Pokazywanie postów oznaczonych etykietą JOKO Cosmetics. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą JOKO Cosmetics. Pokaż wszystkie posty

piątek, 20 września 2013

Jesienny wrzos otulony złotem - manicure

Witam  :)

Jesień tuż tuż...zbliża się nieubłaganie...Korzystając z ostatnich ciepłych dni,spaceruję po lesie :) Grzybów nie zauważam,za to uwielbiam chodzić po wrzosowiskach okraszonych ostatnimi promyczkami słońca...Zapisuję ten obraz w pamięci,chwytam buteleczkę lakieru Joko o nazwie shady desert J148,
maluję nim frencha,resztę płytki wypełniam lakierem Orly Ingenue ,dodaję pasek farbki akrylowej i maluję listki.Tak powstaje na moich paznokciach jesienne wrzosowisko otulone złotem.
Przepraszam Was,że na zdjęciu nie widać małego palca,ale niestety naderwałam sobie paznokieć :(
Manicure wykonywałam całkiem niedawno,chciałam poprawić sobie humor,a malowanie paznokci zawsze sprawia mi wiele radości :) Było już dość ciemno,dlatego poniższe zdjęcie zostało 
zrobione z lampą, na żywo kolor fioletowy był bardziej stonowany,lampa go uwydatniła. Lakier Orly  Ingenue cudnie opalizuje na złoto-fioletowo,prawda?
Tak prezentuje się lakier Joko  shady desert J148,typowy jesienny kolorek.Ma szeroki pędzelek,fajnie się aplikuje i kryje już przy jednej warstwie.Trwałość natomiast średnia.
Czy często inspirujecie się naturą?Ja uwielbiam takie inspiracje :)
Troszkę nietypowy ten mój manicure,ale mam nadzieję,że przypadnie Wam do gustu ;)
Zamiast takich kolorów można użyć złotego lub miedzianego brokatu,jestem pewna,że będą się fajnie komponować.
Buziaki


czwartek, 20 września 2012

Moja metamorfoza czyli weselny makijaż "przed" i "po",paznokcie i fryzura:-)

Dzień Dobry:-)
Pogoda nie sprzyja motywacji do działania...jak ja nie lubię zimna...W miniony weekend byłam na ślubie u córki kuzynki,było bardzo fajnie,świetnie się wybawiłam na weselu,chciałam Wam pokazać swoją fryzurkę,makijaż i paznokcie,może ktoś się zainspiruje:-)


Fryzurę wykonała moja fryzjerka,już kiedyś pokazywałam Wam inna fryzurę jej wykonania.Zawsze jestem bardzo zadowolona z uczesania,określam czego oczekuję i zazwyczaj jest super.Tym razem chciałam coś romantycznego i oto efekt:-) Z lewej strony boku francuz,na prawo miałam loczki,grzywkę też chciałam skręcić,bo zawsze miałam prostą;-)
Poniżej możecie zobaczyć fryzurę z przodu

