niedziela, 17 lipca 2011

Tag: Jak mieszkają twoje kosmetyki?

Bardzo Was przepraszam, że tak długo zwlekałam z tym tagiem, ale czasem brak mi czasu na cokolwiek, a w nocy zdjęcia wychodzą kiepsko.Wreszcie zmobilizowałam się, chyba jestem ostatnia, która odpowie na tego taga, ale ważne, że jest;-)Zapraszam wszystkie inne dziewczyny do zabawy, te które mają ochotę odpowiedzieć na TAG, bo jednak nie wszystkie lubimy takie zabawy;-)


Serdecznie dziękuję blogerkom, które przekazały mi tego taga:

No to zaczynamy:-) Moja kolekcja nie jest wielka, nie mam aż wielkiej mani kupowania, jak zużyję idę po następne lub inne,mam ograniczone wydatki, kto ma dzieciaczki wie o co chodzi;-)
Prawie wszystkie kosmetyki mam pochowane, wszystko w łazience,tak jest przy dzieciach, nauczyło mnie już życie, aby nie zostawiać nic na wierzchu.Oczywiście są wyjątki, ale są bezpieczne;-)







 Na brodziku:-)









Przepraszam, nie zrobiłam jeszcze zdjęcia perfumkom, mieszkają w półce w meblach, a na wieszaku w łazience wisi suszarka i przybory jak szczotka itp. Nowe kosmetyki czekają na swoją kolej w pudełku.

Pozdrawiam! 

sobota, 16 lipca 2011

Lirene - Oczyszczający żel peelingujący do mycia twarzy

Dzisiaj o produkcie, który mnie nie zachwycił i napewno więcej go nie kupię.
Myślałam, że fajnie nada się do mycia buzi, ale niestety rozczarowałam się.


Plusy: 
-fajnie oczyszcza i bardzo mocno ściera warstwę rogową naskórka
- nie jest drogi koszt ok. 14 zł
 - wygląda fajnie ma takie ścierające drobinki plus granulki 


Minusy:
            - drażni mnie jego zapach

- mało wydajny
- nie pieni się, jest dla mnie bardziej jak typowy peeling niż żel myjący, bo do tej funkcji nie nadaje się kompletnie
- ma bardzo ostre drobinki, bardzo podrażnia moją cerę, która pomimo, że jest tłusta( gruba) jest też wrażliwa
- ściąga i wysusza

Czy kupię?
Nie, aktualne opakowanie zużywam jako peeling do stóp,bo jest drapakiem i więcej go do twarzy nie użyję.Jeśli macie skórę tłustą i normalna i lubicie dobrze ścierające peelingi, to ten się sprawdzi.
Ja już znalazłam inny żel i trafiłam w 10-kę:-) O nim już niedługo! 

Ocena 2/5 

Pięknie dziękuję Wam za tyle miłych słów odnośnie fryzurki :*
Dziękuję za odwiedziny i komentarze! 



One Lovely Blog Award

Bardzo dziękuje Monique , właścicielce bloga Monique i jej kosmetyczka, na który serdecznie zapraszam klik, oraz Malwinie z bloga Kosmetyki, recenzje, zakupy- klikhttp://anikowa101.blogspot.com/,redlipstick za nominację do One Lovely Blog Award. Dziękuje, bardzo mi miło!

Zasady One Lovely Blog Award : 

- podziękowania i link blogera, który przyznał Wam tą nagrodę; skopiuj i wklej logo na swoim blogu; napisz o sobie siedem rzeczy;
- nominuj szesnaście innych cudownych blogerów (nie można nominować blogera, który Wam przyznał nagrodę);
- napisz im komentarz, by dowiedzieli się o nagrodzie i nominacji.


