wtorek, 7 lutego 2012

Szampon do włosów osłabionych i zniszczonych "Rumianek lekarski" Green Pharmacy

Witam Kochani.Kiedy ta zima się skończy...?Szczerze to mam już dość...mieszkam w domu prywatnym i niestety ciepełko samo nie przychodzi,trzeba sobie napalić,by kaloryfery ogrzewały domek,bywa tak,że wyręcza mnie mąż,ale jak go nie ma,jest w pracy, to muszę sama zejść do kotłowni i sobie napalić.Mam już serdecznie dość...na dodatek jestem już 3 tydzień na antybiotyku,a nie mogę się wyleżeć,bo nawet nie mam kiedy...Oby mrozy szybko odeszły, jest już cieplej,ale zimy nie lubię i czekam z utęsknieniem na wiosnę:-)Wy też czekacie?

Ostatnio przejazdem weszłam do Rossmana z zamiarem kupna osławionych olejków Alterra,ale oczywiście mam pecha,bo nie było żadnego na półce,zrobiłam szybkie zakupy 3 produktów.
Z dwóch jestem zadowolona,o czym niedługo napiszę,natomiast jeden produkt kupiłam bez zastanowienia,była promocja,szczerze nawet nie spojrzałam na etykietę ze składem,wsadziłam do koszyka i bardzo żałuję.

Mowa o szamponie Green Pharmacy od Elfa Pharm Polska sp.zo.o.Był na promocji ,kosztował 6,29zł. Potrzebowałam szamponu,a wcześniej nie kupiłam lubianego z Fitomed,zobaczyłam ten i zmyliła mnie nazwa Natural Cosmetics.Dlaczego?

Jeszcze małe porównanie dwóch składników:

SLS - to Sodium Lauryl Sulfate (laurylosiarczan sodowy)

- to detergent o stwierdzonym drażniącym działaniu na skórę.
Sodium Laureth Sulfate( lauretowy siarczan sodu ) (SLES)
- odrobinę mniej drażniący od tego powyżej


 Sam szampon wygląda ciekawie.Butelka ma dużą pojemność,bo 350ml.Wyglądem przypomina mi podobne opakowania szamponów do włosów,typowe ciemne butelki jakie ma Joanna,Farmona czy Ziaja...ale butelka to szczegół, choć wizualnie przyciąga wzrok,jest typowa dla ziołowych szamponów sprzedawanych również w sklepach zielarskich.
Sam szampon jest dość gęsty,pachnie rumiankowo,ma lekko słomkowy kolor i bardzo dobrze się pieni,oczywiście zawdzięcza to dodatkowi SLES.Czy nazwałabym go naturalnym?Nie,ponieważ zawiera szkodliwe substance,detergenty,które mogą podrażnić wrażliwą skórę,konserwanty i parabeny.Sam ekstrakt z rumianku jest dopiero na 8 pozycji,więc jego procentowa zawartość jest bardzo mała.Mam wrażlwą skórę i o dziwo mnie nie podrażnił, nie swędziała mnie skóra,zapewne dlatego,że Sodium Laureth Sulfate( SLES),jest łagodniejszy od SLS, nie zmienia to faktu,że szampon totalnie nie spełnia swojej roli.
Na opakowaniu pisze,że szampon jest do włosów osłabionych i zniszczonych.Moje włosy w tym momencie są osłabione,ale nie są szczególnie zniszczone,jedynie na końcówkach są przesuszone.Nie wyobrażam sobie, jak wyglądałyby włosy po umyciu osoby z faktycznie  zniszczonymi pasmami,bo moje po umyciu wyglądały strasznie.Czy  przesadzam...
Samo mycie ok,szampon pieni się dobrze i muszę przyznać,że bardzo dobrze oczyszcza włosy,zwłaszcza po olejach,po spłukaniu włosy aż skrzypią,ale niestety problem zaczyna się w chwili kiedy chcemy je rozczesać.
Włosy są niefajne,szorstkie jak druty,sterczą na końcach i przy samym rozczesaniu miałam wielki problem,bo mam gęste włosy,były splątane, jeżeli ktoś ma ten szampon,to wie,że odżywka po nim to priorytet,bez tego ani rusz.Ja w efekcie wytargałam sobie sporo włosów...myślałam,ze chociaż po wyschnieciu będą fajne.Co prawda ładnie błyszcza,ale końcówki bardzo odstaja,szampon ten nie wygładza,nie nawilża a wysusza,więc nie polecam go nikomu.Jedyne do czego może bardzo dobrze posłużyć,to do oczyszczania włosów po olejowaniu,tu radzi sobie dobrze.Zbyt pośpieszyłam się z jego zakupem,żałuję,ale zużyję jako wstęp oczyszczania włosów po olejach.Nie lubię szybkich zakupów..no ;-)bo nie wychodzę na nich dobrze...

