piątek, 7 października 2011

Everyday Minerals Snow Angels- Travel Size cienie do powiek z kulkowym aplikatorem oraz 2 róże EDM

Witajcie Kochani. Tym razem notka o kosmetykach mineralnych firmy Everyday Minerals,które otrzymałam do przetestowania od sklepu  


Miałam przyjemnośc otrzymać zestaw Snow Angels z uroczą kosmetyczką

Co producent pisze o zestawie: 
 W sam raz na zimę - limitowana edycja dostępna przez limitowany okres czasu! Każda kosmetyczka jest ręcznie malowana wodnymi farbkami w Austin. Delikatne, pięknie lśniące odcienie - idealne na karnawałowe przyjęcia!

Kosmetyki mineralne Everyday minerals  to"100% czystych minerałów, niezwykle krótki skład, naturalne, lekkie, bezpieczne dla skóry. 

W skład zestawu wchodzą:
3 cienie Travel Size z kulkowym aplikatorem, 2 róże po 2.5 g oraz ręcznie malowana kosmetyczka 
Dostepny [tu]  cena 42.90

1.Róż “Short Cake” - opakowanie Mini (2,5 g.)
Ciepły odcień malinowy ze złotymi iskierkami 


2.Róż “Cookie Sheet” - opakowanie Mini (2,5 g.)
Odcień  stonowanego różu ze srebrnymi drobinkami

 Zdjęcia Światło dzienne


 Zdjęcia z fleszem

Pełną kolorówkę i opis róży możecie znaleźć na stronie [klik] 
Do wyboru jest aż 37 kolorów róży o wykończeniu matowym, perłowym lub lśniącym.
1 g kosztuje 8,90 zł
 5,5 g kosztuje 29.90 zł 

Moja opinia: róże 
  Słoiczki zawierają 2,5 g róży,są solidne,posiadają w środku sitko.Taka ilość starczy na bardzo długo.Są bardzo dobrze napigmentowane,dzięki temu można stopniować warstewki koloru,lepiej nakładać delikatnie,aby nie narobić sobie placków.Pięknie lśnią,jednak te drobinki mają tendencję do wędrowania po naszej twarzy,niekoniecznie mi się to podoba, wolałabym, aby były bez drobinek,gdyż przy mojej tłustej cerze nie są one wskazane,gdyż taki błyszczacy róż uwidacznia niedoskonałości.Znalazłam na nie sposób,nabieram je na pędzel typu "skunks" i lekko strzepuje drobinki,efekt na buzi jest naprawde ładny,obydwa kolory fajne,ale bardziej podoba mi się Cookie Sheet.Zbyt często ich nie używam,przez te brokatowe wykończenie,wolałabym jednak coś w macie.Co do trwałości jest zadowalajaca,ale róż zaczyna znikać z upływem dnia.Będzie odpowiedni dla osób,które potrzebują rozświetlenia policzków i lubią błysk na buzi.Ja uwielbiam róż EDM "Waffle Cone",będzie o nim notka;-)Ogólnie róże są świetne,tylko trzeba znależć swój kolor.  
 ocena: 3/5

 3. Cień do powiek “Christmas Carol” – Travel Size

4.Cień do powiek “Silver Bell” – Travel Size

5.Cień do powiek “Sleigh Ride” – Travel Size

W świetle dziennym kilka warstw


  3.Cień “Silver Bell” chłodny srebrzysty szary,również z mnóstwem kolorowych drobinek( widoczne na zdjęciu z fleszem)bardzo ładny uniwersalny odcień.Dobrze widoczny na powiece,można stopniować efekt.


  4.Cień Sleigh Ride na pozór wydaje się matowym fioletem, ale tylko w świetle dziennym,na zdjęciu z lampą  opalizuje lekko na niebiesko i również pięknie błyszczy kolorowymi iskierkami,idealny do przydymionego makijażu oka.Najmniej widoczny po nałożeniu na powiekę, trzeba go długo aplikować   


 
5.Cień “Christmas Carol” to taka piękna chłodna zieleń z mnóstwem srebrnych drobinek( w świetle sztucznym mienią się na kolorowo),przypomina mi posrebrzaną gałązke świerka.Bardzo podoba mi się solo na oku z dodatkiem czarnej kreski.Dobrze napigmentowany,na oku widoczny po kilkakrotnej aplikacji kulką

Zdjęcia z fleszem

 Kosmetyczka "Snow Angels" 

Lniana kosmetyczka jest ręcznie malowana wodnymi farbkami w Austin
Urocza:-)

Moja opinia:cienie
 Wersja cieni Travel Size.Cienie w plastikowej solidnej buteleczce z aplikatorem kulkowym,tak, tak, mechanizm działania identyczny jak w kulkowych dezodorantach.Pierwszy raz miałam okazję stosować cień w kulce.Ta wersja ma być dla nas wygodna,gdyż taki rozmiar buteleczki bez problemu wrzucimy do torebki i po kłopocie.Aplikator kulkowy ma nam ułatwić dozowanie produktu na powieki.Czy sprawdza się u mnie?


