wtorek, 17 stycznia 2012

Makijaż studniówkowy Adriany

I jeszcze na deser wstawiam makijaż studniówkowy Adriany,wykonany w zeszły piątek:-)

Kosmetyki użyte:
baza wygładzająca Mariza
fluid wodoodporny MAP
puder HD E.L.F
róż Paese
ziemia egipska IKOS
baza pod cienie Kobo
cienie z palety Catrice Berlin
pigment MAC
tusz Vipera
żelowy eyeliner Avon
cake eyeliner Kryolan
pomadka Vipera
rozświetlacz Sleek
eyeliner srebrny H&M
konturówka do ust Paese

Jak Wam się podoba?



Oriflame, Very Me, Smoothie Foundation (Podkład kryjący)Porcelain

Dzisiaj napisałam również recenzję podkładu z Oriflame,który otrzymałam do testowania.W swoich recenzjach staram się nie owijać w bawełnę.Zawsze piszę to co uważam,za słuszne i tak też będzie tym razem.

Co obiecuje producent?


Witaminowy koktajl dla  skóry! Wygładzający, odżywczy podkład wzbogacony ekstraktem z owoców leśnych i jogurtu zapewnia perfekcyjny efekt kryjący.
Twarzą kosmetyków z serii Very Me jest Ewa Farna,ale czy to powód by po nie sięgać?Przekonajmy się,czy warto zainteresować się podkładem...

Dostępny jest w 4 odcieniach: 
- Porcelain,
- Ivory,
- Sand,
 - Cocoa
Ja swój posiadam w odcieniu Porcelain,musze przyznać,że odcień jest bardzo ładny,ale dla mnie zbyt jasny,więc nadaje się typowo dla bladzioszków,jeśli poszukujecie bardzo jasnego odcienia,to ten taki jest...


Skład: Aqua, Isodecyl Neopentanoate, Butylene Glycol, Glycerin, Cyclopentasiloxane, Polysorbate 80, Butyrospermum Parkii Butter, Dimethiconee, C20-22 ALlcohols, Methylparaben, Imidazolidynyl Urea, Propylparaben, Cetyl Acetate, Oleyl Acetate, Stearyl Acetate, Disodium Edta, Polysorbate 20, Sorbitan Isostearate, Yogurt Extract, Fragaria Vesca Extract, Rubus Fruitcosus Extract, Rubus Idaeus Extract, Vaccinium Angustifolium Extract, Parfum, Sodium Hydroxide, ACcetylated Lanolin Alcohol, Glyceryl Acrylate / Acrylic Acid Copolymer, Propylene Glycol, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate.

Cena: 19,90zł / 30ml (ale często bywa w promocji)


Moja opinia:
Zacznę od tego,że mam cerę tłustą z lekkimi niedoskonałościami i zaczerwienieniami .Sądziłam,że skoro producent pisze,że jest to podkład kryjący,to tak będzie.Jednakże rozczarowałam się.
Podkład ten z kryjącym nie ma nic wspólnego.Powiedziałabym,że jest to lekki krem tonujący.
Nie kryje prawie wcale,a jedynie delikatnie wyrównuje koloryt cery, dlatego moim zdaniem nadaje się jedynie dla osób z cerą normalną,która jest prawie idealna.
Mogę jedynie polecić go nastolatkom, które nie mają problemów z cerą,a potrzebują jedynie delikatnego kosmetyku dla podkreślenia kolorytu.Ten podkład jest trochę tłusty i nie jest zbyt dobrym rozwiązaniem dla osób z cerą tłustą, młodych cer, a szczególnie z niedoskonałościami.
U mnie nie sprawdza się, nieodpowiedni do mojego typu cery, właśnie przez tą tłustą konsystencję.
Nawilża i dlatego być może nadaje się do cery suchej, jednakże z drugiej strony wchodzi w każdą nierówność i ją podkreśla,zbiera się w załamaniach,kiepsko się rozprowadza,robi smugi.Moja buzia świeci się odrazu po jego nałożeniu, przypudrowanie jest konieczne.Po 2 godzinach schodzi i twarz nie wygląda estetycznie.Jedyne dwa plusiki tego podkładu to jasny kolor,jeśli ktoś poszukuje takiego i dosyć ładny przyjemny zapach owocowego jogurtu.