Podsumowując:
Plusy:
- duża pojemność, dobrze się pieni,tani, dobrze oczyszcza po olejkach
Minusy:
- włosy okropnie się rozczesują( bez odżywki ani rusz),włosy są szorstkie,puszą się,nie jest to naturalny kosmetyk patrz-skład

Dostępny w Rossmanie
cena w promocji 6.29 zł
Ocena ogólna:
2/6
Czy miałyście może ten szampon,czy tylko ja tak mam z nim?
Pozdrawiam cieplutko!


31 komentarzy:

  1. Po przeczytaniu cieszę się, że go jednak nie kupiłam :) myślałam, że będzie naturalny a tu taka niespodzianka...

    OdpowiedzUsuń
  2. Widziałam go w Rossmannie i nawet oglądałam.
    Dobrze, że jednak nie zdecydowałam się na niego :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj mi też ta zima daje się nieźle we znaki, a szamponu nie znam i chyba już się z nim nie zapoznam...

    OdpowiedzUsuń
  4. takie sprostowanie, w składzie ma SLeS, nie SLS;)
    ja zostanę już chyba na zawsze przy szamponach alterry;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuje,że zwróciłas mi uwagę,oczywiście tak,juz poprawiłam;-)

      Usuń
  5. ja tez mieszkam w domu i trzeba grzac, oj daje w kosc zima!;) co do szamponu to chyba bym wytargała połowę włosów, które i tak same wychodzą ;)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie ma to jak naturalne kosmetyki z takim pięknym składem :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Dobrze że piszesz, bo faktycznie można się bardzo przejechać na kosmetykach - zwłaszcza że teraz każdy producent wypuszcza podobne opakowania i za każdym z nich zapewnia o naturalności i wszelkich dobrodziejstwach...

    OdpowiedzUsuń
  8. szampon ma sklad kiepski ale ja uzywalam balsamow tej firmy i maja duzo lepszy sklad, zwlaszcza jeden(opisalam u siebie je na blogu z analiza skladu) oraz mam ziolowy eliksir tej firmy ktory ma na poczatku w skladzie same ziolowe wyciagi :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie miałam nigdy tego szamponu i na pewno się nie skuszę.Lubię szampony z farmony :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Basiu zdrówka życzę! Ja właśnie wchodzę w drugi tydzień choroby i już mam dość...

    Co do szamponu - dzięki za dokładny opis! Raczej się już nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Widać, że jednak nie wszystko jest takie, jak pisze producent i jak reklamują ;p Pozdrawiam i zapraszam do mnie na nową notkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Tego szamponu jeszcze nie miałam :) ,ale przydałby mi się do włosów zniszczonych :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przeczytaj co o nim napisałam,moim zdaniem do włosów zniszczonych nie nadaje się:-)

      Usuń
  13. Ale to przecież nic dziwnego, że nie mogłaś rozczesać włosów, to typowy ziołowy szampon, po którym wiadomo, że należy nałożyć odżywkę lub maskę... ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Aj, doczytałam teraz, że jednak używałaś już potem odżywek po nim ;-)

    OdpowiedzUsuń
  15. nie miałam i mieć nie zamierzam!

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie miałam i raczej nie kupię. czasem faktycznie pośpiech jest złym doradcą.

