Pokazywanie postów oznaczonych etykietą swatche. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą swatche. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 10 września 2013

Ados Texture Effect nr 09 - piasek na paznokciach noszę :)

Witam Dziewczyny :)
Dzisiaj była przepiękna pogoda,słoneczko dodało mi energii i wreszcie udało mi się zrobić dla Was obiecane swatche lakieru piaskowego Ados.Zadanie nie było łatwe,bo lakier ten  ma niejednoznaczny kolor, który zmienia się w zależności od oświetlenia.
Ados TeXture Effect Nr 09
Cena 7,50zł
Pojemność: 10ml
Dostępność: zakupiłam go w małej drogerii osiedlowej
Firma Ados ma w swojej ofercie 10 odcieni.
Tak prezentuje się w pełnym słońcu

Lakier piaskowy Ados łudząco przypomina piasek z niemieckiej firmy p2 o nazwie Illegal. 
Patrząc na  zdjęcia w sieci, stwierdzam, że są bardzo podobne, z tym że Ados ma chyba mniej widoczne złote drobinki, w buteleczce jest ich mnóstwo,a na żywo niestety już ich tak ich nie widać,a szkoda....ja kocham iskierki w lakierach ;)
Kolor określiłabym jako malinową czerwień ze złotymi i różowymi drobinkami,kolor ten zmienia się niczym kameleon,czasem wydaje mi się,że jest lekko bordowy,innym razem różowy ;)Uwielbiam go i już,jak tylko zobaczyłam go w sklepie to musiał być mój!
 




                                                                                                                                                       
















Szklana buteleczka zawiera 10ml lakieru,całkiem sporo.Pędzelek jest niesamowicie wygodny,
a konsystencja lakieru idealna,malujemy paznokcie z przyjemnością,bez obawy o zalane skórki.
Kolejnym plusem jest krycie lakieru,już jedna warstwa wygląda efektownie,ja pomalowałam płytkę dwa razy,chyba z przyzwyczajenia.Lakier szybko wysycha i zmywa się troszkę ciężej niż zwykły lakier,ale nie jest to koszmar jak przy tradycyjnych lakierach brokatowych,mój ulubiony zmywacz z Isany daje radę.
Drobinki zawarte w lakierze nie są nachalne.
Trwałość lakieru jest przyzwoita,max 3 dni u mnie,w tej cenie nie wymagam więcej...Uwielbiam lakiery piaskowe,bo można nimi stworzyć efektowny manicure w parę minut.Mam dopiero dwa piaskowce,ale tak jak pisałam kolor musi mnie zaczarować ;)
 Tutaj zdjęcia lakieru z fleszem
Ach te drobinki,cudne sa,ale widoczne tylko w słoneczku ;)
Tutaj chyba najbardziej udało mi się uchwycić jego kolor :)
W świetle dziennym
Jestem niesamowicie zadowolona z tego lakieru,podoba mi się w nim wszystko,cudny kolor,bardzo przyjemnie nim się maluje,nie tworzy smug,kryje już po 1 warstwie,szybko wysycha,może nie jest najtrwalszy,ale jest piękny,pod warunkiem,że lubi się matowy efekt lakieru o strukturze piasku.

I jak Wam się podoba? Zaczarował Was?
Czekam na Wasze opinie,znacie piaski z  Adosa?
Miłego wieczoru :*



wtorek, 25 czerwca 2013

Avon, Glimmersticks Diamonds Eye Liner - Diamentowa konturówka do oczu- swatche 5 odcieni

Uwielbiam wszystko co połyskuje.Na początku bałam się brokatu w tej kredce,ale ciekawość zwyciężyła,najpierw zamówiłam dwa kolory,spodobały mi się tak bardzo,że dokupiłam kolejne.
Co producent pisze o kredce?

