Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cienie do powiek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cienie do powiek. Pokaż wszystkie posty

sobota, 8 czerwca 2013

Drobne zakupy w DM, z pozdrowieniami dla Czarnej Inez :*

Kochani, jakiś czas temu dzięki wspaniałej osóbce  Agnieszce z bloga Czarna Inez stałam się posiadaczką dwóch lakierów firmy p2 oraz paletki Catrice - Absolute Nude.Poprosiłam Agnieszkę o zakup tych rzeczy podczas jej wyjazdu do DM w Niemczech,a ona bez wahania mi pomogła,jeszcze raz pięknie Ci dziękuję i przesyłam buziaki :*

Zakupy małe,ale niesamowicie udane :)
Swatche i recenzja w przygotowaniu,ale już teraz muszę stwierdzić,że cienie już należą do ulubionych,korzystam z nich codziennie,brązy uwielbiam,uważam,że ta paletka jest bardzo podobna do słynnej Naked Urban Decay,oczywiście cieni jest mniej i kosztuje znacznie mniej,ale jakość jest powalająca :)Czekam na lepsze światło do zdjęć ;)Paletka bardzo uniwersalna, zarówno do makijaży dziennych jak i wieczorowych :)
Zakupiłam też dwa lakiery na próbę i przyznam,że chciałabym więcej kolorów ;)
 Lakiery piaskowe robią furorę od jakiegoś czasu...Przyznam,że nie zawsze podoba mi się jaki dają efekt,ale kiedy zobaczyłam ten lakier w sieci,to marzyłam,aby go mieć i mam,jest to piękny odcień granatu z fioletem i złotem,to wszystko to mieniące się kolorowe drobinki,które po wyschnięciu tworzą chropowate wykończenie.Ten odcień jest cudny <3 
P2 - 050 Confidental
Kolejny to lakier p2 o żelowym wykończeniu i cudnym letnim odcieniu,który ciężko określić,to taka pastelowa brzoskwinia wpadająca w pomarańcz,troszkę koralowy,lekko łososiowy kolor :D Nie wiem,ale jestem nim oczarowana,cudny prawda?
p2 - 060 happy bride
Na koniec pokażę Wam co dołączyła do mojej paczuszki Aga - Kochana jest - dziękuję jeszcze raz :*Wszystko idealnie dobrane do potrzeb mojej skóry i wieku :)

Co Wam wpadło w oko?
Ubolewam nad faktem,że w PL nie możemy się cieszyć drogerią DM :(

środa, 18 kwietnia 2012

Metaliczne cienie do powiek OMG! Eyeshadows MIYO

O cieniach MIYO chyba pisać za wiele nie trzeba,bo ostatnio są bardzo rozpoznawalne i porządane.Wiele osób zachwyca się cieniami matowymi,sporo ich recenzji czytałam na innych blogach. Ja dzisiaj przedstawię Wam trio cieni metalicznych.

Na samym początku wspomnę,że kolekcja metalicznych cieni MIYO składa się z 12 odcieni.W palecie barw znajdziecie piękniejsze kolory niż te co ja Wam dzisiaj prezentuje.Ja otrzymałam akurat takie kolorki,ale bardzo podoba mi się cień o nazwie Luxury Leila 45 i Rockstar Robyn 46,możecie zobaczyć swatche TU

Z całej trójki,które posiadam najbardziej podoba mi się cień nr 49 Dusty Ella,piękny niebieski metaliczny odcień.Tego różu ciut się boję,a  Happy Suzy powędrował w dobre ręce,gdyż to nie do końca mój kolor. 
 Na początku zniecheciły mnie,ale znalazłam sposób ich aplikacji i polubiłam.

