Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MIYO. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MIYO. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 12 czerwca 2012

Nailed it! Lakier do paznokci #37 Venus z MIYO

Dzień Dobry:-)
Ostatnio pokazywałam Wam żółtka z MIYO,dzisiaj przedstawiam kolejny lakier,tym razem  czerwień,nie klasyczna lecz lekko kosmiczna,jak sama nazwa wskazuje lakier nosi nazwę Venus i pochodzi z kolekcji Metalic Glam by MIYO



Bardzo fajna ta czerwień,można się zakochać,kolor sam w sobie jest bardzo ładny,a na dodatek ma zatopione w sobie różowo-złote drobinki tzw. shimmer. W buteleczce można zauważyć złote iskierki,natomiast na paznokciach wybija się zdecydowanie różowy błysk,to właśnie on nadaje temu lakierowi cudny wygląd i sprawia,że lakier pięknie lśni.




W przeciwieństwie do żółtego lakieru,metaliczna Venus nakłada się o wiele lepiej i kryje już przy pierwszej warstwie,ale ja nałożyłam 2 bo lepiej tak wygląda.Trzyma się ok 2-3 dni i nie ma problemu ze zmywaniem,jestem bardzo zadowolona z tego lakieru,jeśli macie dość tradycyjnej czerwieni,to polecam Wam Venus z MIYO:-)



Jak Wam się podoba metaliczna VENUS ?



piątek, 8 czerwca 2012

MIYO - Nailed It! #11 Sunny Słoneczne paznokcie:-)

Dzień Dobry:-)
Dzisiaj świeci piękne słoneczko,więc nie pozostaje mi nic innego jak pokazać Wam śliczny lakier w odcieni żółci.Posiadam kilka lakierów MIYO,ten pokażę jako pierwszy.Przyznam,że nie wszystkie żółtki mi się podobają,ale ten kolor jest naprawdę fajny,żółciutki jak kurczaczek,kremowy i bardzo letni.

W szafie MIYO znajdziemy wiele lakierów,ogromnym plusem jest szeroka gama kolorystyczna,a dodatkowo są tanie jak barszcz,można je nabyć w cenie ok 5zł;-)Pojemność lakieru to 8ml.


Co do samego lakieru, to bardzo mi odpowiada,choć ma jeden minusik,ale mają go chyba wszystkie lakiery w odcieniach żółci,a mianowicie krycie. Poniżej na zdjęciach nałożone mam 3 warstwy,co wiąże się z dłuższym wysychaniem.Nie ma innej rady,jak tylko być cierpliwym,bo efekt jaki daje lakier jest śliczny,nawet lekko błyszczy.Samo malowanie nie jest skomplikowane,lakier przyjemnie się nakłada i nawet nie smuży aż tak bardzo jak inne kremowe lakiery,które posiadam.

A tak wygląda na paznokciach:-)



W zimie nie jestem przekonana do takich kolorów,ale latem jak najbardziej!
A Wy lubicie żółtki?:D

Słoneczne pozdrowienia 


piątek, 1 czerwca 2012

Paznokciowy Dzień Skittles! Moje 2 wersje Skittles Nails

Dzień dobry Kochani!
Wczoraj przeglądając Wasze blogi,natknęłam się na bardzo fajną akcję i postanowiłam się dołączyć.
Na blogu Paramore KLIK dowiedziałam się,że 1 czerwca to nie tylko Dzień Dziecka,ale także

Paznokciowy Dzień Skittles!

Swoje paznokcie malujemy na dowolnie wybrane przez siebie kolory,każdy paznokcieć ma być inny,przyznam,że nigdy wcześniej nie malowałam tak paznokci,dlatego bardzo spodobał mi się ten pomysł.
Wyszły dwie wersje,która lepsza oceńcie sami:-)

Wszystkie numerki i firmy są opisane na zdjęciu,kolory według kolejności zaczynając od kciuka;-)
.
Wersja pierwsza:
 

I  wersja  druga:



Świetnie się bawiłam przy malowaniu paznokci,manicure robiłam wczoraj,ostatecznie całe paznokcie pomalowałam w kolorkach z pierwszej propozycji.
A Wy przyłączycie się do zabawy???
Zachęcam,dobry humor gwarantowany:-)
Dzisiaj u mnie pada i jest ponuro,ale gdy patrzę na swoje paznokcie,to odrazu jest mi weselej!


środa, 18 kwietnia 2012

Metaliczne cienie do powiek OMG! Eyeshadows MIYO

O cieniach MIYO chyba pisać za wiele nie trzeba,bo ostatnio są bardzo rozpoznawalne i porządane.Wiele osób zachwyca się cieniami matowymi,sporo ich recenzji czytałam na innych blogach. Ja dzisiaj przedstawię Wam trio cieni metalicznych.