Jest też moja metamorfoza,możecie zobaczyć jak straszę bez makijażu,chyba oszalałam,że pokazuję Wam  takie zdjęcie,ale takie porównania są najlepsze, nie wstydzę się,moja cera nie jest łatwa w pielęgnacji,nie jest idealna,ale co zrobić...Chyba każda z Nas wygląda inaczej bez makijażu,nie mam z tym problemu i często tak chodzę.Generalnie nie lubię swoich rzęs,są jasne i tusz jest obowiązkowym elementem makijażu,moje brwi ostatnio osłabiły się,widać jakie liche są,henna źle na nie wpływa,dlatego odstawiłam ją w kąt,teraz smaruję brwi olejkiem rycynowym.
Miałam malinową sukienkę,postanowiłam zrobić przydymiony makijaż oczu plus jasne usta.Oczy miały być ciemne.
Na twarz nałożyłam Fluid Wodoodporny  Make Up Atelier Paris
Na ustach Pomadka Joko Wet Lips J49
Do makijażu oczu użyłam cienia wypiekanego Golden Rose Terracota Glitter Eyeshadown nr 22
Cień jest bardzo ładny i bardzo trwały,na wierzchu widać mnóstwo złotych iskierek,niestety na oku nie ma ich wcale,najlepiej wygląda nakładany na mokro.
Tusz do rzęs z WIBO Wibo - Growing Lashes- super tusz z małym minusikiem,recenzja wkrótce;-)
Czarna kredka również z Golden Rose jest bardzo napigmentowana i super miękka.Bardzo ją lubię.
Paznokcie pomalowałam w piątek wieczorem.Taki troszkę inny french,zachciało mi się czerwieni.Płytkę pomalowałam jasnym lakierem do frencha,końcówki pomalowałam lakierem Miyo Venus, na to położyłam czerwone flejksy )lakier China Glaze Ring in The Red( na zdj.)Odbiłam wzorek stempelkiem z płytki Essence,całość pokryłam lakierem nawierzchniowym.Dzisiaj 5 dzień się trzyma,tylko końcówki są przytarte.
To chyba tyle,mam nadzieję,że Was nie zanudziłam;-) Dajcie znać co Wam się podoba,makijaż,czy włosy,a może paznokcie?A może nic?Pisać śmiało;-)Ja byłam zadowolona i dobrze się czułam,kilka osób zapytało mnie gdzie się czesałam i pochwaliło,więc chyba nie było tak źle;-)
A czy Wy bez problemu pokazujecie się bez makijażu?Czy jednak makijaż Wam dodaje pewności siebie?
Buziaki

piątek, 1 czerwca 2012

Paznokciowy Dzień Skittles! Moje 2 wersje Skittles Nails

Dzień dobry Kochani!
Wczoraj przeglądając Wasze blogi,natknęłam się na bardzo fajną akcję i postanowiłam się dołączyć.
Na blogu Paramore KLIK dowiedziałam się,że 1 czerwca to nie tylko Dzień Dziecka,ale także

Paznokciowy Dzień Skittles!

Swoje paznokcie malujemy na dowolnie wybrane przez siebie kolory,każdy paznokcieć ma być inny,przyznam,że nigdy wcześniej nie malowałam tak paznokci,dlatego bardzo spodobał mi się ten pomysł.
Wyszły dwie wersje,która lepsza oceńcie sami:-)

Wszystkie numerki i firmy są opisane na zdjęciu,kolory według kolejności zaczynając od kciuka;-)
.
Wersja pierwsza:
 

I  wersja  druga:



Świetnie się bawiłam przy malowaniu paznokci,manicure robiłam wczoraj,ostatecznie całe paznokcie pomalowałam w kolorkach z pierwszej propozycji.
A Wy przyłączycie się do zabawy???
Zachęcam,dobry humor gwarantowany:-)
Dzisiaj u mnie pada i jest ponuro,ale gdy patrzę na swoje paznokcie,to odrazu jest mi weselej!


poniedziałek, 16 kwietnia 2012

Kolorowy makijaż na przekór deszczowej pogody -

Kochani, pogoda u mnie nadal pod psem i narazie nie zapowiada się,aby słoneczko zawitało...Dzisiaj postanowiłam zmalować kolorowy makijaż,na przekór złej pogody,na przekór choroby i kiepskiego nastroju.Malowanie zawsze poprawia mi humor.Zdjęcia nie wyszły za fajne,bo kiepskie światło,ale postanowiłam je Wam pokazać. Mój makijaż w dość kontrastowych kolorach poprawił mi humor,choć nigdzie w nim nie wychodziłam;-) Kiedyś widziałam podobne zestawienie kolorów w makijażu Natalii Kukulskiej i bardzo mi utkwiły w pamięci.Przepraszam,za niedociągnięcia,ale przez katar co po chwile łzy lały mi się z oczu,jednak nie dałam się i makijaż skończyłam;-)
Do makijażu  oczu użyłam następujących kosmetyków:
baza pod cienie Joko Exclusive, cienie na górnej powiece to pomarańcze z paletki Sleek Paraquaya,w wewnętrznym kąciku złoty cień również z tej paletki, w załamaniu powieki najciemniejszy cień z paletki Paraquaya,na dole metaliczny cień MIYO Dusty Ella Nr 49,pod brwiami cień beżowy Inglot,kreska zrobiona eyelinerem w kamieniu Cake Eyeliner Kryolan,rzęsy tusz Vipera.