Siedem faktów o mnie:

1.Urodziłam się 4 grudnia 1982r, stąd imię Barbara
2. 8 lat temu wyszłam za mąż  i mam 2 synów( 4 i 8 lat;-)
3.Uwielbiam spędzać wakacje nad morzem
4. Lubię horrory, ale potem się boję:D
5. Bardzo lubię gotować, piec ciasta mniej
6.Nie lubię ludzi fałszywych, przypominających sobie o mnie, kiedy coś potrzebują...
7.Kiepsko pływam:-)

Nagrodę One Lovely Blog Award przekazuję następującym wspaniałym blogerkom (kolejność przypadkowa)


 :D 



piątek, 15 lipca 2011

Nowa fryzurka

Tego posta miałam juz wcześniej dodać i zapomniałam.Miałam dosyć swojej olbrzymiej czupryny na głowie, było mi strasznie gorąco i niewygodnie z taką burzą włosów na głowie.Namówiona przez swoją kuzynkę :* wybrałam się w poniedziałek do jej fryzjera( stylisty) i po raz pierwszy w życiu jestem zadowolona i nie muszę płakać. Zapuszczałam włosy i cieszę się, że nie straciły na długości, a został im nadany kształt.Buzia wydaje się szczuplejsza, co mnie cieszy;-)Co prawda zapłaciłam 65 zł za obcięcie, ale nie żałuję.Fryzjer, który zajął się nadaniem kształtu mojej fryzurze, jest młodziutki, ale ma talent.Jeszcze zastanawiam się nad kolorem włosów, doradził mi o 2-3 tony jaśniejszy od tego mojego naturalnego, sama nie wiem czy robić? Jestem zrażona po ostatnim zeszłorocznym balejażu, gdzie fryzjerka spaliła mi włosy 
 :-( 
Rok je doprowadzałam do takiego stanu jak teraz.


I noszę okularki na co dzień, ostatnio zakupiłam nowe oprawki:D


A jakie Wy macie doświadczenia z fryzjerami? Bo ja zawsze bałam sie chodzić, nigdy mnie nikt nie słuchał, zawsze zrobiły tak jak chciały, aż do teraz:D

Szampon błotny z minerałami z Morza Martwego APIS

Jakiś czas temu pokazywałam Wam zakupy z firmy Apis.Jednym z zakupionych dobroci był  szampon błotny.

 Pojemność 270 ml
Cena ok 15zł
Zakupiłam go na allegro u BeutyCompany ,
jednak nie widzę go dostępnego w sprzedaży.
Są za to inne, z trawą cytrynową, olejkiem arganowym lub awokado.

Co mogę powiedzieć o tym szamponie.
Opakowanie 270 ml, nie widać ile szamponu zużyłam, oceniam na oko.Szampon jest bardzo, bardzo gęsty, dosłownie jak budyń, ma lekko brunatny kolor, związany z zawartością błotka w składzie.Zapach ma bardzo specyficzny, naprawdę ciężko go opisać,niby ziołowy, morski,nie wiem ale o wiele ładniej pachnie na włoskach i zapach utrzymuje się na nich dość długo.
Zawsze myje włosy 2 razy.Pierwszy raz z wierzchu i tutaj słabo się pieni, ale jak spłukam włosy intensywnie, nałożę drugi raz, pieni się rewelacyjnie.Szampon musi być rozcieńczany z wodą.

  


 Moje włosy są bardzo gęste i długie, chciałam je zregenerować po zeszłorocznym rozjaśnianiu, bo do tej pory walczę ze skutkami pasemek Mogę  powiedzieć, że szampon jest bardzo dobry, przy takiej ilości włosów nie potrzebowałam dodatkowo odżywki by je rozczesać.Szampon podczas mycia układa włosy w takie strąki, po wysuszeniu są bardzo wygładzone i błyszczące.Fajnie się układają, nie puszą, bo ja mam włosy z tendencja do kręcenia i puszenia.
Wydawało mi się, że przez tą gęstość nie będzie wydajny, ale wciąż  jest go, a włosy myję co 2-3 dni.
Jeśli będzie dostępny napewno kupię.

Buziaki! 

Bielenda Ideal Skin - Diamentowa Maska Algowa

Uwielbiam maski algowe i pomimo, iż są ciut bardziej kłopotliwe, sięgam po nie dosyć często, dlaczego? Ponieważ widzę efekty działania, nie to co po niektórych zwykłych maseczkach.Dzisiaj opowiem o Diamentowej Masce Algowej z serii Professional Bielendy.Produkt ten jest wielkim hitem i jest bardzo często kupowana i stosowana w salonach kosmetycznych.