Pojemność cieni: 3g

Cena: ok 6zł


Swatche

Moja opinia:
Minusa daję za opakowanie,które bardzo ciężko się otwiera.Minusem jest także dostępność,plusem niska cena.
Wszystkie cienie są bardzo mocno napigmentowane, nakładają się gładko, ale lubią osypywać się podczas nabierania na pędzelek,gdyż ich formuła jest taka kremowa,ale jakby złożona z takich malutkich cząsteczek cienia, przy próbie nabrania te cienie lekko się kruszą. Na oko najlepiej będzie Nam nakładać je przy pomocy wklepywania metodą pac-pac , takiego dociskania pędzla do powieki,powiem Wam,że o wiele lepiej te cienie współpracują z moim palcem,pacynką lub sztywnym pędzelkiem.Przy próbie roztarcia kolor troszkę zanika,więc trzeba sobie wypracować metodę aplikacji,wtedy tak naprawdę zobaczymy co te cienie potrafią.Efekt jaki dają jest naprawdę fajny,mogą służyć za eyeliner,wtedy wystarczy nakładać je na mokro
i taki sposób odpowiada mi najbardziej.Trwałość przyzwoita,ale u mnie bez bazy ani rusz.
Ocena: 3+/5

Ten makijaż już widziałyście, ale chciałam odnieść się do koloru cienia,na dolnej powiece właśnie mój ulubiony kolor niebieski MIYO #49 DUSTY ELLA nałożony na mokro:-)Reszta cienie Sleek.

Co sądzicie o cieniach MIYO?Lubicie takie wykończenie cienia?

Więcej informacji o kosmetykach MIYO i Pierre Rene oraz o konkursach znajdziecie na Facebooku

środa, 22 lutego 2012

Mariza - Paleta do makijażu Matowa Klasyka

Paleta do makijażu Matowa Klasyka

Zestaw zawiera
12 matowych cieni do powiek:
Śnieżna biel, Latte, Czekolada, Soczysta brzoskwinia, Butelkowa zieleń, Głęboka czerń, Pastelowy róż, Soczysty róż, Błękit nieba, Indygo, Śliwka, Denim
*2 matowe róże do policzków: dojrzała brzoskwinia i soczysty róż
*1 puder matująco- kryjący ( Naturalny),
*1 puder brązująco – rozświetlający ( Złocisty beż),
*4 aplikatory do cieni.

Opis pochodzi ze strony 

Czas na swatche
Cienie:



Róże
Pudry




Wszystkie zdjęcia są nie retuszowane, cienie wyglądają tak intensywnie jak na zdjęciach, na swatchach widzicie cienie bez użycia jakiejkolwiek bazy.


Od producenta:
Matowe cienie do powiek o miękkiej, jedwabistej formule podkreślą Twoje oczy niezwykle intensywnym i głębokim kolorem. Wyselekcjonowane kolory stosowane samodzielnie lub łączone dowolnie według Twoich potrzeb pozwolą Ci stworzyć olśniewający, a zarazem prosty w wykonaniu makijaż. Formuła cieni jest bardzo bezpieczna dla oczu, ponieważ została oparta tylko na naturalnych pigmentach, bez parabenów, z hipoalergiczną kompozycją zapachową

