Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pielęgnacja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pielęgnacja. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 7 listopada 2013

Pielęgnacja ust z balsamami Blistex - który balsam okazał się najlepszy?

Witam Kochani :)
Na dworze szaro,buro,ponuro...Od jakiegoś czasu mam wielkiego doła,dlatego bardzo mnie mało,nie chcę pisać na siłę,bo nie sprawia mi to przyjemności,ale dziś korzystam z pozytywnych chwil natchnienia i jestem :)Mam nadzieję,że będzie tylko lepiej...Choć jak zdrowia nie ma to nic człowieka nie cieszy..

Dzisiaj chciałam napisać Wam o kliku produktach do pielęgnacji ust firmy Blistex.Dość dawno dostałam je do przetestowania,trwało to kilka tygodni,bo nie mam w zwyczaju otwierać wszystkiego na raz.
Za oknem zdecydowanie niesprzyjające warunki,usta muszą być stale pod ochroną,przed nami okres zimowy,to będzie trudny czas zwłaszcza dla bardzo wrażliwej cienkiej skóry ust.Warto zaopatrzyć się w dobry balsam pielęgnacyjny,taki,który spełnia swoje zadanie i dodatkowo przyjemnie się go używa.Czy spośród trzech poniżej przedstawionych balsamów znalazłam ulubieńca?Tak :)

Zacznijmy od balsamu w tubce.Działa bardzo dobrze,a jednak nie polubiliśmy się...

Blistex Lip Relief Cream
Skład:
Aqua, Hydrogenated Polyisobutene, Cera Alba, Perolatum, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Sorbitan Isostearate, C18-36 Acid Glycol Ester, Alcohol Denat, Glycerin, Polysorbate 60, Polygylceryl – 3 Diisostearate, Aroma, Stearyl Behenate, Cetyl Alcohol, Allantoin, Camphor, Olea Europaea, Dimethicone, Hydrated Silica, Phosphoric Acid, Butyrospernum Parkii, Sorbitan Olivate, Lanolin Alcohol, Arachidyl Alcohol, Ammonium Hydroxide, Sodium Hydroxide, Behenyl Alcohol, Thymol, Myristic Acid, Palmitic Acid, Oleic Acid, Arachidyl Glucoside, Lauric Acid, Sodium Saccarin, Citric Acid, Limonene, Calcium Disodium EDTA, Linalool.

Jak działa?
-szybko uśmierza ból ust, także spowodowany opryszczką
jego wyjątkowa lekka konsystencja ułatwia aplikację, nie powodując
dodatkowego podrażnienia popękanych i bolących ust
-wspomaga gojenie oraz intensywnie nawilża i regeneruje skórę ust,
sprawiając, że szybko odzyskują one swój zdrowy wygląd
-zawiera filtr SPF 10, który chroni przed szkodliwym działaniem promieni UVB, dlatego jest również polecany dla osób narażonych na silne działanie
słońca (na przykład w zimie na nartach czy w lecie na plaży)

Moja opinia
Balsam testowałam latem,aktualnie mam jeszcze jedno opakowanie w zapasie w razie trybu awaryjnego( opryszczki).Przyznam,że rzeczywiście działa bardzo dobrze.Delikatnie chłodzi,co pomaga złagodzić ból i pieczenie wywołane stanem zapalnym,przynosi ulgę popękanym ustom,regeneruje je i wspomaga gojenie rany,sama często męczę się z wirusem opryszczki i Blistex jest w tym okresie niezastąpiony.
Ma bardzo higienicznie opakowanie,ale wolę i tak aplikować go palcem.W zasadzie nie wiem jak go określić,bo nie jest to produkt,którego mam ochotę używać non stop,nawet jeśli jego działanie jest w porządku.Ma biały kolor i zbitą kremową konsystencję,musimy uważać przy aplikacji by nie nakładać go za dużo,co by nie zafundować sobie efektu białych ust,bo lekko bieli,przynajmniej mój ;)Śmiało można go nosić w torebce,ale ja wolę używać go w domu,nie podoba mi się też jego smak i zapach,dosłownie czuję się jakbym nakładała na usta lekko gorzką pastę do zębów,co kto lubi,mnie to drażni.Ratuje go efekt leczniczy, przekonał mnie do jego stosowania głównie na noc.Moim zdaniem jest średnio wydajny.Tak jak wspomniałam,leżakuje u mnie w apteczce,traktuję go jak lekarstwo,działa rewelacyjnie,ale nie śpieszy mi się do jego użycia, na co dzień wolę używać zdecydowanie balsam w sztyfcie Blistex MedPlus,który jest moim ulubionym z całej trójki Blistexów.
Cena ok. 10zł / 6ml

Blistex
Daily Lip Conditioner




Jak działa?
-skutecznie nawilża, dzięki zawartości wyciągu z liści aloesu
-głęboko odżywia, a dodatkowo olej z pestek winogron wygładza ich powierzchnię i łagodzi podrażnienia
-zapobiega wysuszaniu i pękaniu ust, zapewniając im skuteczną ochronę
-zawiera oliwę z oliwek, witaminę E oraz filtr SPF 15, które chronią usta przed szkodliwym działaniem wolnych rodników i promieni UVB




Skład: 
Petrolatum, Lanolin, Candelilla Cera, Ethylhexyl, Parfum, Olea Europaea, Vitis Vinifera, Theobroma Cacao, Aloe Barbadensis, Camphor, Cocoyl Hydrolyzed Soy Protein, Isostearyol Hydrolyzed Collagen, Limonene, Menthol, Saccharin, Thymol.

Moja opinia
Blistex Daily Lip Conditioner  w słoiczku działa bardzo dobrze,zostawia na ustach nietłusty ochronny film,delikatnie pachnie słodką miętą,delikatnie chłodzi.Będzie odpowiedni dla niezbyt wymagających ust,pod warunkiem,że nie przeszkadza Wam jego niezbyt higieniczne opakowanie.Bardzo wydajny.Odpowiedni do stosowania w domu jak i na noc,nie tylko na usta,ale też na skórki wokół paznokci.Wyglądem przypomina Carmex,nie stosowałam Carmexu w słoiczku,więc go nie porównam.