Opakowanie 190g
starcza na 10 zabiegów a nawet wiecej
Cena ok 50 zł
Dostępna tu 

Dla kogo?
Każdy rodzaj cery. Szczególnie dojrzała z objawami utraty elastyczności i jędrności skóry. 

Działanie:
- optycznie redukuje zmarszczki
- poprawia napięcie skóry, wygładza
- szybko i efektywnie poprawia nawilżenie
- intensywnie odżywia zapewniając prawidłowe funkcjonowanie skóry
- przedłuża młodość skóry zwalczając wolne rodniki

Składniki aktywne zawarte w masce:

SPROSZKOWANY DIAMENT - napina skórę, dając efekt natychmiastowego liftingu.

Pomiędzy białym proszkiem dostrzec można mnóstwo mieniących iskierek
Pierwszy raz widzę coś takiego w maseczce:-) 
 
ALGINAT (100% ekstrakt z alg brunatnych) - wzmacnia, intensywnie nawilża i odżywia , wpływa stymulująco na metabolizm komórkowy, redukuje zaczerwienienia i podrażnienia poprzez bardzo łatwo przyswajalne przez skórę:

ALGINIANY – działają stymulująco, regenerująco, oczyszczająco i nawilżająco,

MAKROELEMENTY sole potasu, wapnia, sodu, magnezu, krzemu,

MIKROELEMENTY (sole: jodu, manganu, cynku, żelaza, selenu) - są składnikami witamin, enzymów, koenzymów dzięki czemu pełnią rolę bioregulatorów procesów życiowych w skórze.

 W środku opakowania znajdziemy sporą ilość maski i specjalna miarkę do odmierzania proszku.

Sposób użycia
 Na dokładnie oczyszczoną skórę objętą zabiegiem nałożyć serum Anti-Age liftingująco-naprawcze z chitozanem. Wymieszać 2,5 miarki proszku oraz 3 miarki zimnej wody mineralnej , do uzyskania gładkiej masy. Maskę rozłożyć równomiernie na całą twarz i szyję łącznie z powiekami i ustami, pozostawiając wolne otwory nosowe. Po kilku minutach maska tężeje. Po 20 minutach maskę należy zdjąć w całości.
 

Pod maske algową również świetnie sprawdza się kapsułki do twarzy dostępne w Rossmanie. 


Moje uwagi: 

  Marilyn Monroe kiedyś powiedziała:

"Diamenty to jedyni przyjaciele kobiety" ;-)

Ja od jakiegoś czasu pragnęłam zaprzyjaźnić się z Diamentową Maską Algową i udało się.Jest ona odpowiednia dla potrzeb mojej cery, ponieważ oprócz problemów cery tłustej, moja skóra wymaga również zabiegów zapobiegających starzeniu się cery, w końcu nastolatką już nie jestem. Chociaż nie jest powiedziane, że osoby młodsze nie mają problemów ze zmarszczkami, jeśli np.często opalają się i nagminnie korzystają z solarium, to niestety widać to, mimo młodego wieku.

Już po pierwszym użyciu mogę śmiało powiedzieć Kocham Diamenty. Maska będzie rewelacyjna do stosowania wieczorem na dzień przed wielkim wyjściem i nie tylko.Skóra po niej jest bardzo fajnie nawilżona, napięta i to jest widoczny efekt liftingu.Fajnie wyrównuje koloryt, uspokaja skórę, łagodzi podrażnienia i delikatnie rozjasnia przebarwienia. Zapach jest cudowny, zresztą wszystkie maski algowe Bielendy pachną cudownie, ja chcę więcej :D

Porady dotyczące masek algowych znajdziecie
Moja ocena 5/5
    



czwartek, 14 lipca 2011

Synesis- Perfumy "Białe molo"

Chociaż testowałam tylko próbkę tego zapachu, to zakochałam się w nim i napewno będę go pragnąć;-)
Zapach jest cudowny, jednak trzeba lubić taką kategorię zapachu.