Jeżeli chodzi o aplikację,to bardzo przypadła mi do gustu.Kulka fajnie sunie po powiekach,nie zacina się.Jeżeli chcę szybko pomalować oczy,to wystarczy kilkakrotnie przejechać kulką po powiece,cienie fajnie przylegają do powieki i nawet się nie osypują.Przy okazji aplikowania kuleczka nawet ciut rozciera nam cień,ale żeby był on widoczny na powiece,trzeba kilka razy go zaaplikować,chyba,że ktoś oczekuje bardzo delikatnego efektu.Najmniej podoba mi się cień fioletowy,trzeba się z nim troszkę pomęczyć.Najlepiej postukać aplikatorem o wieczko z jakiegokolwiek produktu i zaaplikować go pędzlem,bo kolor jest naprawdę ciekawy.Bardzo podoba mi się cień zielony i srebrny,w świetle dziennym cienie wyglądają na stłumione,przygaszone, a w świetle lampy to one błyszczą przecudownie,idealne na imprezę do makijażu wieczorowego.Obowiązkowo u mnie baza pod cienie,bo inaczej szybko znikają z powiek.Na mokro efekt jest bardziej widoczny,ale tutaj już kulka nie da rady.Roll on jest nawet fajnym pomysłem,do szybkiego makijażu dziennego.Napewno zabrałabym taki cień w podróż,bez obawy,nie pokruszy się,ani nie wysypie;-)Cienie fajnie łączą się ze sobą i z cieniami niemineralnymi.
Można kupić w zestawie [tu] 
Ocena ogólna: 3+/5 

Dziękuję sklepowi EverydayCosmetics za udostępnienie mi kosmetyków do testowania. Jednocześnie oświadczam, że ten fakt nie wpływa na moją ocenę, a moje recenzje są jak najbardziej obiektywne.  

Czy miałyście już kontakt z kosmetykami Everyday Minerals,chętnie poczytam co o nich sądzicie?
Wolicie cienie mineralne czy tradycyjne?

Buziaki



  

30 komentarzy:

  1. powiem szczerze, że podoba mi się forma nakładania z tą kuleczką :) niestety styczności z nimi nie miałam ...

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja bardzo EDM lubię.. To jedna z pierwszych firm mineralnych z jakimi miałam styczność.. Z podkładami się rozstałam ale róże, cienie, bronzery i pudry uwielbiam :)

    Swoją droga róż Cookie Sheet bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  3. róże rzeczywiście zbyt brokatowe. z cieni - ten zielony wygląda ślicznie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Faktycznie, taka forma nakładania cieni może sprawdzić się w podróży ale na dłuższą metę nie jest zbyt wygodna, dobrze, że zawsze można nabrać trochę cienia na pędzelek :). Dla mnie wszystko zbyt błyszczące.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mój zapał ostudziła ocena końcowa :) A róże bardziej się nadają jako cienie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Cuenie fajne aczkolwiek roze mimo ladnej kolorystyki nie sa dla mnie przez te drobinki swiecace

    OdpowiedzUsuń
  7. jamapi jeśli potrzebujesz delikatnego koloru na powiece to ta forma ci przypadnie do gustu

    Yasinisi też uwielbiam róże,ale inne odcienie i bardziej w matach

    simply_a_woman róże matowe są cudne, a cień zielony równiez mój ulubiony

    Mooncat cienie tylko w sztucznym świetle tak błyszcza, normalnie w dziennym nie;-)

    Wena chce być szczera w opiniach recenzowanych kosmetyków,polecam Ci inne róże z EDM bo naprawde warto,ale te mniej brokatowe,szkoda,że mi trafiły sie te,bo przy innych jakie miałam dostałyby 5/5 ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. róże EDM lubię (mam kilka i jeszcze jakieś bronzerki też), z tych pokazanych tutaj podoba mi się Cookie Sheet

    co do cieni miałam też takie w kulce, ale jakoś mi nie odpowiadała taka forma i w końcu przesypałam do pojemniczków z sitkiem takich małych ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Hazel Eyed jak mi się znudza,to pewnie skorzystam z twojego pomysłu,choc jak sie opakowaniem postuka,to wylatuje spora ilość cienia:-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie znam, ale bardzo spodobał mi się róż “Cookie Sheet”. Tylko te wędrujące drobinki trochę mnie zniechęcają... Wszystkie cienie mają fajne kolorki!