                                                                           Jak Wam się podoba?Czekam na Wasze opinie:-)

poniedziałek, 20 lutego 2012

Dobra baza to podstawa- czy nowa baza Joko Cosmetics okazała się moim ideałem?

Od dłuższego czasu poszukiwałam przyzwoitej bazy pod cienie...Moje powieki są tłuste,zatem nieważne czy to cienie za 100zł czy za 10,efekt bez bazy jest jeden- a mianowicie po ok.30 minutach do 3 godz. najdłużej, wszystko co nakładam na powieki nieestetycznie zbiera się w ich załamaniu i roluje.Przetestowałam już kilka baz,jak dotąd przyzwoicie sprawowała się baza mineralna z Elf,a także baza pod cienie z Hean,jednakże ten czas ich działania nie satysfakcjonował mnie na tyle,abym zrezygnowała z dalszych poszukiwań bazy idealnej.Wymienione bazy trzymały u mnie cienie do ok 7 godzin,a ja chciałam czegoś więcej i wiecie co, być może na chwilę obecną znalazłam to czego szukałam.A to wszystko dzięki możliwości przetestowania nowej ulepszonej bazy pod cienie z firmy JOKO Cosmetics.

Exclusive Eye Shadows Base

Przyznam,że bardzo kusiła mnie ta baza, choć z drugiej strony bałam się rozczarowania,gdyż kiedyś miałam bazę z Virtual i jak dla mnie była to najgorsza baza,jaką kiedykolwiek stosowałam, nie wiedziałam czego spodziewać się po tej bazie,ale moje obawy były raczej niepotrzebne,bo firma Joko postarała się solidnie.

Nowa, odmieniona baza pod cienie JOKO ma bardziej funkcjonalny słoiczek,który jest szklany i wygląda bardzo elegancko,baza ma także ulepszoną, bezparabenową formułę.
Baza JOKO zawiera aktywne składniki odżywcze takie, jak :
kompleks witamin A, E i F, oraz naturalny olej z krokosza barwierskiego,który nie podrażnia, działa jako protektor przed promieniowaniem UV oraz zawiera antyoksydanty.
Baza nie jest typowo cielista,delikatnie rozświetla powieki i co było dla mnie miłym zaskoczeniem,to to,że pięknie pachnie różami,tak różami:-)
Producent zapewnia że,stosowanie bazy pod cienie JOKO gwarantuje, że makijaż jest bardziej trwały i utrzymuje się na powiekach przez wiele godzin. Baza sprawia, że cienie mają intensywniejszy, głębszy kolor i eliminuje efekt zbierania się nadmiaru pigmentów w załamaniach powiek.
Czy mogę się z tym zgodzić?Przyznam,że nie oczekiwałam cudów,przy moich powiekach....ale pojawiło się światełko w tunelu:-)


 Konsystencja bazy jest bardzo kremowa, dzięki czemu bardzo łatwo rozprowadzamy ją po powiece, a słoiczek ma szeroką szyjkę, co umożliwia swobodną aplikację,choć przyznam,że mając dłuższe paznokcie jednak lepiej nabiera mi się bazę pędzelkiem.Słoiczek zawiera 5g produktu.
Przyznam,że baza jest bardzo wydajna i nie sprawia wrażenia tępej,zobaczymy czy w miarę użytkowania pozostanie w swojej formule,mam nadzieję,że tak będzie:-)


