Kochani, za ten post zabierałam się już wcześniej,ale aparat płatał mi figle i nie mogłam sfotografować tego co chciałam,dzisiaj prawie mi się udało,choć nie wszystko,dlatego te rzeczy,które czekają w kolejce pojawią się innym razem.
Święta minęły mi szybciutko...Pierwsze co mi na myśl przychodzi,to to,że objadłam się:-)
Jak każdy chyba...
Miło je wspominać będę,ten czas spędzony z bliskimi bezcenny....A na dodatek dostałam kilka super prezentów,jeśli jesteście ciekawi co,to życze miłego oglądania.Wiele z Was już pokazywało swoje podarunki i ja chciałabym się pochwalić:-)
Pierwszy prezent dotarł do mnie jeszcze przed wigilią,była to paczuszka od mojej Kochanej bratniej duszyczki Oli :*( She Woman),która jest niesamowitą osobą,ma bardzo dobre serduszko i jej paczka sprawiła mi wiele radości.Olu DZIĘKUJĘ!!! Zobaczcie co zawierała paczucha...dodam,że wszystko było cudnie zapakowane, w paczce znalazły się też słodycze dla moich synków,Ola nigdy o nich nie zapomina, aniołek wykonany przez dzieci niesłyszące( nie zdążyłam zrobić zdjęcia,ale napewno pokażę Wam go innym razem) oraz kula do kąpieli z Organique,którą już zużyłam i jestem bardzo zadowolona.Jeszcze lakieru z Flormaru nie obfociłam,ale zrobię to;-)
Reszta wspaniałości to:
Dwa cudowne
mydełka z Organique,które nie dość,że cudnie pachną,to jeszcze ciesza oko,aż żal mi ich rozpakowywyać;-)
Dwa kolejne produkty
Organique to ślicznie pachnący
peeling kawowy oraz jeszcze piękniej pachnący
balsam grecki z masłem Shea,uwierzcie,zapachy powalają!!
Ola wspomniała,że produkty można zakupić na wagę,opakowania wyglądają słodko:D
Kolejna rzecz to coś o czym marzyłam, właśnie flejksy ostatnio za mną chodziły, szukałam z firmy Pierre Rene,nie znalazłam, do Natury mam daleko,ale już szukać nie muszę,bo Ola czyta w moich myślach,no dobra,musiała gdzieś podpatrzyć na blogu którejś
z dziewczyn jak zachwycałam się nimi
i komentowałam;-)
W paczce była też cudowna kartka świąteczna, w środku były opłatki, bardzo sie wzruszyłam....
Jak to napisała Ola:
Która kobieta nie lubi świecidełek? Oj prawda,kolczyki z Orsaya bardzo przypadły mi do gustu i co najważniejsze,nie uczulają,bo czasem mam taki problem..
Paletka z limitowanki Catrice The Berlin Collection
jest super,kolorystycznie bardzo mi odpowiada,jak narazie użyłam jej pare razy,głównie cień Checkpoint Charlie towarzyszy mi w codziennym makijażu i jakosciowo tez super wypada,więc zapowiada sie ciekawie.
Błyszczyk Virtual Rock Me Baby Nr 146
ma świetne opakowanie,Ola jest maniaczką błyszczyków więc i dla mnie coś posłała,kolor jest bardzo ładny i ma drobinki oraz cudowny zapach, ni to cukierkowy,albo jak owocowa guma do żucia:-)Jest dość gesty,ale nie klei ust:-)
The Body Shop, Shea Shower Cream (kremowy żel pod prysznic z karite)
Orzech jest takim innym zapachem niż te do tej pory używane przeze mnie,jest taki lekko orientalny,męski, kremowy, mleczny,wyglada super,coś czuję,że ten zapach spodoba się także mojemu mężowi:-)Jest to mój pierwszy żel z the Body Shop,cos czuję,że się zaprzyjaźnimy:-)
Maseczka algowa Organique,jak mogło by jej zabraknąć?Ola zna mnie doskonale,pomimo,że znamy sie krótko...maski algowe kocham,a ta napewno będzie super, o zapachu papai,jeszcze nie próbowałam...
i na przykładzie maski,powiem,że tak był zapakowany każdy kosmetyk,prawda,że pięknie,cieszył oko i czułam się wyjatkowo gdy zobaczyłam i otwierałam paczkę:-)
Ola podzieliła się ze mną słynnym
mydełkiem Aleppo:-) Jestem bardzo ciekawa jego działania...
Ten lakier z limitowanki Essence Circus napewno znajdzie się na moich paznokciach w Sylwestra:-)
Z jednej strony lakier bazowy w pięknej czerwieni, z drugiej brokatowy,efekt jest super!
Dostałam jeszcze od Oli w trosce o mnie urocze cieplutkie skarpety z H&M,jestem w nich zakochana:-)
I Aniołek od Oli, mój stróż:-)
Cudowną paletkę magnetyczną dostałam pod choinkę od męża:-)To znaczy sama ją zamówiłam:-)
Jest prześliczna!!
Ten cudowny zestaw dostałam już wczesniej na urodzinki od mojej wspaniałej kuzynki i przyjaciółki Asi:*
To parafiniarka, cały zestaw z którym można bez problemu wykonać zabiegi parafinowe,opowiem Wam o nich,a może nawet zrobię taki zabieg krok po kroku,bo to nic trudnego.Parafina ma wiele właściwosci.Uwielbiam zabieg parafinowy na dłonie.
Zestaw zawierał parafiniarkę, 3 bloki parafiny różanej,specjalne rękawiczki,szpatułki,pędzelek i parę rękawic z frotte oraz kapci.Jest to cudowny prezent,bo parafiniarka mi się marzyła.
Mam nadzieję,że Was nie zanudziłam tym postem.
Jak Wam się podbają te rzeczy, coś komuś wpadło w oko? Ja jestem przeszczęśliwą ich posiadaczką:D
Udało mi się też wygrać w jesiennym rozdaniu na Helfy.pl w konkursie,nagrody dotarły,ale już dzisiaj nie zdążyłam ich sfotografować,napewno Wam je pokażę.
Trzymajcie się cieplutko:*
Basia