Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cienie wypiekane. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cienie wypiekane. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 12 stycznia 2012

Podwójne wypiekane mineralne cienie Universe Duo nr 311 JOKO Cosmetics i makijaż z ich udziałem

Kiedyś była recenzja pojedyńczego cienia wypiekanego o pięknym złocisto-różanym kolorze klik
a dzisiaj wrzucam na ruszt cień wypiekany Universe DUO o numerku 311

Technologia wypiekanych cieni jest zdecydowanie inna niż tradycyjnych cieni prasowanych,w produktach wypiekanych perłowe drobinki zawarte w produkcie nie są zgniatane i pozostają nie naruszone,co pozwala zachować im swoje naturalne właściwości, a przez to makijaż jest bardziej trwały i efektowny.Cienie można stosować na mokro i na sucho.Aplikacja jest łatwa,a konsystencja cieni ultradelikatna.Bazą cieni jest mika naturalny minerał skał magmowych,która w przeciwieństwie do talku,pozwala skórze oddychać.Cienie spiekane zawierają nawet 90% pigmentów perłowych,które dają niespotykany lśniący efekt.
opis pochodzi ze strony JOKO Cosmetics

Wypiekane cienie Duo Universe to dwa naprawde śliczne kolory, bardziej stonowane,złocisty beż oraz brąz, to duo podpasuje chyba każdej tęczówce oka, nadaje się idealnie do makijażu dziennego jak i na wieczór.Do stosowania na sucho i mokro.


Kiedy chcemy,aby efekt był delikatniejszy nakładamy cienie na sucho, a kiedy wyrazisty na mokro czy przy pomocy duraline.
Aplikacja cieni jest bezproblemowa,bardzo szybko można wykonać nimi makijaż,tylko trzeba uważać,aby nie nakładać ich za dużo,gdyż cienie są bardzo świetliste,mi osobiście najbardziej podoba się nałożona kombinacja cienia brązowego na mokro i cienia beżowego na sucho.Złocisty beż pięknie wygląda w kąciku oka lub pod łukiem brwiowym,można też nim rozswietlić kości policzkowe.
Cienie są przyzwoitej jakości, utrzymują się na bazie ok 7 godzin,to u mnie normalka:-)
Myślę,że pięknie będą wyglądać latem przy skórze opalonej.Póki co, służą mi dość często w codziennym szybkim makijażu,podoba mi się efekt jaki dają.
Nawet początkujące osoby,nie powinny mieć z nimi kłopotów.



A oto jak prezentują się na oku, dzisiejszy szybki dzienny najzwyklejszy makijaż przed wyjściem na rehabilitację;-)Trzeba jakoś wyglądać:-)Na oku cienie Joko plus kreska linerem Essence


Cienie pomimo dużej ilości perły,nie wyglądają tandetnie,delikatnie rozświetlają,jeśli nakładamy z wyczuciem:-)

Pozostałe odcienie cieni UNIVERSE

Małym minusem jest ich dostępność.
Ocena 4/6

A co Wy o nich myślicie? Macie do nich dostęp?

Buziaki

czwartek, 27 października 2011

JOKO Cosmetics - pojedyńczy wypiekany cień Universe w kolorze Uno J310+ makijaż

Witam:-)Dzisiaj pierwsza recenzja jednego z pięciu produktów  firmy JOKO Cosmetics.
Mowa będzie o pojedyńczym wypiekanym cieniu z serii Universe o numerku uno J310.
Jest to piękny różany kolor ze złotą poświatą.Cień ten o wiele piękniej prezentuje się na powiece, niż w opakowaniu.


Firma JOKO Cosmetics pisze, że technologia wypiekanych cieni jest zdecydowanie inna niż tradycyjnych cieni prasowanych,w produktach wypiekanych perłowe drobinki zawarte w produkcie nie są zgniatane i pozostają nie naruszone,co pozwala zachować im swoje naturalne właściwości, a przez to makijaż jest bardziej trwały i efektowny.Cienie można stosować na mokro i na sucho.Aplikacja jest łatwa,a konsystencja cieni ultradelikatna.Bazą cieni jest mika  naturalny minerał skał magmowych,która w przeciwieństwie do talku,pozwala skórze oddychać.Cienie spiekane zawierają nawet 90% pigmentów perłowych,które dają niespotykany lśniący efekt.


JOKO, Cień Universe , uno J310 


 Odcień Uno J310 to różany kolor ze złotem, bardzo podobny do odcienia 
z palety Sleek OSS,do cienia Organza,tylko bardziej różowy.