Na stronie Synesis możemy przeczytac o nim:

Plaża, zachód słońca, szum fal, niezapomniane przeżycia – letnie wspomnienia zamknięte w butelce perfum.

Nuta głowy: nuta owocowa; porzeczka z Francji, wiśnie, brzoskwinia.

Nuta serca: nuta kwiatowa; jaśmin z Egiptu, róża z Turcji, lilia, ozon.

Nuta głębi: nuta drzewna; drzewo sandałowe z Indii, białe piżmo.



Białe molo charakteryzuje się kwiatowo-owocową nutą. Zapach delikatny, świeży, idealny na co dzień. Zazwyczaj wybierany przez Kobiety, które kochają życie, są aktywne, nietuzinkowe.

Pojemność: 100 ml

 Tak wygląda oryginalny flakonik 



Zapach z kategorii owocowo-kwiatowej, jest to moja ulubiona kategoria, te perfumy są obłędne, mogę powiedzieć,że to miłość od pierwszego psiknięcia.Zapach wspaniale rozkwita z biegiem czasu i jest bardzo, bardzo trwały.Zapach idealny jak dla mnie na lato, dokładnie jedno słowo można zamknąć w buteleczce- "Wakacje"
Jedynym minusem jest jego cena.Normalnie kosztuje 190 zł, lecz w promocji 133zł, za 100 ml  jest to dobra cena i napewno przy większym wpływie gotówki zakupię ten zapach. 

Moja próbeczka, z atomizerem:-) Idealna do torebki;-) 


Jeśli zechcecie  wypróbować zapach przed zakupem flakonu, zachęcam do zakupu trzymililitrowych próbek produktów dostępnych tu
Koszt próbki to 6, 50 gr. Przy zakupach powyżej 100 zł – wybrana próbka perfum w prezencie od domu SYNESIS. 

3ml -6,50 zł 

Synesis 

Ocena 5/5

Rozdanie u Innocent greed :-)

Zapraszam na rozdanie u Innocent greed , nagrody są  wyśmienite, ja próbuję szczęścia, a Wy?

 Zapraszam:-)

VIPERA City Fun Blush Nr 28 recenzja różu do policzków

Dzisiaj Kochani już ostatnia recenzja testowanego kosmetyku od Vipery, a mianowicie 
różu w kolorze 28 z serii City Fun. Jest to ciepły odcień brązu z domieszką cegiełki z opalizującymi drobinkami;-)


Cena 11zł  


Od producenta:

Paleta ożywczych barw z naturalnym wdziękiem stylizuje kobiecość
„City Fun” uświetni twarz, upozoruje na idealną i zdrową
szlachetny kunszt receptury ożywi wycięcie policzków, łagodnie wygładzi owal twarzy, lekko owiane kolorem skronie dodadzą twarzy młodości i wdzięku
ergonomiczna kasetka z lusterkiem i szerokim pędzlem zapewni komfort przy aplikacji
 

 Róż zawiera ukryte lusterko i pędzelek 

http://vipera.com.pl/pl/index.php

Dostaniecie go w 10 różnych odcieniach 

 Moja opinia:

Róż jest całkiem fajny, jednak nie zachwycił mnie tak do końca.Opakowanie jest bardzo solidne, dodatkowym plusem jest kartonik i widoczność różu w opakowaniu.Ma sympatyczny wzorek na wierzchu. Kolor jest dla mnie za ciepły i może gdyby nie te ceglaste tony byłoby super.Zawiera opalizujące drobinki, piękny efekt, na skórze zupełnie niewidoczny, nie daje efektu brokatu.Pigmentacja jest bardzo dobra, róż jest bardzo miękki i podczas nabiera sypie się,dlatego nabierając na pędzel, musimy robić to bardzo ostrożnie, bo można sobie zrobić nim wielką plamę.Tutaj osoby początkujace z nakładaniem różu muszą szczególnie uważać.Myślę, że będzie on bardzo fajny, ale muszę troszeczkę opalić twarz, co napewno nastąpi podczas urlopu nad morzem:D Trwałość średnia, na mojej tłustej cerze kolor zanika po ok 4 h, dla mnie to bardzo mało.