Blistex MedPlus
Skład:
petrolatum, cera alba, hydrogenated polyisobutene, jojoba esters, ethylhexyl methoxycinnamate, cera microcristallina, lanolin, phenyl trimethicone, butyl methoxydibenzoylmethane, polyethylene, ricinus communis (castor) seed oil, octocrylene, theobroma cacao seed butter, camphor, manthol, menthyl lactate, cetyl alcohol, benzyl alcohol, aroma, parfum, saccharin, thymol, yellow iron oxide, eucalyptus globulus leaf oil, eugenia caryophyllus flower oil, eugenol, coumarin, limonene

Jak działa?
-tworzy ochronną barierę, która zapobiega utracie wilgoci i pomaga
przywrócić właściwe nawilżenie przesuszonym ustom
-daje wrażenie łagodzącego chłodzenia, które przynosi szybką ulgę
podrażnionym ustom
-chroni i pielęgnuje usta dzięki wyciągowi z jojoby
-zawiera filtr SPF 15, który chroni przed szkodliwym działaniem promieni UVB

Moja opinia
Blistex MedPlus to zdecydowanie mój ulubieniec z całej trójki!Wygodny sztyft przypominający wspomniany Carmex,dla potrzeb moich ust jest wystarczający.Pachnie słodką miętą,jak balsam w słoiczku,chłodzi bardzo przyjemnie,bardzo dobrze chroni i dba o usta,ma lekko słodki smak.Usta są miękkie,nawilżone i nie pękają,od kiedy go stosuję nie mam wielkiego problemu ze skórkami,które zawsze zdzierałam z ust ;)Zawsze mam go przy sobie,uwielbiam stosować,zresztą nie tylko ja,ale moi domownicy również ;)
Blistex MedPlus jest najwygodniejszy w użyciu z całej trójki,zabieram go wszędzie i stosuję w ciągu dnia,choć mam też inne ulubione mazidła do ust,o których niedługo napiszę :)
Cena ok 12zł  4,25g

Produkty są ogólnodostępne w aptekach,u mnie nie ma problemu z ich zakupem.
Więcej o produktach na stronie producenta Blistex

A jak u Was z produktami Blistex?Stosowałyście któryś z balsam?Wiem,że balsam w tubce jest na wielu blogach hitem,moim ulubieńcem nie został,choć bywa pomocny.

Pozdrawiam Was serdecznie i dziękuję wszystkim,którzy nie "uciekają",a są ze mną na dobre i złe.
Basia





sobota, 9 marca 2013

Akcja regeneracja- czyli jak pielęgnować naszą skórę twarzy na wiosnę?

Witam Kochani:)
Dzisiaj artykuł,który powinien zainteresować Was,gdyż dotyczy on tego,jak możemy pomóc naszej skórze twarzy,aby zregenerować ją po ciężkim okresie jakim jest zima, by wyglądała zdrowo i promiennie.Artykuł jest długi,ale to temat rzeka...Mam nadzieję,że przeczytacie go z przyjemnością;)

Wiosna to czas kiedy wszystko na nowo budzi się do życia.Dni stają się cieplejsze,słoneczko dodaje nam niesamowitej dawki energii i optymizmu,sprawia,że aż chce nam się żyć i działać w kierunku poprawy swojego samopoczucia,wyglądu ciała i cery.
Nasza skóra po zimie często bywa sucha,łuszcząca,zmęczona i szara,brakuje jej dotlenienia i energii.Jest to skutek nadmiernej utraty wody z naskórka,zwłaszcza przez niekorzystne warunki atmosferyczne i ogrzewanie mieszkań oraz brak odżywienia i porządnego nawilżenia.
Warto spojrzeć w lustro i przyjrzeć się swojej cerze.Jak sprawić by nasza twarz odzyskała piękny koloryt i blask? Stawiamy na oczyszczanie naszej cery z zalegającego martwego naskórka, nawilżanie i odżywianie oraz dotlenianie i eliminację toksyn,jednym słowem akcja regeneracja.Oczywiście sama pielęgnacja to nie wszystko,ale o tym poczytacie w dalszej części artykułu.