Avon, Glimmersticks Diamonds Eye Liner

Połyskujące kreski dodają spojrzeniu obłędnej głębi:
- podkreśla oczy i rozświetla je diamentowym blaskiem
- wysuwana, miękka i precyzyjna
 - niezwykle trwała
Czy rzeczywiście są takie jak w opisie?
Tak,zgadzam się z opinią producenta i śmiało mogę napisać,że jest to kolejny bardzo fajny produkt Avonu,nawet powiedziałabym,że lubię je bardziej niż kredki żelowe SuperShock.
Plusy:
 - piękny kolor, bardzo dobrze napigmentowane,fajne jest to,że kolor można stopniować,więc intensywność odcienia zależy od nas
 - bardzo trwała, jak zaschnie,to staje się lekko woskowa,uwierzcie,że robiłam test pod wodą i woda jej nie ruszyła,nic się nawet nie rozmazało,więc jestem bardzo pozytywnie zaskoczona tym faktem
 - pięknie połyskuje, absolutnie nie są to nachalne drobiny brokatu i mało co się osypują,nie zdarzyło mi się
- kredka jest wygodna w użyciu,wysuwana,aplikacja jest bajecznie prosta,kredka nie jest ani za twarda,ani miękka,bardzo dobrze rysuje kreskę na powiekach
 - często w promocji można ją kupić za ok  9zł
- nie odbija się na górnej powiece,czasem zdarzało mi się,że lekko zeszła z kącika zewnetrznego,ale to wymagało tylko malutkiej korekty,ogólnie trwałość jest bardzo dobra.Mam tłuste powieki i na bazie na cieniu wytrzymuje cały dzień,a solo też całkiem nieźle.
- najlepsze jest to,że zastępują doskonale cienie,zwłaszcza na dolną powiekę,stworzy się nimi szybki makijaż :)
Minusy:
 - ciężko się zmywa ,ale to też zaleta
 -dosyć szybko ubywa
- jest problem z zaostrzeniem rysika
 -
Podsumowując: Naprawdę świetna!
Wiem,że kolorówka Avonu nie jest zbytnio lubiana,ale są też produkty godne polecenia i ta kredka zasługuje na takie miano.

Posiadam 5 kolorów:
Wszystkie dostępne odcienie to:
Twilight Sparkle
Smokey Diamond
Brown Sugar
Black Ice
Sugar Plum
Emerald Glow

A tak prezentuje się na oku konturówka w kolorze Brown Sugar - jedna z moich ulubionych.
Cena: 20zł / 2,3g
Najlepiej wypatrywać promocji,mnie się udało je kupić w cenie 9.99zł

Co o niej myślicie,czy któryś kolor szczególnie Wam się podoba?Miałyście styczność z tymi kredkami?Moje ulubione kolory to: Brown Sugar, Sugar Plum i  Twilight Sparkle,są cudne :)

P.s W obecnym katalogu 9/2013,który trwa do 3.07 można zakupić te kredki na promocji 9,99zł

                                                                                     Basia 

wtorek, 4 czerwca 2013

Orly Spring 2013 Hope and Freedom Collection -Elation Generation - truskawkowy kisiel na paznokciach

Witam :)
U mnie od dwóch dni bardzo deszczowa pogoda, mój synek złapał wirusa i ostatnie 2 dni były dla mnie ciężkie,wczoraj walczyliśmy z wysoką gorączką i kaszlem,dzisiaj jest o wiele lepiej,Konradek bawi się,a ja mam chwilę czasu by napisać posta i pokazać Wam cudny różowy lakier z drobinkami holograficznego brokatu Elation Generation z kolekcji  Orly Spring 2013 Hope and Freedom.Z tej kolekcji posiadam dwa lakiery,wybrałam je,bo uważam,że są one wyjątkowe i powinno się pojawiać znacznie więcej takich perełek,bo niestety nie wszystkie odcienie proponowane przez Orly mi się podobają.Całą kolekcję możecie zobaczyć na stronie Orlybeauty.pl

Elation Generation już zdążył podbić moje serce.Miałam możliwość wyboru dwóch lakierów z tej kolekcji i kiedy go zobaczyłam,to bez wahania padło stwierdzenie- mój Ci on!