Róż jak i inne kosmetyki Vipery można nabyć na stronie producenta

Skład: 

Moja ocena 3+/5

Dziękuję firmie VIPERA za możliwość testowania kosmetyków,wszystkie opinie są szczere, fakt, iż je otrzymałam nie wpłynął na moją ocenę. 
  



środa, 13 lipca 2011

Sesja z Zuzanną 12.07.11r

Dzisiaj miałam męczący dzień, ale jestem bardzo zadowolona z efektów dzisiejszej sesji.Moją modelką była 14 letnia Zuzanna, tak tak 14 letnia! Choc wygląda wiele dojrzalej, ma ciekawą urodę i piękne włosy sięgające pasa, a także świetną figurkę. Zdjęcia robione były w moim mieście przy wielkiej wyrwie kamieniołomu, naprawdę niezwykłe miejsce.Zdjęcia wykonała zdolna fotograf Kasia Z.Fryzurki oraz makijaż wykonałam ja:-)

Z dedykacją dla Oli( She Woman)Kochana, oczy pomalowane pigmentami Mac'a, które dostałam od Ciebie:*





Zapraszam:-) Jak Wam się podoba?

wtorek, 12 lipca 2011

Synesis : zapowiedź

Chciałam Wam napisać, iż po raz kolejny będę testować szlachetne kosmetyki firmy Synesis.Serdecznie dziękuję P.Marii i zespołowi Synesis za docenienie naszej współpracy i za przesłanie kolejnej paczuszki.Jestem ogromnie szcześliwa.Same zobaczcie co otrzymałam,a przy okazji zapowiedzi recenzji, powiem, że pojawi sie również filmik krok po kroku jak wykonałam główny zabieg firmy Synesis- Zabieg z czystym 24- karatowym Złotem.Otrzymałam pełen zestaw produktów potrzebnych do jego wykonania.Będzie też recenzja perfum "Białe Molo", żałuje, że mam tylko próbkę, bo zakochałam sie w nich;-)



Zawartość paczuszki:-)

Vipera -Konturówka do Oczu "IKEBANA" 258 SPRING recenzja


Dzisiaj napisze Wam o konturówce do powiek Vipera, o interesujacej nazwie IKEBANA.
A wiecie co oznacza?

Ikebana   to japońska sztuka tworzenia kompozycji kwiatowych - , to idealne połączenie tradycji kulturowych z nowoczesnym designem. Nazywana "drogą kwiatów" łączy w sobie harmonię linearnych konstrukcji, rytmu i koloru obejmując nie tylko kwiaty, lecz również naczynia, łodygi, liście, a nawet gałęzie. Ikebana, to mityczne połączenie i próba zachowania równowagi między trzema elementami: niebem, ziemią i człowiekiem, które skupione w kompletnej ciszy zwracają naszą uwagę na piękno natury, zwykle przeoczane w codziennym pośpiechu.


Od producenta: 

Dzięki swojej optymalnej miękkości, rysowanie nasyconych barwą kształtów odbywa się bezwysiłkowo i przyjemnie. Już jedno pociągnięcie kredką daje wyrazisty efekt. Dzięki dostatniej gamie kolorystycznej, łatwo można wykonać prosty lub oryginalny kontur oka.

Motywem ozdobnym Konturówek są optymistyczne elementy uroczej łąki, co trafnie symbolizuje naturalny skład sztyftu, przyjazny dla kondycji i urody oczu.  