Krok pierwszy - oczyszczanie i złuszczanie ( peeling)
Demakijaż twarzy to podstawa,tego nie powinno się przypominać i wierzę,że każda szanująca swoją skórę kobieta go wykonuje,czego nie można powiedzieć o peelingu.Czasem ten krok w pielęgnacji jest zwyczajnie pomijany,a niepotrzebnie,bo to właśnie od peelingu powinna się zacząć regeneracja naszej cery po zimie.Wykonywany regularnie i zgodnie z przeznaczeniem sprawi, że nasza cera będzie oczyszczona, gładsza i świeża,będzie mieć lepszy koloryt.
Czym jest peeling?
Peeling- czyli złuszczanie naskórka, to inaczej eksfoliacja.Powoduje złuszczanie naskórka na różnych poziomach skóry, w zależności od rodzaju użytego preparatu i intensywności zabiegu, dostosowanego do stanu skóry.Złuszczanie ma na celu rozpuszczenie i częściowe usunięcie warstwy rogowej naskórka, która niepotrzebnie zalega na powierzchni naszej skóry i może blokować ujścia gruczołów łojowych. Peeling poprawia ogólny stan skóry, regeneruje skórę starzejącą się, poprawia jej elastyczność i jędrność, ogranicza widoczność płytkich zmarszczek i usuwa przebarwienia.
W wyniku procesu naturalnej odnowy naszej skory, który powtarza się cyklicznie co 28 dni, stare komórki obumierają, a na ich miejsce powstają nowe.
Peeling jest najczęściej wykonywany w gabinecie kosmetycznym jako wstęp do zabiegu zaraz po oczyszczeniu i tonizowaniu skóry.
Peeling powinien na stałe zagościć w pielęgnacji każdej z nas, gdyż jest to krótki zabieg,możemy go wykonać same w domu i przynosi wiele dobrego naszej skórze.Oczywiście trzeba również wiedzieć jakie są rodzaje peelingów i do jakiej cery jest ich przeznaczenie, gdyż nieodpowiednio dobrane mogą wyrządzić naszej skórze krzywdę.
Najbardziej bezpieczne są peelingi enzymatyczne,zawarte w nich enzymy roślinne np. bromelaina pozyskiwana z owoców ananasa lub papaina z ekstraktu z papai,rozpuszczają martwy naskórek.Peeling nakładamy na twarz ,a po upłynięciu odpowiedniego czau zmywamy.Peeling enzymatyczny jest bardzo delikatny i nie podrażnia skóry, szczególnie poleca się go do cery naczyniowej, wrażliwej i suchej, polecany również przy trądziku młodzieńczym i różowatym.
Peelingi drobnoziarniste zawierające często łupinki orzecha lub zmielone pestki brzoskwini czy moreli nadają się do cery normalnej i mieszanej, natomiast są wrogiem cery wrażliwej z popękanymi naczynkami(teleangiektazjami)
Peelingi gruboziarniste można stosować do cery tłustej,jednak nie przy stanach zapalnych,stosuje je się również w zabiegach na ciało.
Martwy naskórek można usunąć również przy pomocy maseczki typu Peel-Of oraz za pomocą zabiegów kosmetycznych w gabinecie.W zaciszu domowym znajdziecie sporo produktów naturalnych z których można sporządzić peeling np. cukier,kawa,płatki owsiane,migdały,orzechy,otręby,wystarczy dodać do nich wodę,mleko lub miód i peeling gotowy. Przy cerze suchej peeling wystarczy wykonać 1 raz w tygodniu,przy tłustej 2 razy. 
Jakie zabiegi polecam w gabinecie?
Wiosna to idealny czas,aby poddać się zabiegom z zastosowaniem kwasów w gabinecie.Do kosmetyczki warto udać się na serię zabiegów,które pomogą nam doskonale oczyścić cerę,złuszczyć ją i znacząco wpłynąć na jej wygląd.Polecane są zabiegi złuszczające z kwasami owocowymi lub innymi kwasami odpowiednio dobranymi do rodzaju cery, a także zabieg z użyciem mikrodermabrazji czy peelingu kawitacyjnego.Polecana jest także oxybrazja,która nadaje się również przy cerach wrażliwych i naczyniowych.Nie stosujemy kwasów w domu,jeśli nie mamy odpowiedniej wiedzy na ich temat,bo ich nieodpowiednie użycie może wyrządzić nam krzywdę na całe życie.Jest wiele przeciwwskazań do stosowania kwasów, o wszystkich powinna nas poinformować kosmetyczka jeszcze przed zabiegiem.Polecam również zabiegi sonoforezy,gdzie wtłaczamy w głąb skóry różne ampułki odżywcze,nawilżające czy rozjaśniające.
Krok drugi - nawilżanie i odżywianie
Po zimie naszej skórze brakuje porządnej dawki witamin,nawilżenia i odżywienia.W pielęgnacji naszej cery warto postawić na bardzo dobrze nawilżający krem na dzień,o lekkiej formule,która nada się pod makijaż,a także będzie chronić przed promieniowaniem UV,a już szczególnie musimy stosować filtry podczas kuracji kwasami,gdyż ochroni to skórę przed powstawaniem blizn i przebarwień.W kremach szukajmy takich składników jak: kwas hialuronowy,gliceryna,mocznik,koenzym Q10, ceramidy, które pomagają utrzymać odpowiedni poziom nawilżenia i wzmacniają włókna kolagenu i elastyny.
Na noc stosujemy kremy odżywcze lub zamiast kremu preparaty bardziej skoncentrowane takie jak serum czy olejki do twarzy,które działają również antyrodnikowo.
Polecam również kremy na noc zawierające kwasy owocowe AHA,pomogą skórze oczyścić się,będą działać również złuszczająco,ujędrniająco,wygładzająco,nasze komórki w głębszych warstwach skóry będą stymulowane do odnowy.Taką kurację powinno się stosować ok. 3 miesięcy do dwóch razy w roku,najlepiej wczesną wiosną i jesienią,przy czym na dzień koniecznie stosujemy kremy z filtrem UV.
Serum działa znacznie lepiej niż krem i mimo bardziej skoncentrowanej ilości substancji aktywnych ma ono na ogół lżejszą konsystencję od kremu.Stosujemy kurację serum co najmniej 28 dni.Serum można stosować pod krem na dzień lub na noc samodzielnie.Szczególnie polecam serum zawierające Wit.C( do stosowania na noc), kwas hialuronowy,mocznik,kolagen,elastynę,witaminy czy olejki.Podczas snu nasza skóra najlepiej się regeneruje i wchłania aktywne składniki odżywcze.Dużą dawkę witamin i cennych kwasów tłuszczowych zafundują nam olejki,a zwłaszcza masaż twarzy wykonany przy ich pomocy,zdecydowanie krótki masaż zdziała więcej niż samo nalożenie olejku. Możemy wybrać olej arganowy, makadamia,olej z awokado,olej z pestek winogron czy nasion pomidora,wybór jest ogromny,warto dostosować olej do rodzaju naszej cery.
Dwa razy w tygodniu warto nałożyć na twarz maskę oczyszczająca, dotleniającą czy detoksykującą.Przed nałożeniem maseczki koniecznie zróbmy peeling.Polecam maski z minerałami i błotem z Morza Martwego,a także wszelkie glinki i maski algowe.Eliminują nagromadzone toksyny,odświeżają,poprawiają koloryt,ujędrniają i wzmagają krążenie podskórne,co pobudza komórki najgłębszych warstw skóry do odnowy,cera jest lepiej dotleniona i wygląda młodziej.Świetnie sprawdzą się również maseczki domowe jak np. maseczka z zielonego ogórka czy drożdży dla cery tłustej lub maseczka z awokado,banana czy siemienia lnianego do cery suchej,możliwości jest wiele i wcale nie trzeba przepłacać,wystarczy korzystać z darów matki natury.
Krok trzeci - dotlenianie organizmu i eliminacja toksyn
Musimy pamiętać,że czasem słoiczek kremu czy buteleczka magicznego serum nie zdziała cudów,jeśli nie zadbamy o nasz organizm od środka.Bywa często tak,że to co się dzieje niedobrego wewnątrz organizmu daje o sobie znać na zewnątrz na naszej skórze.Na wiosnę warto zadbać o odpowiednio skomponowaną dietę,tłuszcz ograniczamy, spożywamy sporą ilość warzyw i owoców, ograniczamy sól na korzyść ziół i dużo pijemy wody mineralnej,bo nawodnienie organizmu od środka to podstawa.Można rozważyć dodatkową suplementację witaminową.
Bardzo ważna jest eliminacja toksyn z organizmu i dotlenianie serca,tkanek,pomogą nam w tym sport i ćwiczenia ruchowe,spacery,jazda na rowerze,pływanie i wiele innych przejawów aktywności ruchowej. Zima była czasem kiedy człowiek więcej czasu spędzał na kanapie w domu,pora obudzić się ze snu zimowego i zacząć spędzać sporo czasu na świeżym powietrzu,dotleniamy się, poprawiamy krążenie i lepszy stan naszego ducha i ciała.
Krok czwarty- makijaż
Na wiosnę warto zrezygnować z ciężkiego podkładu,na rzecz lekkich rozświetlających i średnio kryjących.Podkład powinien ożywić twarz.Warto zainteresować się kremami BB,które nie tylko upiększają naszą cerę,ukrywają niedoskonałości,ale też pięknie ożywiają twarz,zwłaszcza te z efektem rozświetlającym.Przydatny będzie również puder mineralny,jest lekki i nie zatyka porów,pięknie wyrównuje koloryt cery i jest prawie niewidoczny na twarzy.