 A teraz finał:-)
Na obecną chwilę nowa baza z Joko jest jak narazie moją zdecydowaną faworytką wśród baz.Przyjemnie się rozprowadza,pięknie pachnie,jest wydajna, podbija kolor naszych cieni,a co najważniejsze na moich tłustych powiekach,cienie na tej bazie wytrzymują 11 h, jest to dla mnie wielki szok,bo nigdy z inną bazą nie osiągnęłam takiego wyniku.Tak jak obiecuje producent cienie nie zbierają się w załamaniach powiek.Jedyne co się dzieje,to cienie tracą troszkę na intensywności,tak po 8 godz.ale trwają na oku dzielnie.Ja wiem,że ktoś może mieć inne zdanie,ale ja po prostu jestem bardzo pozytywnie zaskoczona jakością tej bazy i dobrze wiecie,że zawsze staram się pisać prawdę, nie chcę nikogo namawiać,ale dla mnie jak na razie poszukiwania się zakończyły i jestem pewna,że jak mi się skończy,to na pewno kupię,bo cena nie jest porażająca,odpowiednia do jakości produktu.

Koszt bazy to ok 24zł
I na koniec kilka swatchy,porównanie cieni solo i z bazą.
Gdzie można kupić? klik
Jestem bardzo ciekawa innych opinii na temat tej bazy:-)
Jeżeli macie,stosujecie,podzielcie się swoją opinią:-)


Chciałam Was jednocześnie poinformować o nowości jaką wprowadza firma Joko Cosmetics.
Są to nowe mineralne pudry sypkie z dodatkiem sproszkowanego szafiru. Dzięki temu nie blokują porów, a zawartość szafiru sprawia, że mają właściwości nawilżające i wygładzają drobne zmarszczki.
Zostały oparte na naturalnych składnikach, takich jak: mika, sproszkowany szafir, dwutlenek tytanu i tlenki żelaza. Szafir ma właściwości nawilżające i wygładzające, a tlenek tytanu i tlenki żelaza, które są naturalnymi filtrami, chronią skórę przed negatywnymi skutkami promieniowania UV.
Mineralne pudry sypkie JOKO można stosować nawet do wrażliwych typów cery. Nie zawierają konserwantów, zapachów, silikonów i innych składników, które mogą podrażniać skórę.
Sugerowana cena: 28,00 zł






środa, 15 lutego 2012

Makijaż z nutką romantyzmu

Witam Kochani:-)
Makijaż ten zmalowałam na pewien konkurs,miałam bardzo mało czasu,więc tak na szybko,miał być romantyczny,a jaki wyszedł oceńcie sami.Inspirowałam się kolorem róż i ich zieloną gałązką.Nawet nie wiem czy brałam udział w konkursie,bo nie otrzymałam potwierdzenia odbioru meila,no szkoda,ale trudno.Troszkę jednak to nieprofesjonalne,jedni dostali potwierdzenie i podziękowanie za udział,inni zaś nie,ale w końcu to tylko zabawa...
Do makijażu użyłam kosmetyków:
Podkład Joko Smooth & Light
Puder sypki Everyday Minerals Kaolin Powder Sunlight
Korektor pod oczy Everyday Minerals Abbott's Perk Me Up
Kredka do brwi Amuse
Cień do powiek Joko Uniwerse J310 (złoty róż)
Cień do powiek Mariza (zieleń)
Baza pod cienie mineralna ELF
Tusz do rzęs Vipera
Róż do policzków Hean
Pomadka Joko






Buziaki

wtorek, 17 stycznia 2012

Nowość od Joko Cosmetics -baza pod cienie Exclusive Eye Shadow Base z nową formułą bezparabenową

Dobra baza pod cienie,to podstawa trwałego makijażu oka,bynajmniej w moim przypadku,to bardzo ważne,aby cienie były intensywniejsze,nie rolowały się,a ich trwałość była przedłużona.