Jeżeli nie macie kontaktu z konsultantką firmy, zapraszam na stronę www.oripolska.pl


Moja ocena 2/6

Jeżeli miałyście ten podkład to podzielcie się swoimi odczuciami?






Balsam z masłem Shea GRECKI przeniesie Was do Arkadii- czyli winogronowa słodycz od Organique

Zapachy odgrywają niezwykle istotną rolę w naszym codziennym życiu, towarzyszą nam właściwie na każdym kroku...bardzo często wybierając np.balsam czy inny kosmetyk,kierujemy się zapewne właściwościami,ale przyciąga nas też zapach,wodzi za nos...Dzisiaj opowiem Wam o balsamie greckim,który ma zapach bardzo uzależniajacy.Jest to jeden z najpiękniejszych zapachów z jakim miałam styczność,a to dzięki Oli:*,bo to ona podarowała mi to cudowne pudełeczko tego specyfiku od Organique.

Masło shea (karité, shea butter, olejek z masłosza drzewa afrykańskiego) ma wiele składników odżywczych. Otrzymywane jest metodą zimnego tłoczenia przez co zachowane są jego substancje odżywcze. Uzyskuje się go z orzeszków drzewa masłowego.


Naturalnie rośnie na terenach sawanny zachodniej Afryki na obszarach Ghany, Mali, Burkina Faso, Nigerii. Jest bogate w witaminy A, E oraz F. Używane jest w kosmetyce naturalnej dzięki swoim właściwościom pielęgnacyjnym i upiększającym.
To naturalny środek cudownie zmiękczający  i nawilżający  suchą skórę, wrażliwą oraz skłonną do podrażnień. Wykazuje też właściwości gojące, odżywcze i regenerujące. Stosowane przez dorosłych w celu spowolnienia procesu starzenia się skóry, ma doskonałe działanie wygładzające zmarszczki.
 Masło shea wykorzystywane jest również w leczeniu łuszczycy, trądziku, opryszczki oraz stanowi ważny składnik w walce z cellulitem i rozstępami. Doskonale chroni skórę przed działaniem czynników zewnętrznych oraz promieniowaniem UV (naturalny filtr).

  Składniki aktywne balsamu greckiego:
masło shea (Karite) naturalny olej z afrykańskiego drzewa masłowego
olej z awokado
olej z pestek winogron
wosk pszczeli
olej sojowy

Zacznijmy od tego,że produkt ten nazwała bym raczej masłem do ciała,gdyż jego konsystencja jest bardzo tłusta i treściwa,gęsta, zbita niczym wosk.Na początku myślałam,że będę mieć problem z jego wydobyciem,ale myliłam się.Masło pod wpływem ciepła palców,robi się plastyczne, topi się i zamienia w olejek,co widać na poniższym zdjęciu.Wtedy już fajnie rozsmarowywuje się po ciele.


Ma bardzo intensywny zapach, bardzo długo utrzymujący się na skórze,powiedziałabym,że może zastąpić perfumy...pachnie tak cudownie,słodko,soczystymi winogronami,że aż z przyjemnością smaruje nim ciało po kąpieli, to najlepszy moment,bo wtedy ciało jest rozgrzane i super przyjmuje formę tego kosmetyku.



Nie bez powodu nazwano ten balsam greckim- spokojnie można przymknąć oczy, a zapach przeniesie Nas prosto do słonecznej Grecji lub jak kto woli do Arkadii, krainy wiecznego szczęścia, ładu, harmonii, dostatku, bo tak właśnie czuje się moja skóra,jest poprostu szcześliwa.