Buteleczka lakieru ma 18 ml, jest zgrabna, a gumowa nakrętka znacznie ułatwia malowanie.
Kolor to przepiękny róż,który wygląda według mnie jak zmiksowany koktajl z truskawek, kolor nie jest jedno znaczny,gdyż w zależności od światła wpada też w koral,a w słoneczku wygląda na bardzo żywy, dodatkowo w cieniu zauważymy w bazie srebrny drobniutki brokat,a w słońcu dopiero dostrzegamy drobinki holograficzne brokatu,które przecudnie mienią się kolorami tęczy.Efekt jest niesamowity,jestem zauroczona kolorem,będzie cudnie wyglądał na opalonych dłoniach.
Konsystencja lakieru  jest w sam raz.Nie za rzadka,nie gęsta,dla mnie idealna.Lakier w buteleczce wygląda jak kisiel truskawkowy.Rozprowadza się gładko i na początku nie pozostawia smug.
Jedyny minus to to,iż po pewnym czasie trochę gęstnieje i ciut gorzej się go nakłada,ale wystarczy dobrze wstrząsnąć buteleczką co jakiś czas podczas malowania i problem znika.
Krycie lakieru jest bardzo dobre,wystarczą 2 warstwy i mimo,iż lakier ma wykończenie żelkowe,to praktycznie nic nie prześwituje,jestem pod wrażeniem.
Wysychanie : lakier wysycha bardzo szybko,myślałam,że będzie z tym problem,a problemu nie ma.
Z trwałości jestem bardzo zadowolona, 4 - 5 dni bez problemu,potem pojawiają się delikatnie zdarte końcówki,zaznaczam,że w trakcie noszenia bez rękawiczek myłam naczynia i wykonywałam prace domowe,jest niezły.
W bazie zatopiony jest brokat holograficzny, jednak zmywanie tego lakieru nie jest koszmarem.Zmywa się opornie,ale zdecydowanie lepiej niż inne glittery jakie posiadam,jestem w stanie go zmyć zmywaczem -wacikami bez folii.
Dostępność Orlybeauty.pl
Cena 39 zł - to sporo jak za lakier,ale uważam,że jest on jak najbardziej wart swojej ceny i jest to jeden z dwóch lakierów z tej kolekcji,które zasługują na uwagę.
Dla mnie jest on cudny,wyjątkowy i jeden z piękniejszych lakierów jakie widziałam na oczy :D
Bardzo starałam się zrobić ładne zdjęcia oddające jego prawdziwy kolor i urok,czasem było trudno,ale jestem zadowolona.
Ocena : 4+/5

W świetle dziennym kolor wydaje się bardziej różowy,lekko arbuzowy,a w bazie drobinki wydają się być srebrne.
Wsłońcu ukazuje się jego prawdziwy urok,brokat holograficzny cudnie lśni,a odcień wpada w koralowy ;)
 Jak Wam się podoba Elation Generation?

P.s Z tej kolekcji pokażę Wam jeszcze lakier High on Hope z pięknym shimmerem :)
Postaram się też zrobić manicure francuski,będzie też recenzja oliwki do skórek oraz Polishield - preparatu nawierzchniowego 3w1,który chroni, wysusza i zabezpiecza lakier.
Ciekawi?
Buziaki









wtorek, 12 czerwca 2012

Nailed it! Lakier do paznokci #37 Venus z MIYO

Dzień Dobry:-)
Ostatnio pokazywałam Wam żółtka z MIYO,dzisiaj przedstawiam kolejny lakier,tym razem  czerwień,nie klasyczna lecz lekko kosmiczna,jak sama nazwa wskazuje lakier nosi nazwę Venus i pochodzi z kolekcji Metalic Glam by MIYO



Bardzo fajna ta czerwień,można się zakochać,kolor sam w sobie jest bardzo ładny,a na dodatek ma zatopione w sobie różowo-złote drobinki tzw. shimmer. W buteleczce można zauważyć złote iskierki,natomiast na paznokciach wybija się zdecydowanie różowy błysk,to właśnie on nadaje temu lakierowi cudny wygląd i sprawia,że lakier pięknie lśni.