Aplikacja miękka i delikatna
Pełen wyrazu efekt już za pierwszym pociągnięciem konturówką
Głęboki kolor zawsze dodaje urody i wyrazistości spojrzenia
Współgra z barwami tęczówki i stroju
Podkreśla doskonale kobiecy wizerunek  

Można wybrać spośród 20 kolorów

cena ok 8zł 

Moja opinia: 

Sam wygląd kredki i cały design bardzo mi się podobają, kredka wygląda świetnie.Te białe wzorki pięknie sie prezentują:-)

Mój kolor to  258 SPRING, jest to piękny odcień żywej zieleni z delikatnymi drobinkami.Pigmentacja jest znakomita.
Co do kredki to jest ona nie za twarda, nie za miękka,kremowa, bardzo fajnie rysuje kreskę, nie łamie się.Można stopniować odcień koloru.
Ja przeważnie nakładam ją na cień bazowy i trzyma się dość długo,roztarty odcień gaśnie, można wzmocnić następną warstwą, jak na kredkę w tej cenie trwałość przyzwoita.Fajnie wyglada również solo na oku.



Nie uczuliła mnie, wydajna,zmywa się średnio, używam dwufazowego płynu z Bielendy i radzi sobie. 

Troszkę źle się temperuje, albo moja temperówka już szwankuje;-) 

 kredka na cieniu roztarta

Kosmetyki dostępne na stronie producenta
VIPERA 

W tej cenie to przyzwoity produkt i kolor fajny na lato:-)

Ocena 5/5 
Buziaki!

poniedziałek, 11 lipca 2011

Kształty ust i zasady ich korygowania

Hej Wam!Dzisiaj mam bardzo zabiegany dzień, więc wstawiam Wam krótką  notkę o korekcie ust, mam nadzieje, że się Wam przyda:-)Wiec konturówki w ruch i ćwiczymy, kto ma chęć oczywiście!


Pozdrowienia!

Vipera - Pomadka cream Color 35- recenzja



Waga: 4g 
Termin ważności: 18-24 miesiące  
cena ok. 10 zł 

 Skład:
Olej mineralny D Diamond
Masło Avocado, Lipex Shea
Olej Jojoba, kompleks witamin E i C
Polymer PP-14
 
Pomadka występuje w 20 kolorach,jeśli ktoś jest zainteresowany to zapraszam tu
 Od producenta:
 Pomadka skutecznie opóźnia procesy starzenia skóry, wspomaga produkcję kolagenu, chroni przed wysuszającym wpływem mrozu i słońca. 
Szminka Cream Color doskonale się rozprowadza i idealnie pokrywa usta barwą. Już jedno pociągniecie zapewnia wyjatkowo piękny i trwały efekt. Dzieki zastosowaniu wysokiej jakości składników szminka znakomicie nawilża i pielęgnuje. Świetnie koi spierzchniete, podrażnione usta, dlatego zadowoli nawet osoby z dużą tendencją do ich wysychania. Szeroki wybór kolorów pozwala na wykonanie zarówno bardzo delikatnego, jak i wyrazistego makijażu ust, zadowoli konserwatystki, jak i klientki ceniące odrobinę ekstrawagancji i nietuzinkowość. W palecie przeważaja modne barwy lekko "złamane" - od bladoróżowych i jasnobeżowych po stonowane odcienie czerwieni i brązu. Niemniej jednak, w ofercie Vipery znajdą takze cos dla siebie zwolenniczki bardziej nasyconych barw. Udoskonalona formuła Szminki Cream Color zawiera nowoczesne polimery PP-14, które są odpowiedzialne za intensywny i długotrwały kolor. Aksamitny połysk to wynik zastosowania oleju mineralnego D.Diamond. Masło avocado pełni rolę naturalnego filtra UV, doskonale nawilża i uelastycznia delikatna skóre ust, wspomagając produkcję kalogenu. Bogate w witaminy i substancke odżywcze Masło Shea chroni wargi przed szkodliwymi czynnikami zewnetrznymi, takimi jak wysuszające działąnie mrozu lub słońca. Dodatkowe nawilżenie zapewniaja Estry Jojoba, które zapobiegaja takze przedwczesnemu starzeniu się tak wrażliwej na działanie szkodliwych czynników zewnętrznych skóry ust.

 Moja opinia:
Odcień który posiadam to piękna bardzo soczysta brzoskwinia z nutą pomarańczu bez drobinek, tak mi się wydaje:-)Opakowanie wyglądem  przypomina mi pomadki z NYX-a.Ma piękny poziomkowy zapach,choć troszkę chemiczny.