Nowa, odmieniona baza pod cienie JOKO ma nie tylko nowe, bardziej funkcjonalne opakowanie, ale
i ulepszoną, bezparabenową formułę. Teraz konsystencja bazy jest kremowa, dzięki czemu łatwo można ją rozprowadzić po powiece, a słoiczek ma szeroką szyjkę, co umożliwia swobodną aplikację.
Baza JOKO została wzbogacona przez aktywne składniki odżywcze takie, jak kompleks witamin A, E i F, oraz naturalny olej z krokosza barwierskiego. Witamina A przyspiesza odnowę komórek naskórka i poprawia koloryt. Witamina E jest naturalnym antyoksydantem przeciwdziała starzeniu i wygładza skórę;, a witamina F natłuszcza i tworzy warstwę ochronną. Dzięki temu skóra jest chroniona przed promieniowaniem UV i szybciej się regeneruje.

Stosowanie bazy pod cienie JOKO gwarantuje, że makijaż jest bardziej trwały i utrzymuje się na powiekach przez wiele godzin. Baza sprawia, że cienie mają intensywniejszy, głębszy kolor i eliminuje efekt zbierania się nadmiaru pigmentów w załamaniach powiek.
Prawdopodobnie cena jej będzie w granicach 24zł



materiały PR 

 Wygląda bardzo elegancko,prawda?Kiedyś miałam bazę z Virtual, tą tańszą i na początku była super,po pewnym czasie stała się bardzo zbita i nie mogłam jej rozsmarować na powiece.
Ta wydaje się zupełnie inna,opis zachęca,ale ciekawe jakie będzie jej działanie na powiekach,do tej pory jeszcze nie znalazłam takiej idealnej bazy pod cienie,więc wciąż szukam,a nowości zachecają:-)

A Wy macie swoją ulubioną bazę pod cienie?Stosujecie,czy nie?

Basia:-)

czwartek, 12 stycznia 2012

Podwójne wypiekane mineralne cienie Universe Duo nr 311 JOKO Cosmetics i makijaż z ich udziałem

Kiedyś była recenzja pojedyńczego cienia wypiekanego o pięknym złocisto-różanym kolorze klik
a dzisiaj wrzucam na ruszt cień wypiekany Universe DUO o numerku 311

Technologia wypiekanych cieni jest zdecydowanie inna niż tradycyjnych cieni prasowanych,w produktach wypiekanych perłowe drobinki zawarte w produkcie nie są zgniatane i pozostają nie naruszone,co pozwala zachować im swoje naturalne właściwości, a przez to makijaż jest bardziej trwały i efektowny.Cienie można stosować na mokro i na sucho.Aplikacja jest łatwa,a konsystencja cieni ultradelikatna.Bazą cieni jest mika naturalny minerał skał magmowych,która w przeciwieństwie do talku,pozwala skórze oddychać.Cienie spiekane zawierają nawet 90% pigmentów perłowych,które dają niespotykany lśniący efekt.
opis pochodzi ze strony JOKO Cosmetics

Wypiekane cienie Duo Universe to dwa naprawde śliczne kolory, bardziej stonowane,złocisty beż oraz brąz, to duo podpasuje chyba każdej tęczówce oka, nadaje się idealnie do makijażu dziennego jak i na wieczór.Do stosowania na sucho i mokro.


Kiedy chcemy,aby efekt był delikatniejszy nakładamy cienie na sucho, a kiedy wyrazisty na mokro czy przy pomocy duraline.
Aplikacja cieni jest bezproblemowa,bardzo szybko można wykonać nimi makijaż,tylko trzeba uważać,aby nie nakładać ich za dużo,gdyż cienie są bardzo świetliste,mi osobiście najbardziej podoba się nałożona kombinacja cienia brązowego na mokro i cienia beżowego na sucho.Złocisty beż pięknie wygląda w kąciku oka lub pod łukiem brwiowym,można też nim rozswietlić kości policzkowe.
Cienie są przyzwoitej jakości, utrzymują się na bazie ok 7 godzin,to u mnie normalka:-)
Myślę,że pięknie będą wyglądać latem przy skórze opalonej.Póki co, służą mi dość często w codziennym szybkim makijażu,podoba mi się efekt jaki dają.
Nawet początkujące osoby,nie powinny mieć z nimi kłopotów.