Cena palety:89.90zł
Cena za cień pojedyńczy: 13,90zł / 4g


Moja opinia o matowych cieniach Mariza jest następująca:
Cienie raz kocham,a raz mnie totalnie rozczarowują,dlaczego?
Na pierwszy rzut oka cienie wyglądają bosko, są fantastycznie napigmentowane, po prostu bajka,kolor jest bardzo głęboki i nasycony,ale tylko w opakowaniu.Powiem tak.Te cienie nie należą do łatwych w obsłudze, ponieważ mają bardzo suchą konsystencję,jest ona moim zdaniem za krucha i miękka, cienie pylą i osypują się podczas nakładania, najlepiej wypadają nakładane na mokro,lub na sucho,ale trzeba je odpowiednio podejść,ja mam taki sztywny płaski pędzelek i jedynie metodą pac,pac można je przyzwoicie zaaplikować.Jeżeli chodzi o rozcieranie ich,tutaj zaczynają się problemy, cienie przy rozcieraniu zaczynają znikać z powieki i możemy tylko pomarzyć o takim kolorze jak w opakowaniu,albo trzeba kombinować i dokładać powoli.Ja znalazłam na nie sposób, używam,bo jestem w stanie je ogarnąć,ale osoby,które dopiero zaczynają przygodę z malowaniem,będą miały problem i mogą być zawiedzione.Najbardziej przydatne będą do fantazyjnych makijaży zwłaszcza graficznych,gdzie nie musimy cieni blendować,tutaj można wyczarować z nich cuda,zwłaszcza nakładając cienie na mokro.Trwałość cieni jest znakomita,na bazie, bez bazy znacznie gorzej.Wielki plus to spory wybór kolorów i przyjemny zapach cieni,pięknie pachną. Natomiast świetnie się sprawdzą do robienia kresek na powiece.I wciąż zadaję sobie pytanie,kochać czy nie kochać?Powiem tak- lubić:D Cień soczysta brzoskwinia uwielbiam,za kolor!
Jeżeli chodzi o pudry,to nie  używam ich, złocisty beż jest za ciemny dla mnie, natomiast róże są całkiem w porządku.
Ogółem
Plusy: duży wybór kolorów, świetna pigmentacja,cienie fajnie pachną,z bazą są bardzo trwałe
Minusy: sucha konsystencja, osypują się,pylą i źle rozcierają
Ocena ogólna
3+/5
Produkty Mariza dostępne są w sprzedaży bezpośredniej u konsultantek.
Najnowszy katalog znajdziecie w wersji elektronicznej na stronie producenta  MARIZA






Pozdrawiam
Basia

czwartek, 12 stycznia 2012

Podwójne wypiekane mineralne cienie Universe Duo nr 311 JOKO Cosmetics i makijaż z ich udziałem

Kiedyś była recenzja pojedyńczego cienia wypiekanego o pięknym złocisto-różanym kolorze klik
a dzisiaj wrzucam na ruszt cień wypiekany Universe DUO o numerku 311

Technologia wypiekanych cieni jest zdecydowanie inna niż tradycyjnych cieni prasowanych,w produktach wypiekanych perłowe drobinki zawarte w produkcie nie są zgniatane i pozostają nie naruszone,co pozwala zachować im swoje naturalne właściwości, a przez to makijaż jest bardziej trwały i efektowny.Cienie można stosować na mokro i na sucho.Aplikacja jest łatwa,a konsystencja cieni ultradelikatna.Bazą cieni jest mika naturalny minerał skał magmowych,która w przeciwieństwie do talku,pozwala skórze oddychać.Cienie spiekane zawierają nawet 90% pigmentów perłowych,które dają niespotykany lśniący efekt.
opis pochodzi ze strony JOKO Cosmetics

Wypiekane cienie Duo Universe to dwa naprawde śliczne kolory, bardziej stonowane,złocisty beż oraz brąz, to duo podpasuje chyba każdej tęczówce oka, nadaje się idealnie do makijażu dziennego jak i na wieczór.Do stosowania na sucho i mokro.


Kiedy chcemy,aby efekt był delikatniejszy nakładamy cienie na sucho, a kiedy wyrazisty na mokro czy przy pomocy duraline.
Aplikacja cieni jest bezproblemowa,bardzo szybko można wykonać nimi makijaż,tylko trzeba uważać,aby nie nakładać ich za dużo,gdyż cienie są bardzo świetliste,mi osobiście najbardziej podoba się nałożona kombinacja cienia brązowego na mokro i cienia beżowego na sucho.Złocisty beż pięknie wygląda w kąciku oka lub pod łukiem brwiowym,można też nim rozswietlić kości policzkowe.
Cienie są przyzwoitej jakości, utrzymują się na bazie ok 7 godzin,to u mnie normalka:-)
Myślę,że pięknie będą wyglądać latem przy skórze opalonej.Póki co, służą mi dość często w codziennym szybkim makijażu,podoba mi się efekt jaki dają.
Nawet początkujące osoby,nie powinny mieć z nimi kłopotów.