Moi drodzy,mam nadzieję,że artykuł okazał się ciekawy i przydatny? Czy macie już jakiś swój plan pielęgnacji cery na wiosnę?Może skorzystacie z rad zawartych w tym artykule,dajcie znać co o nim sądzicie?

Miłego weekendu Wam życzę:)
Basia


poniedziałek, 4 lutego 2013

Jak pielęgnować skórę twarzy zimą?- artykuł dla e-makeupownia

Witam:-)
Wiele z Was zapewne widziało,czytało artykuł,który przygotowałam dla magazynu
e-makepownia,ale chciałam go pokazać również tutaj czytelnikom bloga,mam nadzieję,że zainteresuje Was temat:
Zima jest piękną porą roku,wszystko pokryte jest puchem śniegu,zimowe widoki bywają urokliwe,jednak nie jest to najlepsza pora dla naszej skóry.Czynniki atmosferyczne takie jak: silny wiatr,mróz,czy wahania temperatury w ciągu dnia np. wchodzenie z mrozu do ciepłego pomieszczenia,mogą bardzo niekorzystnie wpłynąć na stan naszej skóry,co spowoduje jej wysuszenie,pękanie,różne podrażnienia i zaczerwienienia,a przy cerze naczyniowej,może dojść do pojawienia się większej ilości teleangiektazji,czyli rozszerzonych naczyń krwionośnych.Zimą nasz skóra wymaga szczególnej troski.Poniżej przedstawiam kilka porad,jak dbać o skórę naszej twarzy w okresie zimowym. 
Pielęgnacja twarzy i czynniki wpływające na jej wygląd
Przed negatywnymi wpływami środowiska naszą skórę chroni płaszcz wodno-lipidowy,niestety często jego funkcje obronne skóry zostają osłabione,dlatego trzeba pomóc skórze zachować równowagę i odpowiedni poziom jej nawilżenia.
Do oczyszczania twarzy nie stosujemy agresywnych kosmetyków myjących, zwłaszcza na bazie alkoholu,wysuszających mydeł,złuszczających żeli,wybieramy do mycia łagodne kremowe preparaty,płyny micelarne,olejki myjące,delikatne mleczka i pianki,które nie niszczą zbytnio płaszcza lipidowego skóry.
W okresie zimowym przed wyjściem z domu starajmy się nałożyć krem ochronny do twarzy odpowiednio dobrany do potrzeb naszej skóry.Bardzo istotne jest,aby poczekać,aż krem dobrze się wchłonie,po czym warto nałożyć warstwę fluidu i pudru sypkiego,które będą stanowiły dodatkową barierę ochronną dla delikatnej skóry,a przy tym troszkę upiększą naszą cerę,wyrównując jej koloryt.Krem na zimę powinien bardzo dobrze nawilżać naszą skórę,niestety lekka emulsja nie sprawdzi się zimą,dlatego szukamy kremów bogatych w składniki odżywcze oraz substancje natłuszczające,które na skórze zostawiają delikatny film stanowiący barierę ochronną przed silnym wiatrem i mrozem.Warto zwrócić uwagę na takie składniki aktywne w kremie jak: masło kakaowe,oliwa z oliwek,woski,oleje roślinne,kwasy tłuszczowe,mocznik,kwas hialuronowy. Musimy też pamiętać o ochronie twarzy przed promieniowaniem UV,które zimą bywa także niebezpieczne dla naszej skóry,ponieważ ok. 80 % promieni UV odbija się od tafli śniegu,dlatego krem powinien posiadać wysoki filtr ochronny,zwłaszcza jeśli wybieramy się na wycieczkę w góry,czy też na narty.
Przy cerze suchej polecane jest stosowanie bardziej treściwych kremów,co nie oznacza,że mają być one bardzo tłuste.W ofercie wielu firm można znaleźć całe serie kosmetyków,przeznaczonych do pielęgnacji cery zimą.Skóra sucha bardzo źle znosi zimowy okres,trzeba otulać ją ochronną kołderką,aby nie łuszczyła się i nie pękała.
Jeżeli nasza skóra jest przesuszona,łuszczy się,warto zadbać o częstsze peelingi,które złuszczą zrogowaciały naskórek,stare komórki zostaną zastąpione nowymi,a skóra szybciej się zregeneruje i odnowi.Po peelingu warto nałożyć na twarz maseczkę nawilżającą,dzięki temu nasza skóra lepiej wchłonie składniki aktywne kosmetyku.
Bardzo trudna w pielęgnacji jest również cera atopowa,jest bardzo alergiczna,źle reaguje na czynniki atmosferyczne i wszelkie kosmetyki.Pielęgnację takiej skóry warto prowadzić pod okiem dermatologa,ponieważ jest to schorzenie skóry,które należy leczyć.
Szczególnie należy zwrócić uwagę na cerę wrażliwą,jest ona sucha ze skłonnością do rumienia,pieczenia,wszelkich podrażnień oraz pękania naczynek krwionośnych tzw."pajączków".Zaleca się stosowanie kosmetyków aptecznych,naturalnych,wolnych od wszelkich szkodliwych substancji chemicznych,najlepiej bez kompozycji zapachowych. Kremy do cery wrażliwej powinny ją chronić i łagodzić podrażnienia,dobrze by zawierały w składzie takie składniki jak : wyciąg z kasztanowca,miłorzębu japońskiego,arnikę,które pomogą wzmocnić i uszczelnić kruche naczynka krwionośne.Z cerą wrażliwą obchodzimy się bardzo delikatnie.Unikamy gorącej wody i wycierania twarzy ręcznikiem.Pomocne będą tutaj jednorazowe ręczniki papierowe,które są łagodniejsze dla twarzy i bardziej higieniczne.