A oto jak prezentują się na oku, dzisiejszy szybki dzienny najzwyklejszy makijaż przed wyjściem na rehabilitację;-)Trzeba jakoś wyglądać:-)Na oku cienie Joko plus kreska linerem Essence


Cienie pomimo dużej ilości perły,nie wyglądają tandetnie,delikatnie rozświetlają,jeśli nakładamy z wyczuciem:-)

Pozostałe odcienie cieni UNIVERSE

Małym minusem jest ich dostępność.
Ocena 4/6

A co Wy o nich myślicie? Macie do nich dostęp?

Buziaki

czwartek, 15 grudnia 2011

Joko Cosmetics - Pomadka nawilżająca WET LIPS J49

Dzisiaj zapoznam Was z prześliczna nawilżającą pomadką Wet Lips od Joko Cosmetics.
Pomadka Wet Lips w rewelacyjnym kolorze J49 i w bardzo eleganckim czarnym opakowaniu ze złotym nadrukiem.
Kolor pomadki jest naprawdę śliczny,taki beżowo-różowy nude z satynową poświatą,pomadka nie jest ani perłowa ani całkiem matowa,bardzo ciekawie wygląda na ustach.
Odrazu zaznaczę,że kolor w opakowaniu wygląda troszkę inaczej niż u mnie na ustach,efekt bardzo mi się podoba,bo ten kolor jest bardzo uniwersalny.Zapewne na waszych ustach też wyjdzie nieco inaczej,zależy od naturalnego koloru czerwieni warg.
Doczytałam,że kolor tej pomadki jest bardzo podobny do słynnej pomadki z Rimmela Airy Fairy.
Pomadka nie jest mocno kryjąca,jest taka póltransparentna,im więcej jej nałożymy,tym kolor bardziej widoczny.

 Producent pisze:
Nawilżająca pomadka, zachwycająca zniewalającymi kolorami, zapewniająca efekt delikatnie zwilżonych ust.
Starannie dobrane składniki pomadki chronią przed pierzchnięciem, odżywiają oraz nadają ustom naturalną gładkość. Naturalne woski w tym wosk Candelilla oraz kompleks witamin A, E, F, znane są z właściwości pielęgnujących oraz chroniących usta przed czynnikami zewnętrznymi, skutecznie zapobiegają utracie wody.
Masło shea oraz olej rycynowy znane są z doskonałych właściwości regenerujących, nadających miękkość i jędrność.
Pomadka zawiera peptydy o działaniu nawilżającym, wygładzającym oraz wspomagającym syntezę kolagenu.

Kremowa konsystencja pomadki zapewnia komfort oraz doskonałą aplikację.
Idealnie kryje drobne niedoskonałości.
Dodatkowo sprawia, że usta są pełniejsze i jeszcze bardziej kuszące.

I tutaj się całkowicie zgadzam.Pomadka jest bardzo kremowa,taka jakby mokra,woskowa i daje taki efekt miękkich nawilżonych ust,dosłownie czujemy ją tak,jakbyśmy miały usta posmarowane  balsamem ochronnym,bardzo fajne odczucie.Nawet jeśli posiadamy suche skórki,to ta pomadka nie podkreśla ich w dużym stopniu tak bardzo jak inne jakie posiadam,wręcz jakby niweluje uczucie spierzchnięcia.
Zapach bez rewelacji,lekko pudrowy,po pewnym czasie lekko chemiczny,ale nie wyczuwalny na ustach.Trwałość przyzwoita.Wiele lepsza niż pomadki z NYX-a.