Wydajność jest dość dobra, małe opakowanie produktu starczy na długo,zależy kto ile nakłada i na jaką powierzchnię
Masełko jest tłustawe i taką też warstwe ochronną pozostawia na skórze,dlatego tym osobom,które nie lubią tłuścioszków ,nie przypadnie do gustu.Ja używam je na noc,a na dzień nie potrzebuję już niczego,bo bardzo dobrze nawilża,natłuszcza,zwłaszcza suche pięty,kolana,łokcie i usta,a także na skórkiwokół paznokci.
Kosmetyk uniwersalny.Zwłaszcza posiadaczki bardzo suchych cer, powinny się mu przyjrzeć. Po mojej początkowej niechęci do konsystencji,teraz nie wyobrażam sobie, że mogłoby go nie być w mojej łazience,zwłaszcza,że od jego zapachu jestem uzależniona.Nadaje się również do masażu.Fajnie,że można go wypróbować,bo dostępny jest na wagę w sklepach Organique.
Z tego co się zorientowałam to można go kupić w cenie od 17-25zł,zależy gdzie...
Pozostałe zapachy to:
RÓŻA
OLONG
LEN
LEN+GREJPFRUT
LEMONGRASS
LAWENDA+MANGO
AFRYKA
KORZENNY
MAGNOLIA
Ocena 5+/6
I jak?Kuszą Was te zapachy?A sam balsam?Przypadł by Wam do gustu,czy raczej nie?


Piszcie:-)



Nowość od Joko Cosmetics -baza pod cienie Exclusive Eye Shadow Base z nową formułą bezparabenową

Dobra baza pod cienie,to podstawa trwałego makijażu oka,bynajmniej w moim przypadku,to bardzo ważne,aby cienie były intensywniejsze,nie rolowały się,a ich trwałość była przedłużona.


Nowa, odmieniona baza pod cienie JOKO ma nie tylko nowe, bardziej funkcjonalne opakowanie, ale
i ulepszoną, bezparabenową formułę. Teraz konsystencja bazy jest kremowa, dzięki czemu łatwo można ją rozprowadzić po powiece, a słoiczek ma szeroką szyjkę, co umożliwia swobodną aplikację.
Baza JOKO została wzbogacona przez aktywne składniki odżywcze takie, jak kompleks witamin A, E i F, oraz naturalny olej z krokosza barwierskiego. Witamina A przyspiesza odnowę komórek naskórka i poprawia koloryt. Witamina E jest naturalnym antyoksydantem przeciwdziała starzeniu i wygładza skórę;, a witamina F natłuszcza i tworzy warstwę ochronną. Dzięki temu skóra jest chroniona przed promieniowaniem UV i szybciej się regeneruje.

Stosowanie bazy pod cienie JOKO gwarantuje, że makijaż jest bardziej trwały i utrzymuje się na powiekach przez wiele godzin. Baza sprawia, że cienie mają intensywniejszy, głębszy kolor i eliminuje efekt zbierania się nadmiaru pigmentów w załamaniach powiek.
Prawdopodobnie cena jej będzie w granicach 24zł



materiały PR 

 Wygląda bardzo elegancko,prawda?Kiedyś miałam bazę z Virtual, tą tańszą i na początku była super,po pewnym czasie stała się bardzo zbita i nie mogłam jej rozsmarować na powiece.
Ta wydaje się zupełnie inna,opis zachęca,ale ciekawe jakie będzie jej działanie na powiekach,do tej pory jeszcze nie znalazłam takiej idealnej bazy pod cienie,więc wciąż szukam,a nowości zachecają:-)

A Wy macie swoją ulubioną bazę pod cienie?Stosujecie,czy nie?

Basia:-)

czwartek, 12 stycznia 2012

Podwójne wypiekane mineralne cienie Universe Duo nr 311 JOKO Cosmetics i makijaż z ich udziałem

Kiedyś była recenzja pojedyńczego cienia wypiekanego o pięknym złocisto-różanym kolorze klik
a dzisiaj wrzucam na ruszt cień wypiekany Universe DUO o numerku 311

Technologia wypiekanych cieni jest zdecydowanie inna niż tradycyjnych cieni prasowanych,w produktach wypiekanych perłowe drobinki zawarte w produkcie nie są zgniatane i pozostają nie naruszone,co pozwala zachować im swoje naturalne właściwości, a przez to makijaż jest bardziej trwały i efektowny.Cienie można stosować na mokro i na sucho.Aplikacja jest łatwa,a konsystencja cieni ultradelikatna.Bazą cieni jest mika naturalny minerał skał magmowych,która w przeciwieństwie do talku,pozwala skórze oddychać.Cienie spiekane zawierają nawet 90% pigmentów perłowych,które dają niespotykany lśniący efekt.
opis pochodzi ze strony JOKO Cosmetics

Wypiekane cienie Duo Universe to dwa naprawde śliczne kolory, bardziej stonowane,złocisty beż oraz brąz, to duo podpasuje chyba każdej tęczówce oka, nadaje się idealnie do makijażu dziennego jak i na wieczór.Do stosowania na sucho i mokro.