W przeciwieństwie do żółtego lakieru,metaliczna Venus nakłada się o wiele lepiej i kryje już przy pierwszej warstwie,ale ja nałożyłam 2 bo lepiej tak wygląda.Trzyma się ok 2-3 dni i nie ma problemu ze zmywaniem,jestem bardzo zadowolona z tego lakieru,jeśli macie dość tradycyjnej czerwieni,to polecam Wam Venus z MIYO:-)



Jak Wam się podoba metaliczna VENUS ?



niedziela, 15 kwietnia 2012

Avon Ultra Color Rich POUT czyli nudziaczek,ale nie nudny.....



Kochani, jak zaczął się Wasz niedzielny poranek? U mnie nie najlepiej, pogoda pod psem...Od świąt jestem mocno przeziębiona,angina trzyma mnie dalej,zero checi na cokolwiek,co można zauważyć pod postacią mniejszej ilości notek na bloga,ale tęsknię za Wami,więc dzisiaj kolejny post pomadkowy.

Kochani,wiem,że mam ładne usta i na nich wiele pomadek nosi się dobrze,proszę Was bierzcie pod uwagę to,że każdy ma inny kolor czerwieni ust i u każdego ta sama pomadka może wyglądać inaczej;-)
Dzisiaj pokażę Wam pomadkę o nazwie POUT z serii Avon Ultra Color Rich.Jest to pomaka kremowa o takim lekko satynowym wykończeniu,nie perłowa,nie jest też całkowicie matowa.Kolor ma bardzo delikatny,ja bym powiedziała,że jest to taki nudziaczek z tonami różowo/brzoskwiniowymi.
Kolor jest bardzo uniwersalny,praktycznie każdemu powinien pasować.

Napewno sprawdzi się do mocnego makijażu oczu,kiedy to chcemy,aby nasze usta wyglądały naturalniej.Idealna do dziennego makijażu.
Sama pomadka jest średnia,nie utrzymuje się długo,nie nawilża jakoś specjalnie,lubi podkreślić wysuszone usta,ale ładnie się rozprowadza i nie roluje,przynajmniej u mnie.
Sam kolor zasługuje na największy plus i głównie dla koloru kupię ją ponownie.Uwielbiam ją,jak zresztą też inne pomadki Avonu, uważam,że właśnie pomadki są mocną stroną tej firmy.

Na promocji obecnie kosztuje ona 18,90, troszkę dużo,bywała po 15,90.
Ocena: 3/6

Miłej niedzieli Wam życzę:*


środa, 4 kwietnia 2012

P2- Spring please! bloomy nail polish 040 Pink Hyacinth

Z utęsknieniem czekam na wiosnę...miała przyjść i co?Nie wystarczy mi dzień czy dwa pogody,po to,by zaraz marznąć na dworze...Na przekór pogodzie wczoraj pomalowałam paznokcie bardzo wiosennym kolorem i tym oto sposobem na moje pazurki wskoczył lakier z limitowanej edycji P2 Spring please! w kolorze 040 - jest to kolor różowego hiacynta i jest dokładnie taki jak nazwa wskazuje:-) Uwielbiam kolor różowy, hiacynty jako kwiaty też kocham, nie dość,że pięknie wyglądają,to jeszcze ten zapach..Ja wiem,że nie wszyscy lubują się w takich kolorach,ale oglądanie do niczego nie zobowiązuje.
 Do pełnego krycia wystarczą 2 warstwy,lakier przyjemnie się naklada,ale dłużej schnie,kupiłam go wraz z zakupem kuleczek rozświetlających,jeden dla mnie,drugi powędrował w paczce dla Oleńki:-)