Najbardziej odporna na zimową aurę wydaje się cera tłusta,z natury jest gruba i samowystarczalna,produkuje sporo sebum,które stwarza film ochronny,co chroni ją przed utratą wilgoci,ale także ona potrzebuje nawilżenia i ochrony.Tutaj możemy wybrać lżejszy krem,musimy też zwrócić uwagę na składniki zawarte w kremie,aby nie powodowały powstawania zaskórników tzn. były "niekomedogenne",gdyż cera tłusta bywa problematyczna i skłonna do zapychania porów.Unikamy preparatów silnie odtłuszczających,zawierających alkohol.
Pamiętajmy o dobrym kremie pod oczy,skóra w tych okolicach jest bardzo cienka i wrażliwa,dlatego wymaga szczególnej uwagi. Zimą unikamy wszelkich kosmetyków żelowych.
Kiedy wracamy do domu,a naszą twarz zdobi makijaż,warto go zmyć i nawilżyć twarz.Możemy przecierać twarz tonikiem,hydrolatem lub spryskać wodą termalną.
Nie tylko czynniki atmosferyczne mają zły wpływ na stan naszej skóry.Klimatyzacja,a także zbyt silne ogrzewanie mieszkań również bardzo wysusza skórę,dlatego trzeba temu zapobiegać.Gdy za oknem minusowa temperatura,w naszych mieszkaniach lubimy ciepło,ale nie przesadzajmy z ogrzewaniem,bo powietrze staje się bardzo suche i bardzo źle wpływa na stan nawodnienia naszej skóry,dlatego konieczne stają się nawilżacze powietrza w mieszkaniu.
Nasz organizm również potrzebuje nawodnienia od wewnątrz,musimy przyjmować odpowiednią ilość płynów,to bardzo ważne.Najbardziej wskazana do picia jest niegazowana woda mineralna,ale także herbatki owocowe,ziołowe,soki,każdy pije to co lubi.Powinniśmy wypijać co najmniej 1.5 l płynów dziennie.Piękna skóra to nie tylko kremy,musimy też pamiętać o zdrowym odżywianiu i odpowiednio zbilansowanej diecie,bogatej w witaminy i minerały.
Nie możemy zapomnieć o odpowiedniej pielęgnacji ust,które często stają się spierzchnięte i mogą pękać. Skóra na ustach jest bardzo cienka,szybko się przesusza,dlatego non stop musi być natłuszczana.Kilkakrotnie w ciągu dnia smarujemy usta balsamem lub pomadką ochronną z filtrem.Pomocne będą peelingi na bazie naturalnego cukru,a także okłady z naturalnego miodu.
Nie tylko usta wołają o pomoc,nasze uszy również,nie żałujmy im kremu ochronnego,zatroszczmy się także o nie.
Bardzo wiele czynników szkodzi naszej skórze,chyba każda pora roku wymaga specjalnej pielęgnacji, jednak zima jest naprawdę ciężkim okresem,dlatego postarajmy się,aby dawać naszej skórze to czego potrzebuje,dbajmy o nią najlepiej jak potrafimy,pamiętając,że piękna cera,to nie tylko słoiczek kremu.Pielęgnacja jest bardzo istotna,ale na stan naszej cery wpływają też inne czynniki,nasz tryb życia,odżywiania,klimat.Bardzo ważny jest również odpoczynek,sen,nasza skóra najlepiej regeneruje się właśnie podczas snu.Nie bójmy się więc zimy,odpowiednia pielęgnacja twarzy sprawi,że zapewnimy jej doskonałą ochronę.

Mam nadzieję,że artykuł okazał się przydatny i interesujący:-)

Zapraszam również na konkurs makijażowy organizowany przez e-makeupownie
Szczegóły i informacje znajdziecie TUTAJ
Miłego Dnia!
Basia



poniedziałek, 14 stycznia 2013

ROSSMANN- marki własne- recenzja zbiorcza

Witam:-)
Dzisiaj opiszę Wam kilka moich przemyśleń na temat kosmetyków,które można dostać w drogeriach Rossmann,gdyż są to marki własne drogerii.Kilka z tych kosmetyków już mi się pokończyło i chciałam wyrazić o nich swoją opinię,po co sięgnęłabym ponownie,co mnie zachwyciło,a co nie....Większość z Was zna te kosmetyki,bo są dość popularne i w przystępnej cenie...

No to zaczynamy:-)

 Wellnes&Beauty,Olejek do kąpieli  "Trawa cytrynowa i bambus"
Cena: 8,99 zł / 150 ml
Skład: glycine soja oil, laureth-4, mipa-laureth sulfate, polyglyceryl-3 diisostearate, ricinus communis seed oil, propylene glycol, tocopherol, citral, limonene, octocrylene, hexyl cinnamal, phenoxyethanol, linalool, butyl methoxydibenzoylmethane, geraniol, citronellol, bambusa vulgaris shoot extract, cymbopogon citratus extract

Olejek miał działać pielęgnacyjnie,niestety tak się nie stało,zamiast dwóch nakrętek musiałabym wlać do wanny chyba całą pojemność,a nie wiem czy by to pomogło.Zapach olejku jest naprawdę ładny,rześki, kojarzy mi się z latem i ten aspekt bardzo na plus.Jak wspomniałam wydajność słaba,lekko się pieni,ale trwa to tylko chwilę,a woda robi się dziwna.Skład olejku nie jest ciekawy,ekstrakty z bambusa i trawy cytrynowej są na szarym końcu,produkt ten nie spasował mi,na szczęście szybko się skończył,chyba wolę dodać do kąpieli zwykłej oliwki dla dzieci:-)
Nie polecam.