Kiedy chcemy,aby efekt był delikatniejszy nakładamy cienie na sucho, a kiedy wyrazisty na mokro czy przy pomocy duraline.
Aplikacja cieni jest bezproblemowa,bardzo szybko można wykonać nimi makijaż,tylko trzeba uważać,aby nie nakładać ich za dużo,gdyż cienie są bardzo świetliste,mi osobiście najbardziej podoba się nałożona kombinacja cienia brązowego na mokro i cienia beżowego na sucho.Złocisty beż pięknie wygląda w kąciku oka lub pod łukiem brwiowym,można też nim rozswietlić kości policzkowe.
Cienie są przyzwoitej jakości, utrzymują się na bazie ok 7 godzin,to u mnie normalka:-)
Myślę,że pięknie będą wyglądać latem przy skórze opalonej.Póki co, służą mi dość często w codziennym szybkim makijażu,podoba mi się efekt jaki dają.
Nawet początkujące osoby,nie powinny mieć z nimi kłopotów.



A oto jak prezentują się na oku, dzisiejszy szybki dzienny najzwyklejszy makijaż przed wyjściem na rehabilitację;-)Trzeba jakoś wyglądać:-)Na oku cienie Joko plus kreska linerem Essence


Cienie pomimo dużej ilości perły,nie wyglądają tandetnie,delikatnie rozświetlają,jeśli nakładamy z wyczuciem:-)

Pozostałe odcienie cieni UNIVERSE

Małym minusem jest ich dostępność.
Ocena 4/6

A co Wy o nich myślicie? Macie do nich dostęp?

Buziaki

środa, 11 stycznia 2012

Kosmetyki Oriflame - paczuszka od oripolska.pl

Pod koniec grudnia skontaktowała się ze mną Pani Elwira Syska, Dyrektor Klubu Oriflame i zapropnowała współpracę.Jako,że troszkę znam kosmetyki Oriflame,a chciałam poznać je więcej,na taką współpracę przystałam i niedługo po rozmowie, dotarła do mnie paczuszka z dwoma kosmetykami.Kosmetyki dostałam losowo,a były to:

Podkład Very Me Smoothie foundation
Lakier do paznokci Giordani Gold Pearl nail Polish Soft Burgundy

W przesyłce dołączony był też aktualny katalog, który obowiazuje do 22 stycznia 2012r.Niedługo postaram się zrecenzować podkład,bo już go używałam,lakieru jeszcze nie,ale wszystko w swoim czasie...

Jeżeli ciekawią Was te kosmetyki, zapraszam na stronę Pani Elwiry http://www.oripolska.pl/ lub na profil na FB. Możecie zapoznać się z kosmetykami, ofertą firmy, a jeżeli miałybyście chęć współpracować z Oriflame, znajdziecie tam wszystkie potrzebne w tym celu informacje.


Jeśli ktoś chce dołączyć do Oriflame, aby kupować kosmetyki bez 30% marży to może to zrobić on-line wypełniając formularz rejestracyjny na www.oripolska.pl



A Wy macie może swoje ulubione produkty z Oriflame,polecacie coś co jest sztandarowym produktem tej firmy,podzielcie się opinią?
Basia

Botani Olive Skin Serum/Serum ze skwalenem oliwnym- Naturalny antyoksydant i środek nawilżający, przeciwdziałający oznakom starzenia się skóry

Serum to coś więcej niż krem,to prawdziwy zastrzyk aktywnych składników,które dobroczynnie wnikają w głąb naszej skóry....