 światło dzienne

Pomadka gładko się rozprowadza, nie zbiera się nierównomiernie w załamaniach, nie podkreśla suchych skórek.Daje bardzo fajne odczucie na ustach, są one mięciutkie, fajnie nawilża i ma takie żelowe wykończenie.Sprawia wrażenie błyszczyku na ustach.Minusem jest niestety to, iż do ładnego pokrycia ust,  potrzeba kilka warstw, jest półtransparentna.Dosyć szybko schodzi z ust, dlatego poprawki będą nieuniknione, ale tak jak pisałam, dla mnie to nie problem, bo traktuje ją jak balsam do ust.Ten kolor jest idealny i bardzo modny tego lata.Bardzo mi się podoba.

Światło dzienne w słoneczku

Rada: Podkład fluidu pod szminką zwiększa parametry wytrzymałości szminki na ścieranie i zjadanie, możecie też odcisnąć szminkę na chusteczce higienicznej, przypudrować pudrem sypkim a na to jeszcze raz nałożyć pomadkę.
 Pozdrawiam serdecznie i bardzo Wam dziękuję za liczne odwiedziny i komentarze! 

sobota, 9 lipca 2011

Lipcowe zdobycze :D

Która kobieta nie cieszy się z nowych nabytków:D Jest taka?Początek miesiąca, a ja znowu podskakuję z radości:D  Dotarły nowe nabytki;-)
Kiedyś wysłałam Oli ( SheWoman) paczuszkę z różnymi próbkami, a z kolei teraz od niej dostałam paczkę niespodziankę.To wspaniałe uczucie!Ola z tego miejsca jeszcze raz Ci dziękuję za wszystko, jesteś fantastyczną osobą :*! Przy okazji zapraszam na bloga Oli  
 Same zobaczcie co Ola mi przysłała.Wspaniałości i cudne odsypki pigmentów z Maca.Paczka w środku cudownie pachła, zapachem maski algowej z kozim mlekiem, odrazu napiszę, że już się uzależniłam od niego, następna na liście będzie właśnie ta maska:D W paczuszczce były też 2 czekolady Milki, Ola pomyślała o moich synkach, niestety nie dotrzymały obfotografowania;-)Moi chłopcy to łasuchy:-)


 Od eweski dostałam paczuszkę z wygranego rozdania:-)Dziękuję  za paczuszkę:-)


I na koniec moje lipcowe zakupy, czy ostatnie?niewiem, mam jeszcze parę rzeczy na oku:-)
Oj, będzie testowanie!
Basia:-) 

Bielenda Ideal Skin - Cytrusowa Maska Algowa



 Pojemność: 500 ml ( 190 gr)
cena ok. 50 zł
Wydajność 10 zabiegów
Tu kupicie 

Jak już wiecie uwielbiam maski algowe.O cennych właściwościach alg pisałam tutaj, polecam Wam przeczytać,dowiecie się, dlaczego warto stosować algi. Moja oliwkowa maska algowa sięgnęła dna, postanowiłam wypróbować tym razem cytrusową, jako, że jest odpowiednia dla mojej tłustej cery.Nastolatką już nie jestem, dlatego mam też i diamentową maskę, ale o niej opowiem kiedy indziej;-)Jeszcze nie robiłam.
Dostałam też od Oli:*  do wypróbowania maskę algową z kozim mlekiem i już sam jej zapach sprawia, że nie mogę przestać o niej myśleć:D chyba będę uzależniona od tego zapachu:D Jak wypróbuję zdam relację.

