poniedziałek, 13 lutego 2012

Basic Vanilla matt lip gloss- błyszczyk o matowym wykończeniu?

Matowy błyszczyk? Czy to odpowiednia nazwa...?Ja nazwałabym go raczej pomadką w musie,bo właśnie tak wygląda:-)
Ostatnio będąc w Rossmanie,chciałam kupić bardzo podobny produkt z firmy Manhattan
o nazwie Soft Mat Lipcream,ale jakoś powstrzymałam się...tak,do czasu...gdy weszłam do Schleckera:-)
Zaglądając do szafy firmy Basic, moim oczom ukazały się matowe błyszczyki,nowość tej firmy i już wiedziałam,że wylądują w moim koszyku:-)
To długotrwałe błyszczyki o modnym ostatnio matowym wykończeniu.
Na dodatek cena ich jest prawie połowę mniejsza (8zł), niż tych z Manhattanu,więc myślę sobie,że
spróbuję ich,a co tam,muszę się pierwsze przekonać,czy taka forma będzie mi odpowiadać.


 Błyszczyk występuje w 4 odcieniach.
W moje oko wpadły dwa ,pierwszy to taki pudrowy cukierkowy róż,chyba bardziej podoba mi się w opakowaniu,drugi natomiast to taka brzoskwinia wpadająca lekko w pomarańcz,tak delikatnie.
Widziałam jeszcze odcień zgaszonej czerwieni,jakby borda,ale kolor mnie nie urzekł,a czwartego koloru nie było,może był to nude?

Opakowanie ma 8ml,jest proste, pędzelek jest ok.Błyszczyk pachnie lekko waniliowo,ale troszkę chemicznie,na szczęście na ustach zapach nie pozostaje długo.
Konsystencja jest bardzo lekka,jak puszysty mus,pędzelek sunie po naszych ustach gładko,ale troszkę pozostawia smugi,napewno bez lusterka ciężko sobie idealnie pomalować usta,ale można to robić spokojnie,gdyż błyszczyk nie tak odrazu zasycha,dopiero po chwili,ale jak już zaschnie,to trzyma się jak zacementowany:-)
Błyszczyk bardzo dobrze kryje, pozostawia usta matowe,powiedziałabym,że nawet za bardzo matowe.
Oczywiście są plusy i minusy takiej konsystencji.
Do plusów można zaliczyć trwałość.Błyszczyk trzyma się do 4 godz. w tym czasie,jadłam jogurt,piłam colę,coś przegryzałam,a on nadal tkwił na miejscu,z tym,że wiadomo,że z czasem koloru jest mniej.Praktycznie nie czujemy go na ustach,jest lekki i napewno nie przyklei nam się do włosów.
Do minusów ja zaliczyłabym to,iż wchodzi w każde zagłębienie ust, w każdy rowek i niestety co widać na zdjęciach, podkreśla suche skórki z którymi ostatnio mam problem.
Trzeba mieć naprawdę idealnie gładkie usta,nawilżone,aby to wyglądało dobrze i estetycznie,albo trzeba stosować pod niego balsam nawilżający.Szkoda,że nie mam go w odcieniu nude,bo może stanowić dobrą bazę pod inną pomadkę.
Mam jeszcze ochotę wypróbować ten z Manhattan i porównać je,choć niewiem czy się skuszę,efekt podoba mi się,ale nie jest powalający,zwłaszcza jak usta ma się przesuszone,to naprawdę nie ma się czym zachwycić.
Nie odradzam,nie polecam,ale może warto kupić pierw tańszy,aby przekonać się,czy taka forma Wam odpowiada,bo można się rozczarować.



 I efekt końcowy na ustach

Błyszczyk dostępny w drogeriach Schlecker
poj.8ml
cena ok 8zł
Ocena 4/6


A jak Wam podoba się taki efekt?



60 komentarzy:

  1. Bardzo ładne kolorki! Ja niedawno kupiłam te pomadki z Manhattanu w trzech odcieniach, ale kupiłam je na Allegro za 6zł/szt :) więc, jeśli chcesz wypróbować Manhattan, to może też spróbuj w ten sposób? ja jestem z nich zadowolona, myślę, że mam co do nich podobne odczucia, jak Ty w związku z błyszczykami Basic :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ale super efekt !!!! naprawdę !!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam te z Manhattan'u kupiłam na allegro za ok.5zł :) A te z Basic mają ładne kolory :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. Mnie też urzekła. <3

      Usuń
    2. Mi też ten odcień najbardziej się podoba :))

      Usuń
  5. Ja mam ten z manhattanu i wygląda bardzo podobnie do tego łososiowego. Na mnie jest naprawdę wysuszający. Widziałam te z Basic ale boję się że będzie tak samo wysuszał jak ten z Manhattanu :( ale wyglądają łaaadnie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie miałam z Manhattanu,ale te lekko wysuszają...

      Usuń
  6. Kolory śliczne, zwłaszcza Salmon! Nie wiem, czy teraz nadałby się na moje suche usta, ale przy dobrym balsamie czemu nie :)
    Basiu, nie mogę przestać zachwycać się nad Twoimi ustami! Są IDEALNE :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Kochana,ale usta nie są idealne,zobacz jakie mam skórki:/

      Usuń
  7. Ja kupiłam dzisiaj ten produkt i w sumie po pierwszym użyciu już mam podobne wrażenia do Twoich :). Jeśli chodzi o włażenie produktu w zmarszczki na ustach to jest to normalne, takie wykończenie ma to do siebie ;). Ale takie rzeczy widać dopiero z bliska, a przecież nikt nie będzie się przyglądał dokładnie Twoim ustom czy coś Ci włazi w zmarszczki czy nie :D. Za 8 zł. moim zdaniem warto ;).