Serum ze  skwalenem oliwnym Botani to naturalny antyoksydant i środek nawilżający skórę, który wytworzony jest w 100% ze składników roślinnych. Jest to najlepsza kombinacja skwalenu oliwnego, wzbogaconego o witaminy C i E, która opóźnia efekty starzenia, naturalnie nawilża i utrzymuje wilgotność w skórze, odżywia i działa jako antyoksydant.
Olive Skin Serum nadaje skórze zdrowy wygląd - skóra staje się miękka i jedwabista. Pomaga także wygładzać zmarszczki i zbliznowacenia.
Nasza skóra w 12% składa się z naturalnej substancji nawilżającej - Skwalenu.
Pełni on rolę nawilżającą, odżywczą i ochronną. Gdy robimy się starsi, możemy wspomóc nasze naturalne nawilżenie skóry wykorzystując naturalne właściwości skwalenu pozyskiwanego z pestek oliwek. Podobieństwo skwalenu oliwnego do tego występującego w ludzkiej skórze pozwala, aby wraz z towarzyszącymi mu składnikami odżywczymi wnikał głęboko w warstwy skóry.  

Biokompatybilność skwalenu ze skórą
Ludzka skóra jest największym organem ciała i stale narażona jest na wpływ środowiska, światła słonecznego, promieniowania UV itd. Pierwszą linię obrony przed tymi szkodliwymi czynnikami stanowią lipidy na powierzchni skóry. Cząsteczka skwalenu jest strukturalnie unikatowym, naturalnym związkiem z rodziny triterpenoidów, będącym jednym z głównych składników lipidów naskórka, a zatem istotnym elementem w ochronie skóry. Wiadomo, że obecność skwalenu w ludzkim sebum zmniejsza się znacznie wraz z wiekiem, czyniąc skórę coraz bardziej wrażliwą na czynniki środowiskowe.



Składniki aktywne serum:

Skwalen oliwny – naturalny środek nawilżający, pielęgnujący i odżywiający pozyskiwany z oliwek
Witamina C – naturalny związek konserwujący i antyoksydant
Witamina E – naturalny antyoksydant

Efekty działania:
Przyspiesza rozrost nowych komórek
Zapobiega starzeniu się skóry – redukuje zwiotczenie skóry szyi i wygładza zmarszczki
Nawadnia i nawilża – skóra staje się młodsza, zdrowsza, mocniejsza i promienna
Nadaje jedwabistą gładkość i wyrównuje barwę skóry, nadaje jej jednolity odcień
Jest naturalnym antyoksydantem skóry, chroni przed szkodliwymi czynnikami środowiska, stanowi pierwszą linię obrony
Zapewnia łagodną i skuteczną pielęgnację dla skóry z egzemą i łuszczycą
Pomaga wygładzać zbliznowacenia
Odnawia skórę zniszczoną, redukuje łuszczenie się, przebarwienia i przywraca świeżość skórze dojrzałej


Zastosowanie: 
Efektywna i skuteczna kuracja nocna dla skóry okolicy oczu, szyi i twarzy
Doskonale nadaje się jako warstwa ochronna pod makijaż
Serum ze skwalenem oliwnym jest odpowiednie dla wszystkich rodzajów skóry, w każdym wieku


Właściwości:
Produkt identyczny z naturalnymi związkami natłuszczającymi i nawilżającymi, występującymi w skórze
Nie przetłuszcza i nie zatyka porów
Bezzapachowy


Sposób użycia:

Nałóż 2-3 krople na wilgotną skórę i wmasuj delikatnie opuszkami palców.


Skład: Squalene (Olive), Ascorbic Acid (Vitamin C), Tocopherol (Vitamin E), Lecithin.
opis pochodzi ze str http://kosmetykibotani.pl/

Moja opinia:
O samym znaczeniu słowa serum poczytacie tu

Taka mała buteleczka,ktoś rzeknie...co ona może zdziałać...na jak długo wystarczy,a przy tym kosztuje 115zł,chyba oszaleli...pewnie wiele z Was postuka się po głowie,czym ja tu Was chcę kusić:-)
A owszem kusić i będę, w sumie jestem Basia nie Ewa,a serum jest ze skwalenem oliwnym,a nie jabłkiem,ale w tym momencie poprostu musze zachwalić to małe kosmetyczne cudo.
W poście o serum uprzedzałam,że musimy się liczyć z tym,że za serum zapłacimy sporo pieniążków,akurat ta buteleczka to koszt 115zł,ale wydatek jest opłacalny.Uwierzcie, 3 kropelki tego eliksiru potrafią zdziałać tak wiele....
Serum jest bardzo,bardzo wydajne,pomimo iż to 15ml,używam go już ho ho ho, a mam jeszcze połowę.
Mała ciemna szklana buteleczka ze szklaną pipetką, ułatwia dozowanie produktu i sprawia,że jest on komfortowy i wygląda ekskluzywnie.