A oto kolor na paznokciach:-)



                                                                          Poj.5 ml 
                                                                          Cena 2€
                                                                          Dostępność: 
                                                               DrogerieDM w Niemczech  
                                        Ja zakupiłam go przez allegro u użytkowniczki   Zuz-Bach              



Bardzo żałuję,że kosmetyki P2 nie są dostępne u nas:-( A Wy?
Kosmetyki P2 są naprawdę fajne i w przystępnej cenie:-)


piątek, 30 marca 2012

Piękna szmaragdowa zieleń Pierre Arthes + flejksy My Secret

 Kochani!
Wielokrotnie pokazywałam Wam lakiery z Pierre Arthes,które jak wiecie bardzo lubię.

Wczoraj tak naszła mnie ochota na zieleń. Jako tako,koloru zielonego na paznokciach za bardzo nie lubię,ale ten kolor musiałam zdobyć,bo jest to poprostu istne cudo.


Obok na zdjęciu w świetle dziennym lakier wygląda na stonowany, tak ciemna szmaragdowa zieleń.
Uwielbiam ten kolor,najpiękniejsza zieleń jaką widziałam.

Lakier ma świetną konsystencję,pędzelek maluje szybko i nie zalewa skórek,dwie warstwy absolutnie wystarczają do pokrycia płytki,a nawet 1 grubsza;-)Lakier nie tworzy smug.
Kocham ten kolor!

Cały potencjał tego lakieru ukazuje nam się w świetle sztucznym,jak widać pokazuje się piękny kolor i drobinki.Czyż nie jest cudny?




A słynne flejksy chyba zna każdy i ja je uwielbiam,dostałam je w prezencie od Oli:*Najbardziej lubię używać je
właśnie do ciemnych lakierów.Uważam,że flejksy plus lakier J09 z Pierre Arthes to idealny duet.Bardzo podoba mi się efekt tego połączenia.
A Wam?
Flejksy My Secret dostępne w Naturze.


A tutaj już w duecie:-)
Lakiery dostępne w sklepie internetowym PA 
U mnie w małych drogeriach osiedlowych:-)
Firma Pierre Arthes przygotowuje nowy kolory lakierów, wraz z nadejściem wiosny, jestem bardzo ciekawa co sie pojawi w ofercie:-)


                                                                        Lubicie takie połączenia,jak Wam się podoba ten duet?

piątek, 14 października 2011

MOLLON COSMETICS -Utwardzający Lakier Do Paznokci MORROCAN VELVET - seria PRO

Kochani dzisiaj jeszcze szybko wzmianka na temat lakierów z serii Mollon PRO,dwa takie lakiery dostałam do testowania.Recenzja już niedługo,a dzisiaj swatche jednego z nich:-)

Linię MOLLON PRO NAIL LACQUER tworzy KOLEKCJA 20 super trwałych, szybkoschnących lakierów do paznokci.
Formuła lakieru została wzbogacona w utwardzacz, który przedłuża trwałość lakieru do 7 dni.
Wysoka jakość komponentów zapewnia idealną konsystencję lakieru. Wyrafinowaną, klasyczną gamę kolorów uzupełniają odcienie ekstrawaganckie, na każdą porę roku, dnia i każdą okazję.
Profesjonalny pędzelek, doskonale rozprowadza lakier na płytce paznokcia, nie tworząc smug. Aby spotęgować trwałość lakieru, na początku manicure należy użyć BASE COAT NAIL REPAIR, następnie 2 warstwy NAIL LACQUER i TOP COAT QUICK DRYER.
3Free – wolne od toluenu, formaldehydu i DBP.
opis i zdjęcie  pochodzi ze strony producenta Mollon Cosmetics