Jeżeli macie chęć poczytajcie też o oliwkowej masce tu

 O różnych innych maskach algowych przeczytacie na stronie Bielendy

Przeznaczenie maski:
- dla kobiet i mężczyzn w każdym wieku,
- cera normalna, mieszana, tłusta, trądzikowa


 Działanie:

- oczyszcza skórę z toksyn (detoks)
- normalizuje wydzielanie sebum
- głęboko nawilża, dotlenia, ożywia i tonizuje skórę
- łagodzi podrażnienia i zaczerwienienia skóry
- pobudza mikrocyrkulację
- neutralizuje wolne rodniki
- łagodzi objawy trądziku

Składniki aktywne:
Mikronizowana skórka z gorzkiej pomarańczy, która zawiera naturalny olejek Neroli,
hesperydynę
  witaminę C 

Maseczka algowa ma postać bardzo drobnego proszku, który po wymieszaniu z wodą tworzy żel o gęstej konsystencji.
Maskę rozrabiamy z niegazowaną wodą mineralną
do konsystencji budyniu:-) Energicznie mieszamy i szybko nakładamy na twarz, nakładanie tej maski nie jest łatwe, za to ściąganie tak.Czas trzymania maski ok 20 min.


Olejek Neroli  to jeden z najdroższych olejków. Pozyskiwany jest z kwiatów gorzkiej pomarańczy. Olejek neroli świetnie się nadaje  do cery tłustej, mieszanej na strefę T, gdyż ma silne właściwości sebostatyczne – normalizujące wydzielanie sebum.

Hesperydyna  wzmacnia naczynia krwionośne, usprawnia krążenie krwi, wykazuje działanie antyoksydacyjne, zwiększa też aktywność witaminy C oraz pomaga zachować prawidłową strukturę kolagenu – ważnego białka tkanki łącznej.

Wit C jest silnym antyoksydantem, odpowiada za ochronę przed starzeniem się skóry, wzmacnia naczynia krwionośne, działa wybielająco na skórę.

Zincidone  to sól cynkowa kwasu PCA, zapobiega infekcjom, redukuje nadmierne wydzielanie sebum, łagodzi podrażnienia i stany zapalne skóry.

Alginat  to naturalny polisacharyd w postaci soli sodowej kwasu alginowego
pozyskiwany z alg brunatnych. Nawilża oraz chroni skórę i włosy przed wpływem niekorzystnych czynników zewnętrznych. Redukuje zaczerwienienia i podrażnienia.Napina i ujędrnia skórę,działa antyoksydacyjnie.

Co tu dużo pisać, jestem ogromną fanką masek algowych Bielendy, są boskie i powalają działaniem, zapachem, uwielbiam je poprostu. Ta maska ślicznie pachnie, taki orzeźwiający cytrusowy zapach.Delikatnie rozjaśnia skórę, ujednolica koloryt,oczyszcza i  świetnie usuwa nadmiar sebum, będzie bardzo dobra do stosowania na dzień przed ważnym wyjściem:-)



 Porady dotyczące stosowania masek algowych znajdziecie tutaj 
 Buziaki!

piątek, 8 lipca 2011

Lakier Pierre Arthes L04 - nowy nabytek

Witajcie Kochani.Parę dni temu kupiłam po raz pierwszy lakier do paznokci z Pierre Arthes.Znalazłam go u siebie w małym sklepiku, wpadł mi w oko piękny pastelowy niebieski kolor o numerku L04.Musiałam kupić, widziałam tam też ładny stonowany pomarańcz i pewnie wrócę po niego;-)Był też lakier pękający i mam chrapkę na niego, bo nie mam obecnie pękacza.

Z tego co się zorientowałam na stronie lakiery Pierre Arthes, posiadają szeroką gama kolorów. W swojej recepturze nie zawierają form aldehydu i toluenu, co daje nam pewność, że nie spowodują reakcji alergicznej
 Za lakier zapłaciłam 6.50 zł, a jest go całkiem sporo bo 12,5 ml.

12,5 ml 
cena ok 7 zł

Oczywiście odrazu pomalowałam paznokcie:-) Konsystencja lakieru  jest super.Pędzelek bardzo ładnie maluje, lakier nie smuży, 2 warstwy kryją bardzo dobrze.Lakier nosze już 3 dni bez Top Coata i trwałość jest znakomita.Jestem bardzo zadowolona z zakupu.Bardzo dobre lakiery w przystępnej cenie.

światło słoneczne 
 Lubicie takie pastelowe kolorki?
Ja TAK:D
Buziaki!