Wellness & Beauty, Badesalz Sól do kąpieli w saszetkach "Mak i kwiat pomarańczy"
Cena: 2,30zł / 80g

Skład:Maris Sal, Sodium Methyl Oleoyl Taurate, Parfum, Silica, Citrus Aurantium Amara Flower Extract, Papaver Rhoeas Petal Extract, Propylene Glycol, Aqua, Sodium Benzoate, Citric Acid, Alcohol, CI 16035, CI 14700, Benzyl Salicylate, Citronellol, Butylphenyl Methylpropaional.  

Ta saszetka soli służy mi głównie jako dodatek do miseczki z wodą,kiedy wykonuję manicure lub
pedicure i starczyła mi na kilka razy.Pięknie pachnie,barwi wodę na różowo/pomarańczowo,
uprzyjemnia zabieg,zmiękcza dłonie,jestem z niej bardzo zadowolona.Szkoda mi było zużyć ją na jeden raz;-)Jest kilka wersji zapachowych i na pewno się skuszę jeszcze na inną,bo manicure wykonuję często:-)
Polecam:-)

Isana,Krem do rąk "Kwiat pomarańczy"
 ok. 4zł / 100ml
Skład: aqua, glycerin, isopropyl palmitate, glyceryl stearate se, ethylhexyl stearate, cetyl alcohol, butylene glucol, phenoxyethanol, theobroma cacao butter, panthenol, prunus armeniaca kernel oil, octyldodecanol, sodium cetearyl sulfate, acrylates/c10-30 alkyl acrylate crosspolymer, parfum, ethylhexylglycerin, copernicia cerifera cera, citrus aurantium dulcis (orange) flower extract, propylene glycol, potassium sorbate, sodium benzoate, limonene, butylphenyl methylpropional, geraniol, linalool

Czytałam wiele pozytywnych opinii o tym kremie,czy mnie zachwycił?Nie szczególnie...Jest fajny,niedrogi,nie pozostawia tłustej warstwy,a jedynie taką delikatną mgiełkę na skórze,która po krótkim czasie zanika...
Jest lekki,nawilża średnio,sprawdzi się bardziej przy dłoniach,które są mało wymagające,do sporadycznego użytku w ciągu dnia jest ok,ale spodziewałam się,że zapach będzie śliczny,a tu czuję tylko zapach glicerynowego kremu,gdzieś tam delikatne nuty kwiatu pomarańczy,wolę jednak coś milszego dla nosa,wtedy kremu używa się jeszcze przyjemniej.Ta wersja mnie nie kusi,za to inne kremy Isany tak,zwłaszcza słynny z mocznikiem:-) 
Ze względu na cenę i działanie polecam,ale nie na okres zimowy,zapach kremu mi nie odpowiada,zależy co komu się podoba.

Isana, Krem do ciała z masłem shea i kakao
Cena: 9,90zł / 500ml

Skład: Aqua, Glycerin, Glyceryl Stearate SE, Ethylexyl Stearate, Cocos Nucifera Oil, Butylene Glycol, Cetyl Alcohol, Butyrospermum Parkii Butter, Panthenol, Copernicia Cerifera Cera, Theobroma Cacao Butter, Sodium Cetearyl Sulfate, Parfum, Isopropyl Palmitate, Carbomer, Phenoxyethanol, Tocopheryl Acetate, Sodium Hydroxide, Ethylhexylglycerin, Tetrasodium Glutamate Diacetate, Benzyl Alcohol, Benzyl Benzoate, Coumarin.

O tym kremie mogę napisać tylko w samych superlatywach:-) W cenie ok. 10zł dostajemy pół litra pysznie pachnącego kremu,który dosłownie,aż chce się zjeść:D Poważnie,krem pachnie jak jakiś deser kakaowy,jak wafelki kakaowe,po prostu nieziemsko....zapach uwielbiam,ale przyznam,że po nałożeniu na skórę troszkę się zmienia i nie utrzymuje bardzo długo.Świetnie nawilża,szybko się wchłania,pozostawia delikatny film ochronny,ale nie tłusty,ma przyjazny skład,jest wydajny,ja swoim opakowaniem podzieliłam się z kuzynką i była również zachwycona;-)Próbowałam z nim kremowania włosów,ale jakoś mi nie spasował
w tej kwestii,za to do ciała jak najbardziej polecam,uwaga zapach uzależnia;-)
Polecam,polecam i jeszcze raz polecam,super produkt!

Alterra, Żel pod prysznic kwiat neroli i bambus
Cena ok. 7zł/250ml
Skład: Skład: Aqua, Alcohol, Glycerin, Coco-Glucoside, Caprylyl/Capryl Glucoside, Xanthan Gum, Sodium Coco-Sulfate, Bambus Arundinacea Extract, Citrus Aurantium Amara Flower Distillate, Aloe Barbadiensis Gel, Parfum, Limonene, Linalool, Geraniol**, Citral

Kiedyś używałam żelu Alterra pachnącego borówkami z wanilią i szczerze tamten zapach był wiele lepszy niż ten i przyjemniej mi się go używało.Nie jest brzydki,jest świeży,ma przyjazny skład,podoba mi się,ale bez rewelacji,natomiast bez gąbki ani rusz,słabo się pieni,a co za tym idzie jest mało wydajny,zdecydowanie wolę żele chociażby Isany;-)
Nie polecam.