Do wyboru 20 kolorów

Lakier, który otrzymałam to MORROCAN VELVET,pochodzi z linii PROFESSIONAL PRO


Jest to lakier o wykończeniu kremowym,bardzo ładnie błyszczy,nie potrzebuje dodatkowego nabłyszczenia.Kolor to połączenie głebokiej śliwki z dodatkiem ciemnego wina, bordo,fiolet?.Bardzo podoba mi sie ten kolor,a Wam?Recenzja niedługo:-)

Pozdrawiam:-) 

sobota, 1 października 2011

Sleek I-Divine Nude Collection Au Naturel - swatche + makijaż oczu

Tak wiem..wiem, już pewno wszyscy widzieli tą paletkę na innych blogach,bo ostatnio gdzie weszłam,to tylko o niej mowa,no i ja również się skusiłam, widząc chociażby propozycje makijaży Idalii:-)Wstawiam więc swatche i u siebie, kto zagląda może skorzysta, może skusi się na nią jak Ja:D

 
Dla mnie paletka nie jest nudna, na początku myślałam,że górny rząd mi nie przypadnie do gustu,że cienie wydają się takie same,jednak nic bardziej mylnego.Będzie to druga moja ulubiona paletka po OH So Special.Dlaczego? Ponieważ mając ta paletkę jestem w stanie wykonać i makijaż dzienny i wieczorowy,kolory są bardzo ciekawe,można wyczarować na oczach wiele kombinacji.Warto wspomnieć,że paletka zawiera sporo matów,aż 8,reszta to pięknie połyskujące kolory jak na Sleeka przystało.Maty w górnym rzędzie są zdecydowanie mniej napigmentowane i troszkę kredowe,ale tragedii nie ma,dużo bardziej napigmentowany jest dolny rząd cieni i perły mają świetną kremową konsystencję,która mi bardzo odpowiada.Paletka jest bardzo uniwersalna,jestem zadowolona z zakupu,kolory są przepiękne.Wykonałam makijaż tą paletką,tylko bardziej ciemniejszymi kolorami i przetrwał wiele godzin,wiec trwałość również bardzo dobra.

Nougat - biały mat lekko złamany beżem
Nubuck - chłodna gołębia szarość, delikatna,bardzo podoba mi się ten odcień
Cappucino- chłodny matowy ciemny beż
Honeycomb - jasny miodowy beż
Toast - bardzo ładny matowy kolor kojarzący mi się z różą herbacianą z delikatnym pomarańczowym akcentem
Taupe - roziskrzony beż wpadający w brzoskwinię, najbardziej perłowy ze wszystkich
Conker - bordo z czekoladą,ciepły kolor pięknie opalizujący 
Moss - śliczny odcień antycznego złota podchodzący pod khaki/oliwkę
Bark - matowy brąz, nadaje się do podkreślania brwi
Mineral earth - ciekawy odcień brązu, który po roztarciu wpada w  lekkie bordo
Regal - matowy śliwkowy brąz
Noir -  matowa czerń, bardzo smolista,świetnie napigmentowana

             
            Nougat             Nubuck              Cappucino              Honeycomb      Toast        Taupe
           Conker                  Moss                        Bark                  Mineral Earth   Regal          Noir 

I makijaż oczu z użyciem cieni Noir, Mineral Earth,Cappucino i Conker oraz Nougat


 Kto ma paletkę Au Naturel?
Proszę się tu pochwalić?
Jak oceniacie ta paletkę,zadowolone czy nie?
Czekam na Wasze komentarze:-)
Buziaki:***

piątek, 8 lipca 2011

Lakier Pierre Arthes L04 - nowy nabytek

Witajcie Kochani.Parę dni temu kupiłam po raz pierwszy lakier do paznokci z Pierre Arthes.Znalazłam go u siebie w małym sklepiku, wpadł mi w oko piękny pastelowy niebieski kolor o numerku L04.Musiałam kupić, widziałam tam też ładny stonowany pomarańcz i pewnie wrócę po niego;-)Był też lakier pękający i mam chrapkę na niego, bo nie mam obecnie pękacza.

