frutti z kiwi i karambolą i jest to napewno gęściejszy zel,ale ściera zdecydowanie mniej,może wspomnę o nim niedługo:-)

      Usuń
  2. strasznie bym go chciała, a nie wiem gdzie szukać :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Rossmanie jest seria Z Apteczki Babuni,ale nie wiem czy są te peelingi,co do sklepów można sprawdzić tu http://www.joanna.pl/

      Usuń
  3. O ten o zpachu bzu bardzo zacheca. Moze to smiesznie zabrzmi ale wziela mnie ochota na galarteke morelowa:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Morelowej nigdy nie jadłam;-)

      Usuń
    2. To taka w ogóle istnieje ? Oooo, morelki luubię!

      Usuń
  4. nie podoba mi się lejąca formuła. wolę zbity peeling, szczególnie jeśli jest cukrowy. ja mam ochotę na bez.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam 3 cukrowe peelingi takie zbite,dlatego to taka fajna odmiana dla mnie,też wolę zbite,tyle,że one sypią się,ten nie,jest całkiem ok,tak jak pisałam ja używam go jak żelu pod prysznic:-)

      Usuń
    2. to jest jakieś wyjście :)

      Usuń
  5. chętnie wypróbuję te peelingi.

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam peelingi! Chcę je wszystko, bo ostatnio cierpię na braki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. uwielbiam takie, chętnie spróbuję jak gdzieś u siebie dostanę, w co wątpię

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W małych drogeriach u mnie można spotkać Joannę;-)

      Usuń
  8. mmm z mleka i miodu miałam kompres do włosów :D idzie odlecieć przy tym zapachu :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Balbinko ja też miałam ten kompres i peeling jednak pachnie inaczej;-)Kompres pachnie przyjemniej!

      Usuń
  9. ja mam bezowy i bardzo mi się podoba jego ścieranie:) w sam raz:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie za mocny,ni słaby taka równowaga prawda:D

      Usuń
  10. Jak dla nie to za słaby, wolę mocniejsze zdzieraki ;))

    OdpowiedzUsuń
  11. Smakowicie wygląda :) Szkoda, że ma rzadszą konsystencję - ja lubię konkretne peelingi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest rzadszy,ale to nie typowy delikates jak inne żelowe peelingi;-)

      Usuń
  12. ciekawa jestem jak się u mnie sprawdzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. O proszę! Jeśli znajdę gdzieś bezowy, to z przyjemnością go wypróbuję! :) Lubię peelingi cukrowe, ale niektóre właśnie są o tyle uciążliwe, że się sypią i nie zawsze chce mi się z tym bawić :P A takie bardziej lejące jakoś łatwiej mi okiełznać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie,tutaj nic się nie sypie,myjemy sie i przy okazji ścieramy:-)

      Usuń
  14. oooo musze poszukac bo bezowy tez bym wypróbowała :)

    http://kobiece-wariacje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. oo ten o zapachu bzu brzmi kusząco:D kocham ten zapach i też żałuję że kwiaty bzu tak szybko przekwitają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też żałuję,że tak krótko możemy się nimi cieszyć:-)

      Usuń
  16. http://siempre-la-belleza.blogspot.com/2012/06/blogowa-zbiorka-dla-zwierzakow-oddaj.html

    OdpowiedzUsuń
  17. Ten peeling słodko wygląda;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Cieszę się, że jest taki dobry, bo ten z bzem byłby idealny dla mnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. O kurcze o tym cudzie pierwszy raz słyszę

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam bzowy. Niby ok, ale skład jest słaby. Tego DMDM h nie odżałuję i koniec! Wszystkie peelingi porównuję z resztą do mojego jak dotąd ulubionego ze Starej Mydlarni i jeszcze żaden go nie przebił ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. może kupię sobie ten co ty masz albo ten z bzem ; )
    skusiłaś mnie ; d

    OdpowiedzUsuń
  22. Jak peeling to korund albo kawa :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Duża pojemność i niska cena i na pewno ślicznie pachnie :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Czekałam na Twoją recenzję i przekonałaś mnie do niego;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Konsystencja jak najbardziej na plus! :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Odpowiedzi
    1. ps. czy mój komputer (tzn mój na pewno, aczkolwiek teraz siedzę u swojego tż) jest popsuty, czy zmieniłaś szatę graficzną z brązowego (jejjj, dobrze wgl pamiętam, że to był brązowy?) na biały ?!

      Usuń
    2. Tak zmieniłam,chciałam bardziej przejrzystą;-)

      Usuń
    3. Uff, ja już myślałam, że to mój komputer zmienia kolory ;o

      Usuń
  27. lubię ich kosmetyki :) tego cuda nie miałam, bo nie mogłam zlokalizować u siebie :(

    OdpowiedzUsuń
  28. u mnie czeka w kolejce, mam zdaje się wersję oliwkową :)

    OdpowiedzUsuń
  29. nie znam i nigdzie jeszcze nie widziałam a szkoda...:(

    OdpowiedzUsuń
  30. jeśli chodzi o kosmetyki z oliwką to zależy z jakiej są firmy. Miałam kiedyś mydło w płynie z Oriflame i śmierdziało rybami, a z kolei krem z oliwką z AVON albo żel oliwkowy Palmolive pachną ślicznie;))

    OdpowiedzUsuń
  31. Jaki fajny! bardzo lubię kosmetyki marki Joanna, jak go gdzieś zobaczę to na pewno spróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja zdecydowanie lubię gęste peelingi, więc ten nie jest dla mnie :/

    OdpowiedzUsuń
  33. niestety nie lubie miodu, a na sam zapach mnie odrzuca:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem,czy przeczytałaś posta,czy sugerowałaś się nazwą,ale ten peeling nie ma nic wspólnego z zapachem miodu,pachnie inaczej poprostu,aczkolwiek słodkawo;-)pozdrawiam:-)

      Usuń
  34. Kupię sobie oliwkowy, albo bez, albo i oba :D
    W sumie chciałam go wziąć gdy już brałam Twój, ale właśnie pomyślałam, że poczekam na recenzję ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Tak, koniecznie sięgnę, nawet nie wiedziałam, że on taki żółciutki jest :) Dzięki za podpowiedź, gdzie szukać :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Wam za każdy komentarz,sprawia mi to wielką radość i daje znak,że czytacie moje posty:-)
Proszę nie zostawiaj linków do swojego bloga i reklam,bo Twój komentarz wyląduje w spamie!