A oto jak prezentują się na oku, dzisiejszy szybki dzienny najzwyklejszy makijaż przed wyjściem na rehabilitację;-)Trzeba jakoś wyglądać:-)Na oku cienie Joko plus kreska linerem Essence


Cienie pomimo dużej ilości perły,nie wyglądają tandetnie,delikatnie rozświetlają,jeśli nakładamy z wyczuciem:-)

Pozostałe odcienie cieni UNIVERSE

Małym minusem jest ich dostępność.
Ocena 4/6

A co Wy o nich myślicie? Macie do nich dostęp?

Buziaki

sobota, 26 listopada 2011

Hean-Metaliczne cienie do powiek ART Smoky Plum & Cobalt

Dzień Dobry.Dzisiejsza notka będzie o cieniach metalicznych firmy Hean,które otrzymałam już w drugiej paczuszce od tej firmy,do zrecenzowania mam jeszcze czarną konturówkę i tusz,ale o tym niebawem...:-)
W pierwszej paczce miałam okazję wypróbować poczwórne cienie High Definition,które możecie zobaczyć tu 
Byłam z nich bardzo zadowolona i teraz ciekawa byłam,czy metaliczne cienie sprostają moim oczekiwaniom;-)Zaznaczę,że moje powieki są tłuste,bez bazy i odpowiedniego przygotowania ani rusz, bo jakie by to nie były cienie,czy z wyższej półki,czy z tej niższej,efekt jest jeden,poprostu dramat i po pół godzinie wszystko mi się zbiera i nieestetycznie roluje.
Ale całe szczęście mamy takie cuda jak bazy pod cienie,jak dla mnie to kosmetyk,którego nie może zabraknąć w moim codziennym makijażu oka,jeśli używam cieni.
Ale przejdźmy do samych cieni:-)

Jak widać poniżej,cienie dostępne są w okrągłych pudełeczkach,niestety niewiem ile mają gram,ale nie jest ich mało.Samo pudełeczko jest dość proste,plastikowe,nie za fajnie się otwiera,ale przyzwyczaiłam się;-)

Od producenta:
Cienie do powiek ART - metaliczne i matowe
Intensywnie kryjące metaliczne i matowe cienie do powiek.
Cienie matowe w formule OIL FREE do aplikacji pędzlem lub aplikatorem. 
Kremowe w dotyku cienie metaliczne posłużą nam do aplikacji na sucho lub mokro. 
 Cena: 8.99 PLN( w promocji 5,99)


256 Cobalt  jak sama nazwa nam mówi,cudny metaliczny odcień kobaltu,jest przepiękny i ciut bardziej napigmentowany niż Smoky Plum,ale różnice są niewielkie.Ten śliczny odcień metalicznej niebieskości,można zastosować do makijażu smoky eyes,jak i używać do wykonania kreski przy linii rzęs.Tutaj ten kolor nie każdemu może pasować,ale warto dać mu szansę,bo cena niewielka,a cień godny uwagi.Nałożony na powiekę jest identyczny jak w opakowaniu,pięknie błyszczy,lecz nie jest to nachalna perła.Nakładany na mokro jest jeszcze intensywniejszy,ale wtedy gorzej się rozciera.



 254 Smoky Plum jest to kolor ciemniejszego fioletu z nutką metalicznego srebra/szarości,odcień chłodnawy,bardzo ciekawy odcień,który podkreśli chyba każdy kolor tęczówki i napewno nie sprawi,że będziemy wyglądać jak miś panda z podbitym okiem:D
Muszę też napisać,że cień na powiece wygląda troszkę inaczej niż w opakowaniu,rozcierany traci troszkę ten metaliczny błysk i robi się ciut matowy,wygląda bardziej na taką szarość niż fiolet,osobiście wolałabym,aby pozostał on taki jak na swatchu.