Cena ok 20zł

Plusy:
-nawilża i pielęgnuje
- nie podkreśla suchych skórek
- dość długo trzyma się na ustach
-ma cudny kolor 
-eleganckie opakowanie
Minusy:
-po pewnym czasie zapach robi się nieprzyjemny(ale tylko w opakowaniu)
Ocena 4+/5

A tak prezentuje się na ustach,mam sporo skórek,a jednak nie podkreśla ich tak bardzo i nie wchodzi w rowki;-)


Pozostałe kolory możecie zobaczyć na stronie producenta Joko Cosmetics

I jak Wam się widzi?
Ja jestem zachwycona zarówno kolorem jak i działaniem,bardzo fajna pomadka.

czwartek, 27 października 2011

JOKO Cosmetics - pojedyńczy wypiekany cień Universe w kolorze Uno J310+ makijaż

Witam:-)Dzisiaj pierwsza recenzja jednego z pięciu produktów  firmy JOKO Cosmetics.
Mowa będzie o pojedyńczym wypiekanym cieniu z serii Universe o numerku uno J310.
Jest to piękny różany kolor ze złotą poświatą.Cień ten o wiele piękniej prezentuje się na powiece, niż w opakowaniu.


Firma JOKO Cosmetics pisze, że technologia wypiekanych cieni jest zdecydowanie inna niż tradycyjnych cieni prasowanych,w produktach wypiekanych perłowe drobinki zawarte w produkcie nie są zgniatane i pozostają nie naruszone,co pozwala zachować im swoje naturalne właściwości, a przez to makijaż jest bardziej trwały i efektowny.Cienie można stosować na mokro i na sucho.Aplikacja jest łatwa,a konsystencja cieni ultradelikatna.Bazą cieni jest mika  naturalny minerał skał magmowych,która w przeciwieństwie do talku,pozwala skórze oddychać.Cienie spiekane zawierają nawet 90% pigmentów perłowych,które dają niespotykany lśniący efekt.


JOKO, Cień Universe , uno J310 


 Odcień Uno J310 to różany kolor ze złotem, bardzo podobny do odcienia 
z palety Sleek OSS,do cienia Organza,tylko bardziej różowy.


Tutaj widać na powiece ruchomej,jak cień mieni się w słoneczku:-)

Odcień cienia jest naprawdę prześliczny, mogę powiedzieć,że ten cień spowodował,że na nowo mam ochotę używać wypiekanych cieni, bo po ostatniej próbie z Bikorem,straciłam jakoś ochotę na ich aplikację.Ale wracając do cienia JOKO, mogę z czystym sumieniem polecić ten kosmetyk.
Ma bardzo jedwabistą przepięknie lśniącą konsystencję, jest średnio napigmentowany,ale dzięki temu można stopniować kolor na powiece.Łatwo się nakłada, najlepiej jest go wklepywać, nie sprawia trudności w rozcieraniu.Nałożony na mokro,daje silniejszą poświatę i intensywniejszy kolor.
Nikt nie powinien mieć z nim problemu, uważam,że najlepiej wygląda sam na oku w towarzystwie czarnej kreski, ja troszkę pokombinowałam i na zdjęciu poniżej możecie zobaczyć makijaż z jego udziałem.
Nada się również jako róż do policzków, bo można uzyskać nim subtelny efekt,bez plam.
Co do trwałości, standardowo na moich tłustych powiekach na bazie wytrzymuje
ok 7 h,mogłoby być dłużej,ale to dla mnie i tak bardzo dobry wynik.
Minus- opakowanie, zdecydowanie za duże i mało poręczne.
Ocena 4+/5

Do wykonania makijażu użyłam:
na powiekę ruchomą cień Joko uno J310 ( ta nazwa jest dziwna)
na powiece nieruchomej cień fioletowy z palety 88
do kreski uzyta kreskówka Pierre Arthes  ( o niej niedługo napiszę)
tusz Hean
Błyszczyk Max Factor
na twarzy BB Cream
róż Paese

Napiszcie czy lubicie lśniace cienie?Bo ja bardzo lubię taki efekt,bo nie jest to typowe brokatowe wykończenie, cienie pięknie odbijają światło.