Alterra,Szampon kofeina i biotyna
 Cena ok. 8zł/200ml 

Skład: Aqua, Sodium Coco-Sulfate, Glycerin, Lauryl Glucoside, Cocamidopropyl Betaine, Lauryol Sarcosine, Caffeine, Xanthan Gum, Hydoxypropyl Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Glucose Glutamate, Alcohol, Coffea Arabica Bean Extract, Panthenyl Ethyl Ether, Pnthenol, Paullinia Cupana Extract, Biotin, Parfum, Limonene, Linalool.

Szampon z kofeiną na początku mi spasował,włosy były po nim puszyste,nawet dobrze się rozczesywały,fajnie układały.Zapach szamponu dziwny,ciężki do opisania,ale do zaakceptowania.Nie wiem dlaczego,ale po kilku użyciach zaczęła mnie swędzieć skóra głowy i dostałam łupieżu,nie wiem czy chcę próbować innego szamponu Alterry,troszkę się zraziłam,ale może akurat moja skóra głowy tak zareagowała,mam wrażliwy skalp,a może coś innego mnie uczuliło.Kofeinie w szamponie mówię nie,za to mój mąż zużył szampon do końca i jemu spasował,nawet bardzo.
Czy polecam? I tak i nie,mi nie służył,dostałam łupieżu,a mój mąż się zachwyca??:D


Nie pokazywałam Wam wcześniej,ale przed świętami dostałam niespodziankę od Pani Moniki,świąteczną paczkę z kosmetykami,za co pięknie dziękuję,więc niedługo spodziewajcie się kolejnych recenzji produktów Drogerii Rossmann.

Wszystko przyszło pięknie zapakowane,w środku pudełka unosił się zapach cynamonu
i goździków,prażonego jabłka i świeżo upieczonego ciasta:-)Wszystko za sprawą pachnącej saszetki,która leżakowała na dnie pudełka:-)
A tutaj środek,na pierwszym planie pierniki,po których już dawno nie ma śladu;-)

A o czym poczytacie w następnych recenzjach:
Od lewej:
1)Wellness&Beauty peeling Algi i Minerały Morskie                     Cena: 13,99 zł/ 300 g
2) Fusswohl rozświetlający lotion do nóg                                      Cena: 7,79 zł/ 125 ml
3)Isana żel pod prysznic Żurawina i Biała Herbata                         Cena: 3,99 zł/ 300 ml
4)Wellness&Beauty Masło do ciała Mandarynka i Jogurt              Cena: 10,29 zł/ 200 ml

Mam nadzieję,że nie przeszkadza Wam taka zbiorcza recenzja,następne produkty będę opisywać oddzielnie:-)Serdecznie pozdrawiam i dziękuję za poświęcony czas,na przeczytanie tego posta,mam nadzieję,że się przyda ta recenzja.

Czy któryś z opisywanych dzisiaj kosmetyków rossmannowskich szczególnie podbił Wasze serce,macie go i używacie z przyjemnością?
Bo ja, jestem zakochana w kremie z masłem shea i kakao Isany,saszetki z solą też bardzo polubiłam,reszta średnio mi spasowała.
Dobrej Nocy:*

Konkurs z Madame L'Ambre trwa KLIK




wtorek, 11 września 2012

Kaolin- poznaj moc GLINKI BIAŁEJ

Glinki bardzo często goszczą w pielęgnacji mojej twarzy i nie tylko.Jeżeli jeszcze nie znacie właściwości glinek,to warto zaprzyjaźnić się z tematem.Dzisiejszym tematem posta będzie Glinka Biała czyli Kaolin.

Glinka biała jest wydobywanym z wnętrza ziemi minerałem zwanym kaolinem.Nazwa wywodzi się od chińskiej nazwy góry Kao-ling, gdzie po raz pierwszy minerał został wydobyty i zastosowany do produkcji porcelany,dlatego glinka zwana jest także chińską lub porcelanową.
Glinka biała (kaolin) jak wskazuje nazwa to biały proszek,który jest produktem w 100% naturalnym (nawet proces suszenia odbywa się na słońcu).Biała glinka ma właściwości podobne do antybiotyku.
Swoje dobroczynne właściwości zawdzięcza dużej zawartości krzemianu glinu (ściąga, zabliźnia),którego jest najwięcej w glince,a także dzięki bardzo dużej ilości mikroelementów takich jak krzem, wapń, magnez, żelazo, potas oraz sód i soli mineralnych (odżywia, regeneruje).
 Jest glinką bardzo miękką, łagodną i nie odtłuszczającą nadmiernie skóry,dlatego jest głównie polecana do pielęgnacji cery delikatnej, wrażliwej,naczynkowej i suchej.Sprawdza się w pielęgnacji  cery zarówno młodej jak i ze skłonnością do powstawania zmarszczek,dojrzałej. Szczególnie polecana jest też do cery szarej i zmęczonej.Kaolin łagodnie oczyszcza i odżywia skórę, a jednocześnie działa odświeżająco.
Również cera tłusta ze skłonnością do podrażnień i stanów zapalnych, będzie wdzięczna za porcję kaolinu,wyciszy on skórę,łagodnie ściągnie pory, wspomoże gojenie się ran i stanów zapalnych.Glinka wygładzi skórę oraz poprawi mikrokrążenie skórne.Likwiduje martwe komórki i stymuluje regenerację tkanek.Stosuje się ją także w zasypkach dla niemowląt i dzieci,często gości w składzie kosmetyków do makijażu np.pudrów czy cieni. Badania dermatologiczne dowodzą,że glinka ta nie uczula i nie podrażnia.