Co do samych cieni ART Metallic
Zacznę od tego,że cienie są bardzo dobrze napigmentowane,rewelacyjnie. Konsystencja cieni nie jest sucha. Są takie kremowe,bardzo fajnie lepią się do powieki.
Ich konsystencję można przyrównać do perłowych cieni z paletek Sleek czy metalicznych cieni z Kobo.Ta konsystencja jest według mnie świetna.Cień łatwo nabiera się na pędzelek i bez problemu aplikuje na powiekę.Nie miałam problemu z osypywaniem,ale cień proponuję aplikować ruchem wklepywania.Szczerze,to najłatwiej zaaplikować go palcem:D Jednak wtedy jesteśmy już pobrudzone.
Cienie dość dobrze się rozcierają i łączą z innymi cieniami,gorzej jest przy aplikacji na mokro,ale taki sposób można wykorzystać do kreski,bo normalnie nie ma aż takiej potrzeby.Cienie są dosyć trwałe,na bazie Hean spokojnie wytrzymują u mnie 7 h,potem ciut znikają.

Swatche na dłoni bez bazy

Wszystkie kolory cieni możecie zobaczyć na stronie producenta [klik]
Do nabycia w sklepie internetowym Hean oraz w drogeriach osiedlowych, u mnie taka jest:-)

Podsumowując:
Jak dla mnie bardzo przyzwoite cienie w bardzo przystępnej cenie.Świetna pigmentacja i piękne kolory,bardzo dobra trwałość.Nie zawiodłam się,nawet te cienie biją na głowę High Definition.
Świetne do makijażu wieczorowego jak i do wykonywania kreski.  
Plusy:
* świetna pigmentacja
*ciekawe kolory
*dobra trwałość
*łatwo łączą się z innymi cieniami
*nie obsypują się
* lekko mokra konsystencja
Minusy:
* przy aplikacji na mokro ciężko je rozetrzeć
*dostępność
*opakowanie (trochę tępo się otwiera)
Ocena 4+/5

Z tych dwóch cieni bardziej przypadł mi do gustu Cobalt:-)
P.s Postaram się jeszcze pokazać Wam jak prezentują się na oku,tylko czasu brak na makijaże...

I jak? Podobają się Wam?

piątek, 2 września 2011

CIENIE BIKOR NR.16 – magiczne oblicza koloru -recenzja

Witam Was z kolejnym postem.Dzisiaj również recenzja poczwórnych prasowanych cieni BIKOR,które otrzymałam w ramach współpracy od firmy  BIKOR

Jeśli chcecie poczytać ciekawostkę o firmie i jej powstaniu to zapraszam [TU]

 Jestem bardzo zadowolona z tej czwórki cieni,bo nawet miałam możliwośc ich wyboru,za co mogę podziękować Panu Konradowi:-)

Cienie prezentują się tak:

waga 10g
cena 65zł

Od producenta:  
 Prasowane cienie BIKOR to 18 idealnie dobranych do siebie palet kolorystycznych. Umożliwiają wykonanie perfekcyjnego, profesjonalnego makijażu. Każda paleta zawiera po 4 cienie. Dzięki swojej kremowej konsystencji, charakteryzują się niesamowitym przyleganiem, powinowactwem do skóry powiek. Specjalnie dobrana formuła i wysokie nasycenie pigmentu umożliwia uzyskanie głębokiego, intensywnego koloru. Zawartość linoleanu izopropylu gwarantuje doskonałą rozprowadzalność oraz możliwość łączenia ze sobą wszystkich kolorów cieni firmy BIKOR. W specjalnie dobranej formule cieni znajdują się również acetylowane alkohole lanolinowe - emolienty, które posiadają właściwości kondycjonujące i nawilżające. Cienie w swoim składzie zawierają również krzemionkę, tlenek potasu i tlenek żelazowy. Mika zastosowana w cieniach metalicznych, w których specjalizuje się firma BIKOR, doskonale rozprasza światło nadaje kolor, połysk i mieniący się blask. Cechą charakterystyczną jest uzyskanie, po aplikacji efektu jedwabistości, są bardzo wydajne ponieważ niewielka ich ilość wystarczy do otrzymania oczekiwanego efektu. Cienie są stabilne podczas ekspozycji na promienie UV, oraz posiadają bardzo małe właściwości ścierne. Dzięki bogactwu kolorów możemy tworzyć niepowtarzalne aranżacje kolorystyczne.