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękne kolory róży,a le po kiego maja te drobinki. Cień Sleigh Ride ma piękny kolor- założę się jednak, że ja cieniem w kulce zrobiłabym sobie krzywdę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. zoilo, ten fiolet to jedynie pędzlem dla wyrazistego efektu;-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Oj, zazdroszcze wspolpracy ;) moja wymarzona firma. Tylko ze mnie najbardziej ciekawia cienie i roze z ich oferty, bo sa po prostu cudowne. Mam dwie odsypki i jestem zakochana. ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nigdy jeszcze nie miałam cieni mineralnych , przyzwyczaiłam się do tradycyjnych :)
    Te, które pokazujesz mają piękne kolorki :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zapowiada się ciekawie!

    Może poobserwujemy się wzajemnie? :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Róże mi się bardzo podobają, bo lubię takie mocno rozświetlające:) Zwłaszcza ten pierwszy kolorek wpadl mi w oko!

    OdpowiedzUsuń
  17. kolory róży są prześliczne - ale zbyt dużo brokatu.

    Lakier Pierre Arthes ma śliczny kolorek;) Polubiliśmy się;) Nie lubiłam dotąd niebieskiego na paznokciach, ale z tym jest inaczej;)) Jeszcze raz dziękuje;)

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  18. wow cienie mają bardzo ładne kolorki :) Róże tej firmy niestety u mnie się nie sprawdzają- sama nie wiem dlaczego :/ chyba mam problem z ich aplikacją.

    OdpowiedzUsuń
  19. Zapraszam do udziału w konkursie :) Proste zasady :) http://yoanka-venus.blogspot.com/2011/10/recenzja-produkty-my-organic.html

    OdpowiedzUsuń
  20. kosmetyki mineralne są bardzo dobre i nie są tak inwazyjne dla skóry jak inne.

    OdpowiedzUsuń
  21. Podoba mi się kolor pierwszego różu, ale ten brokat nie jest dla mnie... A z cieni najbardziej podoba mi się zielony. I jestem ciekawa, jak to jest aplikować cień w kulce. :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Róże mają piękne kolory - zwłaszcza Short Cake. Szkoda tylko że mają tyle błyszczących drobinek. Z cieni moim faworytem jest Sliegh Ride - cudowny kolor!

    OdpowiedzUsuń
  23. Uwielbiam kosmetyki Everyday Minerals! :) Obecnie używane przeze mnie róże to Waffle Cone i Pumpkin Pie choć kolorów mam dużo więcej. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  24. kolory fajne, ale nie mój gust ; )
    za to bardzo podoba mi się kosmetyczka : )
    zapraszam do mnie http://homoserek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. Odcienie masz przepiękne. Wszystkiego. :) Co do róży to uważam, że są rewelacyjne - ja co prawda oddałam swój mamie, ale wyłącznie dlatego, że był dla mnie nieco za ciemny. Natomiast kulkowy patent w cieniach kompletnie się u mnie nie sprawdził. ;) Jakoś mi było niewygodnie i nie po drodze. ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Silver Bell bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Wszystkie cienie ładnie połyskują. Ja preferuję brązy i złoto;-). Osobiście nie przepadam za cieniami w kulce;-). Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  28. te cienie z drobinkami brokaciku są sliczne. Ja ostatnio mam manie na wszystko co ma brokat. Bo ostatnio zakupiłam sobie cinie brokatowe sypkie z donegala no i jak zobaczylam efekt to poprostu sie zakochalam ,dlatego teraz taka manie zobacz sobie te brokaty http://www.donegal.com.pl/160-brokaty-na-powieki

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Wam za każdy komentarz,sprawia mi to wielką radość i daje znak,że czytacie moje posty:-)
Proszę nie zostawiaj linków do swojego bloga i reklam,bo Twój komentarz wyląduje w spamie!