W drogeriach mamy duży wybór gotowych maseczek z glinkami, ja polecam kupować glinkę w formie proszkowej.Naprawdę nie potrzeba zbyt  wiele czasu,aby przyrządzić sobie maseczkę,a mamy pewność,że jest ona naturalna. Po zmieszaniu proszku z wodą powstaje gęsta biała zawiesina,którą można stosować jako maseczkę i peeling do twarzy,włosów i jako dodatek np.do kąpieli.
Ponieważ glinka silnie działa, nie należy jej używać częściej niż raz w tygodniu. 
Naturalny peeling z glinki białej i migdałów lub orzechów.
Możesz wykonać naturalny peeling i zmieszać 1-2 łyżeczki glinki z rozdrobnionymi migdałami lub orzechami,aby rozrobić proszek dodaj odpowiednią ilość ulubionego toniku,hydrolatu lub wody mineralnej.Rozrobionym preparatem masuj twarz,następnie spłukaj.
Maseczka z glinki białej
Potrzebujemy 3 łyżeczki glinki białej (proszku).Rozrabiamy proszek z dodatkiem ok 3-4 łyżeczek wody mineralnej,bądź hydrolatu lub toniku,można równie dobrze zastosować mieszankę mixu ziół,lub napar z jednego ziela np. rumianku(łagodząco),szałwii( ściągająco),nasza  maseczka ma być kremową gładką pastą.
Uwaga:
Bardzo ważne,aby rozrabiać proszek w szklanej ewentualnie drewnianej/gumowej miseczce,a do mieszania używać drewnianej łyżeczki lub szpatułki.Nie używamy nic metalowego. Nakładamy pastę dość grubą warstwą na twarz, pozostawiamy na ok.15 minut. Bardzo ważne by nie doprowadzać do wyschnięcia (zaleca się nałożenie grubej warstwy lub delikatne zraszanie wodą termalną,bo kiedy glinka bardzo wyschnie,to będzie się strasznie kruszyć.
Przy cerze suchej,wrażliwej,dojrzałej proponuję dodać kroplę odpowiednio dobranego olejku odżywczego do maseczki,może być olejek jojoba lub naturalna oliwa z oliwek,można dodać żółtko,zniweluje to uczucie ściągania.
Przy cerze tłustej można dodać olejek z drzewa herbacianego lub olej lniany i można troszkę pozwolić wyschnąć glince,wtedy pory ładnie się ściągną,a po tłustym filmie nie będzie śladu,glinka znacznie lepiej zmatowi twarz.
Glinkę zmywamy ciepłą wodą,najlepiej mieć do tego specjalną gąbeczkę.W Rossmanie można dostać takie gąbeczki;-)

KĄPIEL w białej glince?Jak działa?
W czasie kąpieli, która trwa ok. 20 minut, dochodzi do wymiany jonów między glinką a skórą: wapń i magnez wymieniają się z sodem i jonami amonowymi wytwarzanymi przez skórę,co zapewnia jej głębokie oczyszczanie i uzupełnianie niedoborów. Kąpiel działa detoksykująco, ujędrniająco i uelastyczniająco na skórę oraz stymuluje odnowę komórkową.Działa też przeciwzapalnie i ściągająco,łagodzi podrażnienia.Polecana stosować przy przeziębieniach,oraz przy nadmiernej potliwości.
Jak przyrządzić kąpiel?
Wsypać do wanny pół szklanki glinki, można dodać do tej bazy ulubione olejki do kąpieli,napełnić wannę ciepłą wodą. Na koniec spłukujemy ciało bieżącą ciepłą wodą. Po kąpieli nawilżamy ciało.
Pielęgnacja stóp
Taka kąpiel w glince polecana jest także do problemowych stóp,działa przeciwgrzybiczo.
Mycie WŁOSÓW glinką/maseczka:
Glinkę mieszamy z wodą lub ziołami(możemy też dodać do niej ulubiony olej do pielęgnacji włosów)do uzyskania konsystencji pasty. Pastę nanosimy na włosy i skórę głowy,szczególnie staramy się ją dobrze wymasować.Czekamy ok 10-15 min i bardzo dobrze spłukujemy,następnie myjemy delikatnym szamponem.Pielęgnacja włosów glinką ma zmniejszać ich łamliwość i wypadanie oraz poprawić ukrwienie skóry, działa też przeciwłupieżowo,łagodzi podrażnienia i delikatnie ściąga.
Mycie zębów?
Szczerze to nigdy nie słyszałam o tym,ale jest to ciekawe,więc i może ktoś skorzysta i spróbuje tej metody:-)

Zanurzamy mokrą szczoteczkę w proszku. Myjemy  zęby i dziąsła tak jak zwykłą pastą. Glinka ma skutecznie usuwać kamień nazębny, zapobiegać krwawieniu dziąseł. Ma właściwości wybielające i bakteriobójcze. Niweluje nieprzyjemny zapach z ust.
Stosowanie doustnie
Przy bólach gardła, zapaleniu migdałów czy anginie można robić płukanie gardła wodą lub herbatą z rozpuszczoną glinką. Łyżeczkę glinki rozpuszcza się w szklance ciepłej wody lub herbaty szałwiowej.
Znałyście taki sposób?

KURACJA ANTYCELLULITOWA
Glinka biała jest stosowana w zabiegach antycellulitowych.Bardzo popularny zabieg to AGYPTOS.
Działa jak maska upiększająco – odmładzająca. Ciało zawijane jest bawełnianymi bandażami, nasączonymi w roztworze zawierającym glinkę białą, sole z Morza Martwego i cenne minerały. Bandaże działają jak kompres wspomagający usuwanie z organizmu toksyn i wszelkich szkodliwych substancji. Dzięki szczelnemu, lecz nie krępującemu ruchów, owinięciu ciała, wpływają na jego ujędrnienie, wygładzenie, wyszczuplenie, a także znaczne uealastycznienie skóry.
Uwielbiam ten temat,miałam taki zabieg wykonać na egzaminie pisemnym końcowym.Bardzo skuteczny,ale nie tani zabieg,wykonywany w gabinetach kosmetcznych. 


Do kupienia w aptekach,sklepach zielarskich,Archipelag Piękna,Zrób Sobie Krem i inne...
Cena:
Na przykładzie ZSK
50g - 5.90zł
125 g - 11,99 zł
250 g  22,99zł

Kocham glinki,moją ulubioną gotową maseczką jest maska  ściągająco-wygładzająca z białą glinką i cynkiem z firmy APIS.Jest kilka rodzajów glinek,dzisiaj wpis o białej,dajcie znać czy chcecie takie wpisy,w kolejce jeszcze czeka glinka żółta,zielona,czerwona,różowa,glinka marokańska (ghassoul/rhassoul).Czekam na Wasze sugestie.
Stosowałyście glinkę białą?Czy są Wam znane sposoby na jej wykorzystanie o których pisałam w poście?Dajcie znać o nich myślicie?
Miłego Dnia