Dostępne kolory zobaczycie tu:
Cienie charakteryzują się niezwykłą wydajnością. Opakowanie zawiera 10 gram produktu.

Zasady stosowania:
Cienie możemy stosować na sucho, nabierając je na pędzelek, nadmiar otrzepujemy o dłoń a następnie aplikujemy na powiekę. Nakładamy je kolejno od najjaśniejszego do najciemniejszego. Należy pamiętać, że w przypadku kilku kolorów lub odcieni, granice między nimi powinny być niewidoczne, delikatnie w siebie przechodzące. Cień ciemny rozcieramy zawsze jaśniejszym, unikniemy w ten sposób zamazania jaśniejszego koloru ciemnym. W przypadku, gdy chcemy uzyskać intensywniejsze kolory, cienie stosujemy na mokro. Pędzelek moczymy w niewielkiej ilości wody, nabieramy cień a następnie aplikujemy na powiekę. W ten sam sposób możemy wykonać kreskę  w wybranym kolorze.

Cienie bez bazy



Moja opinia:

 Od kiedy je zobaczyłam, wiedziałam, że zakocham się w tych cieniach.Kolory są poprostu cudowne.Cała czwórka wypada kolorystycznie bardzo dobrze,nie potrafię powiedzieć, który cień najbardziej mi się podoba,ale napewno zauroczył mnie odcień jasnego różu- kameleona,cień pięknie opalizuje,cudny.

Cienie na dodatek bardzo ładnie pachną, mają fajną kremową konsystencję, jakby taką mokrą,nie osypują się i bardzo ładnie łączą ze sobą.Mają świetną pigmentację,a z bazą pod cienie to już cud-malina. Również na mokro wyglądają ślicznie, pięknie połyskują.I nie jest to nachalny brokat czy wściekła perła,cienie opalizują, błyszczą się,ale nie nachalnie.

Jeżeli chodzi o trwałość, to przeprowadziłam eksperyment.Na powiece bez bazy,na mojej wyjątkowo tłustej powiece cienie wytrzymują 4h,co i tak jest wyczynem,inne po pół godziny się rolują i zbierają w załamaniach, np Sleeki bez bazy.Natomiast z bazą Stay On Hean, cienie wytrzymały ponad 8 h,potem już zaczęły blednąć i ciut zbierać się w załamaniu.Jestem zdziwiona, bo inne tyle nie dały rady, nawet cienie Inglot i Sleek, a więc z bazą są niepobite.Przypuszczam, że u osób z mniej tłustymi powiekami,cienie wytrzymają napewno wiele dłużej niż u mnie;-)

Opakowanie cieni jest plastikowe,solidne,dosyć spore, dodatkowo cienie zabezpiecza plastikowa przezroczysta nakładka, cienie zapakowane są w elegancki kartonik,za co duży plus,wyglądają bardzo elegancko.

Plusem jest również, że możemy wybrać spośród chłodnych i ciepłych odcieni, paletki są bardzo fajnie skomponowane kolorystycznie.
Jak najbardziej mogę je polecić, choć cena 65 zł może odstraszać, to jednak tutaj jakość bierze górę, 
a wagowo dostajemy aż 10 g cieni,cienie natomiast są bardzo wydajne.
Ja już wiem, że chciałabym mieć jeszcze inne czwóreczki tych cieni u siebie:D

 Ocena ogólna 
4+/5 

A jak Wam się podobają? 

Czy miałyście może już styczność z cieniami BIKOR?
Będzie mi miło Was poczytać:D

 Basia