Tutaj widać na powiece ruchomej,jak cień mieni się w słoneczku:-)

Odcień cienia jest naprawdę prześliczny, mogę powiedzieć,że ten cień spowodował,że na nowo mam ochotę używać wypiekanych cieni, bo po ostatniej próbie z Bikorem,straciłam jakoś ochotę na ich aplikację.Ale wracając do cienia JOKO, mogę z czystym sumieniem polecić ten kosmetyk.
Ma bardzo jedwabistą przepięknie lśniącą konsystencję, jest średnio napigmentowany,ale dzięki temu można stopniować kolor na powiece.Łatwo się nakłada, najlepiej jest go wklepywać, nie sprawia trudności w rozcieraniu.Nałożony na mokro,daje silniejszą poświatę i intensywniejszy kolor.
Nikt nie powinien mieć z nim problemu, uważam,że najlepiej wygląda sam na oku w towarzystwie czarnej kreski, ja troszkę pokombinowałam i na zdjęciu poniżej możecie zobaczyć makijaż z jego udziałem.
Nada się również jako róż do policzków, bo można uzyskać nim subtelny efekt,bez plam.
Co do trwałości, standardowo na moich tłustych powiekach na bazie wytrzymuje
ok 7 h,mogłoby być dłużej,ale to dla mnie i tak bardzo dobry wynik.
Minus- opakowanie, zdecydowanie za duże i mało poręczne.
Ocena 4+/5

Do wykonania makijażu użyłam:
na powiekę ruchomą cień Joko uno J310 ( ta nazwa jest dziwna)
na powiece nieruchomej cień fioletowy z palety 88
do kreski uzyta kreskówka Pierre Arthes  ( o niej niedługo napiszę)
tusz Hean
Błyszczyk Max Factor
na twarzy BB Cream
róż Paese

Napiszcie czy lubicie lśniace cienie?Bo ja bardzo lubię taki efekt,bo nie jest to typowe brokatowe wykończenie, cienie pięknie odbijają światło.







poniedziałek, 19 września 2011

Cień wypiekany BIKOR Mono B108 -metaliczny fiolet

Witajcie Kochane.Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją wypiekanego cienia Mono B108,który dostałam do testowania od firmy BIKOR

Cienie Mono BIKOR występują w ośmiu energetyzujących kolorach.Wszystkie dostępne możecie zobaczyć na stronie producenta,zapraszam do linku,tam można również przeczytać ich opis.

Ja otrzymałam do przetestowania piękny metaliczny fiolet o numerku B108 













    

Waga 3g 
cena 50zł
 Cień zapakowany jest w srebrny kartonik,bardzo elegancko wyglada i widać od góry kolor cienia              

Moje wrażenia:
 Ja nie jestem aż taką zagożałą  fanką cieni wypiekanych,ale ten z kolei zauroczył mnie cudownym kolorem,jest to piękny chłodny odcień metalicznego fioletu,w słońcu cudownie lśni i opalizuje na różne kolory, można się w nim poprostu zakochać.Nie ma tu grama tandetnego błysku brokatu,cień jest bardzo dobrze zmielony,nie jest typowo suchy jak cienie wypiekane,ma fajna konsysytencję,jest taki lekko mokry i fantastycznie napigmentowany.
Cień te można stosować i na sucho i na mokro.Ja osobiście lubię go stosować tylko na mokro,albo jako dodatek do innych cieni prasowanych.A dlaczego?Na mokro odcień jest dużo bardziej głęboki, napewno trwalszy,fantastyczny do przydymionego makijażu oka, można nim wykonać bardzo ładnie wygladająca kreskę,ale niestety trzeba umieć go odpowiednio nałożyć.Przyznam, że nie umiem go zastosować solo na oko na sucho,a szkoda, bo ma cudny kolor,nakładany na bazę nie wygląda dobrze,przy próbie roztarcia całkowicie znika z powieki,brudzi i osypuje się, a przy nakładaniu na mokro te problemy znikają.Próbowałam kilka razy i rezygnuję..W takim przypadku mogę go stosować jedynie jako dodatek na inny cień prasowany i tutaj już wszystko w normie.Przyznam, że poczwórne cienie BIKOR, które prezentowałam Wam wcześniej o wiele bardziej podbiły moje serce.Niewiem czy to trafiłam na taki odcień,ale jest trudny w aplikacji,osoby nie doświadczone będą mieć problem,a cena jednak jest wysoka,jak za jedeń cień.Wole czwóreczki,które bardziej polecam,bo są warte zakupu;-)

Plusy: piękne kolory,mocne napigmentowanie,wydajność,trwałość( na mokro)
Minusy: cena,aplikacja na sucho sprawia problemy,osypywanie 


A Wy lubicie cienie wypiekane? 

No i zakańczając recenzję wspomne, że chyba wielkimi krokami zbliża sie do nas Pani Jesień,dzisiaj jest strasznie ponuro,człowiek aż traci chęć na cokolwiek,oj będziemy szukać tego słoneczka. 

                                                                                                                             Pozdrawiam ciepło