    OdpowiedzUsuń
  17. otagowałam Cię :-)
    szczegóły tutaj
    http://glitterinmyhead.blogspot.com/2012/02/tag-nigdy-nie-wychodze-z-domu-bez.html

    OdpowiedzUsuń
  18. mnie te kosmetyki Elfa w ogóle nie przekonują :O

    OdpowiedzUsuń
  19. nie zachęca mnie nic do jego kupna :P

    OdpowiedzUsuń
  20. Też bym go wzięła i dała się nabrać przez to opakowanie sugerujące, że to naturalny kosmetyk. Sprytna strategia marketingowa. Ale zauważyłam te niepożądane składniki i w końcu wzięłam to, co zawsze, czyli Alterrę do włosów suchych i zniszczonych:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę wypróbować,tyle osób ostatnio zachwala Alterrę:-)

      Usuń
  21. Ja też czekam na koniec zimy, nasz piec w pokoju nawet nie daje rady tym mrozom:( 3maj się cieplutko;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Jak to dobrze móc przeczytać taką recenzje i uniknąć katastrofy;p

    ja się w ogóle nie znam na tych szkodliwych składnikach i pewnie nie zwróciłabym nawet uwagi i dałabym się nabrać :(

    OdpowiedzUsuń
  23. Sodium Laureth Sulfate - nieodłączny składnik szamponów, które widuję w swoim domu - od niepamiętnych czasów [pamiętam, jak etykietki czytałam z nudów jeszcze we wczesnej podstawówce, kiedy moczyłam się w wannie^^]. Pamiętam też Cocamide DEA i coś tam jeszcze.

    Nie odczułam jakoś specjalnie źle jego działania... albo odczułam, ale nie byłam świadoma, bo nigdy nie miałam problemu z rozczesywaniem włosów - no, tylko że miałam ich "pinć" na krzyż ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zajęczaczku,tak wiem, SLeS czy SLS jest wszechobecny i nawet nie to mi tak przeszkadza,bo napisałam,że mnie nie podrażniło i nie swędziała skóra,ale o to,że wg. producenta to naturalny szampon,a najlepszy w nim ziołowy składnik,jest na szarym końcu:-)dałam się nabrać poprostu

      Usuń
  24. Witajcie,
    Oto skład szamponu Farmony, który porównujecie do Elfy. I co? I tu tez jest SLES i to zaraz po wodzie. A więc nie ma co wskazywać, że jest lepszy pod względem składu. Nie oszukujcie się, większość firm stosuje SLES jako dobrze myjący, dający przystępna cenę produktu. nawet wielkie marki z nataturalnej półki maja go w składzie.
    FARMONA: Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Sodium Lauroyl Sarcosinate, Panax Ginseng, Cetrimonium Chloride, Sodium Chloride, Sodium Hydroxypropyl Oxidized Starch Succinate, Hydrolyzed Wheat Protein, Parfum, Phenoxyethanol, Benzoil Acid,Dehydroacetic Acid,Ethylhexylglycerin, Polyaminopropyl, Biguanide, Citric Acid, Disodium EDTA, 2-(4-tert-Butylbenzyl)proponaldehyde, Linalool.
    Pozdrawiam
    Sawona

    OdpowiedzUsuń
  25. hmm, kupiłam ten szampon bo szukałam czegoś łagodnego bez SLS i SLES i stwierdziłam że sobie poszukam jego recenzji. I okazuje się że zmienili mu skład:) oto nowy skład: Aqua,Sodium Myreth Sulfate, Cocamidopropyl betaine, Lauryl Glucoside, Cocamide DEA, Sodium Chloride, Panthenol, Chamomilla Recutita (Camomile) Extract, PEG-12, Dimethicone, Polyquaternium 10, Citric Acid, Parfume, Benzyl Alcohol, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone.
    Hmm, ciekawe jak będzie się sprawował;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Wam za każdy komentarz,sprawia mi to wielką radość i daje znak,że czytacie moje posty:-)
Proszę nie zostawiaj linków do swojego bloga i reklam,bo Twój komentarz wyląduje w spamie!