Na samym początku wspomnę,że kolekcja metalicznych cieni MIYO składa się z 12 odcieni.W palecie barw znajdziecie piękniejsze kolory niż te co ja Wam dzisiaj prezentuje.Ja otrzymałam akurat takie kolorki,ale bardzo podoba mi się cień o nazwie Luxury Leila 45 i Rockstar Robyn 46,możecie zobaczyć swatche TU

Z całej trójki,które posiadam najbardziej podoba mi się cień nr 49 Dusty Ella,piękny niebieski metaliczny odcień.Tego różu ciut się boję,a  Happy Suzy powędrował w dobre ręce,gdyż to nie do końca mój kolor. 
 Na początku zniecheciły mnie,ale znalazłam sposób ich aplikacji i polubiłam.

Pojemność cieni: 3g

Cena: ok 6zł


Swatche

Moja opinia:
Minusa daję za opakowanie,które bardzo ciężko się otwiera.Minusem jest także dostępność,plusem niska cena.
Wszystkie cienie są bardzo mocno napigmentowane, nakładają się gładko, ale lubią osypywać się podczas nabierania na pędzelek,gdyż ich formuła jest taka kremowa,ale jakby złożona z takich malutkich cząsteczek cienia, przy próbie nabrania te cienie lekko się kruszą. Na oko najlepiej będzie Nam nakładać je przy pomocy wklepywania metodą pac-pac , takiego dociskania pędzla do powieki,powiem Wam,że o wiele lepiej te cienie współpracują z moim palcem,pacynką lub sztywnym pędzelkiem.Przy próbie roztarcia kolor troszkę zanika,więc trzeba sobie wypracować metodę aplikacji,wtedy tak naprawdę zobaczymy co te cienie potrafią.Efekt jaki dają jest naprawdę fajny,mogą służyć za eyeliner,wtedy wystarczy nakładać je na mokro
i taki sposób odpowiada mi najbardziej.Trwałość przyzwoita,ale u mnie bez bazy ani rusz.
Ocena: 3+/5

Ten makijaż już widziałyście, ale chciałam odnieść się do koloru cienia,na dolnej powiece właśnie mój ulubiony kolor niebieski MIYO #49 DUSTY ELLA nałożony na mokro:-)Reszta cienie Sleek.

Co sądzicie o cieniach MIYO?Lubicie takie wykończenie cienia?

Więcej informacji o kosmetykach MIYO i Pierre Rene oraz o konkursach znajdziecie na Facebooku

poniedziałek, 16 kwietnia 2012

Kolorowy makijaż na przekór deszczowej pogody -

Kochani, pogoda u mnie nadal pod psem i narazie nie zapowiada się,aby słoneczko zawitało...Dzisiaj postanowiłam zmalować kolorowy makijaż,na przekór złej pogody,na przekór choroby i kiepskiego nastroju.Malowanie zawsze poprawia mi humor.Zdjęcia nie wyszły za fajne,bo kiepskie światło,ale postanowiłam je Wam pokazać. Mój makijaż w dość kontrastowych kolorach poprawił mi humor,choć nigdzie w nim nie wychodziłam;-) Kiedyś widziałam podobne zestawienie kolorów w makijażu Natalii Kukulskiej i bardzo mi utkwiły w pamięci.Przepraszam,za niedociągnięcia,ale przez katar co po chwile łzy lały mi się z oczu,jednak nie dałam się i makijaż skończyłam;-)
Do makijażu  oczu użyłam następujących kosmetyków:
baza pod cienie Joko Exclusive, cienie na górnej powiece to pomarańcze z paletki Sleek Paraquaya,w wewnętrznym kąciku złoty cień również z tej paletki, w załamaniu powieki najciemniejszy cień z paletki Paraquaya,na dole metaliczny cień MIYO Dusty Ella Nr 49,pod brwiami cień beżowy Inglot,kreska zrobiona eyelinerem w kamieniu Cake Eyeliner Kryolan,rzęsy tusz Vipera.




                                                                           Jak Wam się podoba?Czekam na Wasze opinie:-)

czwartek, 29 marca 2012

MIYO Kiss Me lipgloss- #05 Flirt- czyli początki przygody z kosmetykami Pierre Rene oraz MIYO

Ostatnimi czasy kosmetyki MIYO, które produkuje firma Pierre Rene,robią wielką furorę i są obiektem porządania.Ja również rozpoczęłam swoją przygodę i testowanie kosmetyków MIYO i Pierre Rene:D
Przyznam,że w ofercie znajdziemy wiele ciekawych produktów,szykuję dla Was mnóstwo zdjęć min. kosmetyków MIYO i Pierre Rene.Mam nadzieję,że okażą się Wam one pomocne.
Kosmetyki te mają ogromną zaletę:
szałowe kolory,ogromny wybór kolorów i bardzo przystępną cenę,niestety mają też minus- kiepską dostępność produktów.

Dzisiaj pokażę błyszczyk

#05 FLIRT
W ofercie MIYO do wyboru jest 18 kolorów.
Cena: ok 7zł

Lekkie prostokątne opakowanie,proste a ładne.
Przy otwieraniu błyszczyk jest wypychany przez powietrze,aby go domknąć należy troszkę docisnąć opakowanie,nie jest to problem;-)
Aplikator gąbeczkowy.