    No i oba kolory świetne! Ta brzoskwinka i mi się podoba ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadza się:-) nikt z lupą nie podejdzie,ale dyskomfort suchych ust pozostaje jednak...;-)

      Usuń
  8. Oba kolory bardzo mi się podobają :) Tylko to matowe wykończenie - obawiam się, że te 'błyszczyki' nie wyglądałyby zbyt spektakularnie na moich, sponiewieranych, przez zimowe mrozy, ustach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nocne okłady z Tisane i jedziesz ;)

      Usuń
    2. hehe ;D pewnie to uczynię ;)

      Usuń
  9. prześliczne! raaaaaany, moje nowe must have! masz piekne usta...
    wiesz może czy kosmetyki Basic są dostępne gdzieś oprócz Schleckera?

    nothingbutchickens.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmm,niewiem gdzie można je jeszcze zakupić?w Schleckerze na 100%

      Usuń
  10. te z Manhattanu uwielbia,a skoro Basic tez cos takiego wproawdzil to musze koniecznie wyprobowac!:)

    OdpowiedzUsuń
  11. ten drugi jest cudowny! też miałam ochotę na te pomadki z płynie z Manhattanu, ale widzę, że te również wyglądają nieźle ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to sa bardzo podobne produkty,tylko te sa tańsze:-)

      Usuń
  12. Ładne kolorki, chociaż nie moje :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kolory bardzo mi się podobają - zwłaszcza ten cieplejszy. Ale z racji wykończenia nie wyglądałyby dobrze na moich ustach :(

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam mat, muszę się przyjrzeć tym błyszczykom :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo ciekawe sa te pomadki. Podobne sa do tutejszych collection 2000. Kolor salmon ozywia usta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chyba też z W7 jest coś podobnego,ostatnio jest szał na nie;-)

      Usuń
  16. Efekt mi się podoba, ale... u kogoś.

    OdpowiedzUsuń
  17. mimo tego wysuszania chętnie bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  18. mnie coraz bardziej intrygują takie cudeńka - chociaż w ich przypadku pielęgnacja na 110% - żadnej skórki itp. to jednak chęć testów jest coraz silniejsza:)

    OdpowiedzUsuń
  19. ja ( na szczęście) mam do schleckera dość daleko, gdyby nie to wykupiłabym pewnie z polowe szafy Basic :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam na szczęście daleko do Rossmana i Natury:-)

      Usuń
  20. Efekt fajny, ale faktycznie podkreślają każdą niedoskonałość...

    OdpowiedzUsuń
  21. mi ostatnio wpadły w oko pomadki z manhattanu. tych z basic nigdy nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetny efekt, szkoda, że w moim mieście nie ma tych kosmetyków :(

    OdpowiedzUsuń
  23. A własnie miałam iść w najbliższym czasie do Schleckera, już teraz wiem po co:D. Efekt na ustach strasznie mi się spodobał! Szczególnie mat salmon, piękny. Ja chyba się jednak skuszę, cena zachęca:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. za tą cenę warto,o minusach wiesz,ale matt salmon polecam,wolę ją od tej pierwszej;-)

      Usuń
  24. ten drugi kolor jest bardzo ładny
    ja mam swój manhattan za drogerii internetowej płacąc za niego z 7 zł
    ale i tak chyba wybieram standardowe wykończenie, nie mat ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. wow wygląda super muszę w końcu zakupić sobie którąś z tych szminek w musie ;]

    OdpowiedzUsuń
  26. ale urocze kolorki:) uwielbiam takie;))

    OdpowiedzUsuń
  27. Efekt bardzo mi sie podoba!

    OdpowiedzUsuń
  28. Dzięki dziewczyny za odwiedziny:***

    OdpowiedzUsuń
  29. Kolory ładne, ale te z Manhattanu chyba lepiej wyglądają ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam porównania narazie;-)Ale niewiem czy kupię,ten efekt matu średni;-)

      Usuń
  30. Miałam ochotę je ostatnio kupić,ale tak myślałam że będą bardzo wysuszać.Skuszę się jak moje usta będą wyglądać troszkę lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  31. Aaa piękne muszę je obadać<3

    OdpowiedzUsuń
  32. matt salmon cudny!! byla u mnie kiedys ta drogeria ale juz jej nie ma :( szkoda :(

    OdpowiedzUsuń
  33. wow, zdziwiło mnie to, że kolorki na ustach nadal pozostaja takie ładne jak w opakowaniu ;D genialnie :)

    OdpowiedzUsuń
  34. salmon jest prześliczny ;) i nie widać tak skórek :P

    OdpowiedzUsuń
  35. Chyba się po nie przejdę...:D

    OdpowiedzUsuń
  36. Przepiękne błyszczyki♥


    Pozdrawiam i zapraszam do siebie
    http://cherrylassie.blogspot.com/ ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. Super są, podobne do Manhattanu ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Można gdzieś dostać w internecie te pomadki w kremie Basic ? :D
    ja szukałam na allegro ale nie ma :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie spotkałam ich na allegro,drogeria Schlecker powinna mieć szafę firmy Basic:-)

      Usuń
  39. Kolory są przecudowne! Oba, masz bardzo ładne usta ;)
    Buziaczki!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Wam za każdy komentarz,sprawia mi to wielką radość i daje znak,że czytacie moje posty:-)
Proszę nie zostawiaj linków do swojego bloga i reklam,bo Twój komentarz wyląduje w spamie!