Serum jest bezzapachowe,tzn zapach delikatny jest,ale ciężko go opisać,po chwili znika wraz z rozprowadzeniem produktu na twarzy.
Konsystencja jest wodnisto-oleista,ciecz nie jest bardzo tłusta, bardzo fajnie rozprowadza się na twarzy i szybko się wchłania, nie pozostawia tłustej powłoki.

Stosuję to serum na noc pod krem,wcześniej nakładam tonik i na to odrazu serum,na lekko zwilżoną twarz jak zaleca producent,czasem rano pod makijaż( wtedy serum zabezpieczamy kremem z filtrem UV) i w obu przypadkach jest super.Skóra już po 1 dniu stosowania dostaje dużą dawkę nawilżenia,z biegiem czasu staje się coraz silniejsza, jędrniejsza,promienna,odżywiona,wygładzają się drobne zmarszczki,jest bardzo miękka w dotyku,jestem bardzo zadowolona z efektów.Nawet stosuję to serum pod oczy, jest niezastąpione.Wszystkie jego zalety opisuje producent.Nie zatyka porów,nie uczula,nie zawiera szkodliwych składników,z czystym sumieniem polecam i jak mi się skończy to napewno sobie kupię,zwłaszcza,że 30-tka się zbliża:-)

ZASTOSOWANIE: Do twarzy i do ciała
CENA: 119,00 zł
Pojemność [ml] : 15

Serum jest dostępne u dystrybutora australijskich kosmetyków Botani na stronie

Moja ocena 6/6
Buziaki

Szampon AMLA oraz kilka słów o Ajurwedzie i indyjskim agreście

Kosmetyki ajurwedyjskie robią ostatnio furorę...czy wiecie co oznacza słowo AJURWEDA?


Słowo Ajurweda pochodzi od słów sanskryckich: Ajus (życie) i Veda (wiedza, nauka). W dosłownym tłumaczeniu ajurweda oznacza - wiedzę o życiu. Według nauk ajurwedyjskich życie - Ajus to nierozerwalny związek: umysłu, ciała i duszy....

Według ajurwedy wszystko składa się z pięciu elementów „pancha mahabhutas”. Elementy te to, przestrzeń (akasha), powietrze(vayu), ogień (agni), woda (jala) i ziemia (prithvi). Istoty żyjące posiadają jeszcze jeden element: jest to prana. Prana to siła życiowa, podstawowa energia odpowiadająca za fizyczne, umysłowe i duchowe zdrowie i siłę. Prana w sanskrycie oznacza ”oddech” i jest rozumiana jako siła podtrzymująca życie - energia witalna. Energia ta podtrzymuje życie w ciele i umyśle. Według zasad ajurwedy zdrowie to stan równowagi pomiędzy wszystkimi elementami organizmu a choroba to wynik zaburzeń tejże równowagi.

Znajduje to odzwierciedlenie w kosmetyce – jedną z zasad Ajurweda jest przekonanie, że nie należy smarować ciała czymś, czego nie dałoby się zjeść, dlatego kosmetyki indyjskie są produktami naturalnymi, tworzonymi na bazie ziół, przypraw i owoców.
opis pochodzi ze strony http://www.doz.pl/czytelnia/a1099-Rosliny_lecznicze_w_ajurwedzie


Dzisiaj opowiem o szamponie z wyciągiem z Amli...a czymże jest ta AMLA?