Kolor błyszczyku to soczysty róż lekko fuksjowy,kolor jest półtransparentny z mikrodrobinkami,których nie czuć na ustach.Kolor można stopniować,apliakcja nie sprawia problemu,choć błyszczyk nie od razu rozprowadza się równomiernie.Daje śliczny efekt błyszczących ust,pięknie odbija światło i choć jest tłusty,to nie klei się i nie jest ciężki.
Niestety nie jest zbyt trwały,ale przyjemnie się go nosi.
Poniżej na zdjęciu widać te mikroskopijne drobinki;-)

I tak się prezentuje na ustach,nałożone 3 cieniutkie warstwy dlatego lepsze krycie:

Podsumowując:
Bardzo przyjemny błyszczyk w przystępnej cenie,nie mam zastrzeżeń poza kiepską dostępnością.
Przyjemnie się nosi,nie klei ust pomimo,iż jest tłusty,pachnie ślicznie,kolor możemy stopniować.

Ogólna ocena 4/5

O kosmetykach MIYO i Pierre Rene poczytacie na stronie producenta TU
Polecam śledzenie MIYO na Facebooku,bo można brac udział w konkursach i zobaczyc też wiele swatchy:-)


Czy i Was interesują kosmetyki MIYO?
Macie może już swoich ulubieńców?




piątek, 23 marca 2012

Flos Lek - żel ze świetlikiem i babką lancetowatą- tanie rozwiązanie i sposób na aplikację brokatów w makijażu

Dzisiaj o żelu pielęgnacyjnym Flos Lek, który oprócz właściwości pielęgnacyjnych,może być Nam pomocny przy aplikowaniu brokatu;-)Ale o tym na końcu...czytajcie cierpliwie:-)Zapraszam:-)

 Flos Lek żel ze świetlikiem i babką lancetowatą stosuję od dawna z powodzeniem,gdy potrzebuję,aby ukoił on moje zmęczone i podpuchnięte oczy.Niestety zdarza się to dosyć często,bywa tak,że zarywam noce,aby przygotować posty na bloga,bo czasem w dzień brak mi na to czasu. Bardzo lubię ten żel,dodatkowo trzymam go w lodówce,aby wzmocnić jego działanie kojące.Z opuchnięciami radzi sobie bardzo dobrze,koi podrażnienia,ale jako sam kosmetyk pielęgnacyjny jest on dla mnie już za słaby.Można go stosować i na powieki i pod oczy. Działa przeciwobrzękowo, przeciwzapalnie, przeciwalergicznie i kojąco. Aktywne wyciągi roślinne zawarte w żelu pobudzają mikrokrążenie, likwidują opuchliznę, uspokajają zestresowaną skórę.Z tym wszystkim się zgadzam,świetny żel w przystępnej cenie, na dodatek wygodny w aplikacji(tubeczka do wyciskania).Sam żel jest bezbarwny i wydajny. Polecam,zwłaszcza młodym dziewczynom,taki żel to bardzo dobry produkt na początek pielegnacji skóry okolic oczu i powiek!
Żel występuje w kilku rodzajach.

Substancje bioaktywne zawarte w żelu:
Ekstrakt ze świetlika lekarskiego - o działaniu przeciwzapalnym, przeciwpodrażnieniowym i kojącym.
Usuwa objawy zmęczenia oczu.
Ekstrakt z liści babki lancetowatej - działa przeciwzapalnie i ściągająco. Zmniejsza przepuszczalność naczyń krwionośnych i istniejące obrzęki. D-panthenol (prowitamina B5) - nadaje skórze gładkość i elastyczność. Przyspiesza gojenie, łagodzi podrażnienia.

Ingredients (INCI): Aqua, Propylene Glycol, Plantago Lanceloata Herb Extract, Euphrasia Officinalis Herb Extract, Panthenol, Butylene Glycol, Chamomilla Recutita Flower Extract, Bisabolol, Glucose, Salvia Officinalis Leaf Extract, Althaea Officinalis Root Extract, Triethanolamine, Carbomer, Imidazolidinyl Urea, Methylparaben

Pojemność: 15ml
cena: ok. 6-7zł

Oprócz swoich właściwości kojących i pomagających likwidować obrzęki,żel ten z powodzeniem może posłużyć Wam jak klej do brokatu.Jeśli macie brokat,a nie macie kleju do niego,to tanim rozwiazaniem będzie właśnie żel ze świetlikiem. Odrobinę żelu wyciskamy,moczymy w nim pędzelek,nabieramy brokat i aplikujemy na cienie czy skórę,tam gdzie chcemy uzyskać efekt..Jest to świetne rozwiązanie,ja od dawna z powodzeniem stosuję ten trik w makijażach:-)Polecam spróbować:-)

A teraz pokażę Wam jak wygląda połączony brokat Miyo z żelem.
Sam brokat MIYO jest śliczny,pachnie tak cukierkowo/pudrowo,mieni się na 3 kolory,niebiesko-zielono-fioletowy,jest cudny,ja oczywiście uwielbiam wszystko co się błyszczy;-)


Odrobina żelu:-)
Efekt końcowy,wszystko się ładnie trzyma razem i przykleja do skóry:-)
Znacie ten sposób?
Mam nadzieję,że komuś się przyda ten wpis:-)