Z tego co się zorientowałam na stronie lakiery Pierre Arthes, posiadają szeroką gama kolorów. W swojej recepturze nie zawierają form aldehydu i toluenu, co daje nam pewność, że nie spowodują reakcji alergicznej
 Za lakier zapłaciłam 6.50 zł, a jest go całkiem sporo bo 12,5 ml.

12,5 ml 
cena ok 7 zł

Oczywiście odrazu pomalowałam paznokcie:-) Konsystencja lakieru  jest super.Pędzelek bardzo ładnie maluje, lakier nie smuży, 2 warstwy kryją bardzo dobrze.Lakier nosze już 3 dni bez Top Coata i trwałość jest znakomita.Jestem bardzo zadowolona z zakupu.Bardzo dobre lakiery w przystępnej cenie.

światło słoneczne 
 Lubicie takie pastelowe kolorki?
Ja TAK:D
Buziaki! 

czwartek, 30 czerwca 2011

Sleek Palette - Oh So Special - Recenzja, Swatches

Dzień Dobry:D
Tym razem na ruszt idzie Paletka Sleek OH SO SPECIAL.



Chyba każdy słyszał o paletkach, więc nie ma sensu pisać o nich co i jak, więc przejdźmy do sedna sprawy.Po paletce Circus i Paraquaya, przyszła pora na OH SO SPECIAL. Bardzo spodobały mi się w niej kolory, stonowane kolorki, które spokojnie mogę używać w makijażu dziennym, a te ciemniejsze w wieczorowym. Zdecydowanym plusem  jest to, iż paletka posiada tylko 5 cieni błyszczących z pośród 12. Jednak te 5 cieni to nie są takie brokaty, lecz ładnie opalizujące odcienie, ja uwielbiam taki efekt.A gdy mam zbyt błyszczący cień, kładę go na mat i wychodzi bardzo ładnie.Jeżeli lubicie uniwersalne kolory, nie krzykliwe, to paletka OH So Special jest dla Was.Trwałość znakomita. Na moich tłustych powiekach, cienie nałożone na bazę Hean, utrzymują się prawie calutki dzień, pod koniec dnia lekko zebrały się w załamaniu powieki, uważam to za wyczyn:-)Cienie świetnie się ze sobą łączą i rozcierają, więc nawet dla początkujących nie powinny sprawiać trudności.Mają fajną kremową konsystencję.Troszeczkę się osypują, ale jak je bardziej wklepiemy pędzelkiem problem znika.Na obecną chwilę jest to moja ulubiona paletka Sleeka.

SWATCHE 

Światło dzienne

 Światło słoneczne

BOW to jaśniutki cielisty cień, moim zdaniem nie jest całkiem matowy, deczko satynowy, idealny jako cień bazowy na oczko,  w wewnętrzny kącik i pod łuk brwiowy
PAMPER   jasny matowy koral, piękny odcień
ORGANZA  różowy z ciepłą złotą poświat
 GATEU  różo-fiolet ze złotą chłodną poświatą ( przecudny)
RIBBON     różowo- koralowy mat
THE MAIL      kawa z mlekiem mat
GIFT BASKED   błyszczący jasny brąz 
BOXED         czekoladowy brąz satynka
GLITZ      ciemniejszy grafit błyszczący
WRAPPED UP ciemny brąz mat
CELEBRATE  śliczny błyszczący śliwkowy brąz 
NOIR   głęboki czarny mat 

Paletkę możecie wygrać w moim rozdaniu, zakupiłam taką samą dla Was:-)
Zapraszam!
ROZDANIE

A jakie są Wasze ulubione paletki Sleek?

Basia:-)