źródło http://www.zdrowylink.pl/zdrowie/ajurweda/indyjski-lek-triphala

Amla/Amalaki/(Emblica officinalis)/Agrest indyjski
Amla
to drzewo wielkości od 8-10 metrów, o szarej korze, porastające tereny Indii. Każda część tej niezwyklej rośliny (korzeń, liście, owoce, kora, kwiaty) jest używana jako składnik wielu różnych ajurwedyjskich ziołowych mieszanek leczniczych, także kosmetyków pielęgnacyjnych do twarzy i włosów. Owoce tego drzewa mają mnóstwo zastosowań leczniczych. Najbardziej rozpowszechniony jest olej, który stosuje się jako odżywkę do włosów. Wzmacnia on cebulki i zapobiega wypadaniu włosów. Jego owoc jest cierpki w smaku. Indyjski agrest zawiera sześć razy więcej witaminy C niż pomarańcza i to czyni go jej najbogatszym, naturalnym źródłem. Oprócz tego można znaleźć w amli także wapń, fosfor, tiaminę, ryboflawinę, karotynę, węglowodany i żelazo.Indyjski agrest zwalnia proces starzenia i siwienie, energetyzuje, dodaje sił witalnych. Agrest indyjski skutecznie nadaje włosom zdrowy i piękny wygląd, przywraca ich blask,witalność oraz pielęgnuje skórę głowy i pobudza cebulki włosowe do wzrostu. Skutecznie zwalcza infekcje skórne.

A teraz przejdźmy do naszego szamponu:-)



Starożytna receptura szamponu z ekstraktem z amli (agrest indyjski) sprawia, że włosy stają się mocne i odżywione od cebulek, aż po końce.
Amla znana jest ze swoich właściwości przeciwłupieżowych i zapobiegających przedwczesnemu siwieniu. Delikatnie przyciemnia i ożywia kolor włosów.


Dostępny na Helfy.pl

SPOSÓB UŻYCIA:
Zwilż włosy i odpowiednią ilością szamponu masuj włosy i skórę głowy przez około 2-3 minuty. Dokładnie spłucz.

Ingredients: AQUA (WATER), SODIUM LAURETH SULFATE, COCAMIDE DEA, GLYCOL STEARATE, OLIVE OIL PEG-7 ESTERS, PARFUM, COCAMIDE MEA, COCAMIDOPROPYL BETAINE, SODIUM PEG-7 OLIVE OIL CARBOXYLATE, PHYLLANTHUS EMBLICA (AMLA) FRUIT EXTRACT, POLYQUATERNIUM-7, DIMETHICONOL, TEA-DODECYLBENZENESUFONATE, DISODIUM EDTA, LAWSONIA INERMIS (HENNA) LEAF EXTRACT, MELIA AZADIRACHTA (NEEM) LEAF EXTRACT, ROSMARINUS OFFCINALIS OIL, ACACIA CONCINNA (SHIKAKAI) EXTRACTM OCIMUM BASILICUM (TULSI) LEAF EXTRACT, PANTHENOL, PHENOXYETHANOL, PROPYLENE GLYCOL, SODIUM BENZOATE
opis ze strony helfy.pl





Szampon wygrałam w jesiennym rozdaniu na Helfy.pl Sama buteleczka szamponu jest dosyć mała jak na moje dość grube i dłuższe włosy,100ml taka pojemność starczyła mi na parę myć,ok 2,5 tygodnia...chyba,że mój mąż podbierał mi szampon,bo to też całkiem możliwy przypadek;-) 
Mianowicie szampon jest bardzo gęsty,trzeba go rozcieńczyć,a wtedy bardzo dobrze się pieni i myje włosy,otulając przyjemnym zapachem, pachnie lekko ziołowo,zapach ten kojarzy mi się z ziołowymi pastylkami na gardło mojego synka:-)
Zaraz po umyciu włosy są niby miękkie,ale sztywne,za to gładko się rozczesują,a po umyciu są puszyste, pachnące i miłe w dotyku,szampon rzeczywiście lekko przyciemnia, u mnie nadał włosom ciut miodowy odcień.Czy wzmacnia włosy,śmiem stwierdzić,że po tych paru myciach wraz z masażem olejkami
włosów w wannie było ich zdecydowanie mniej,ale były,nie wiem jak by się to potoczyło w dalszej kuracji, chyba się o tym nie przekonam,bo pomimo iż,szampon jest fajny,to stosunek ceny 14zł za 100ml szamponu już nie jest dla mnie przekonujący.Dla osoby z krótkimi włosami napewno się opłaca, dla mnie niezbyt.A ja napewno zaopatrzę się w olejek do włosów,mam pewien na oku:-)

Szampon Amla dostępny jest także w pojemności 200ml,a koszt to 22zł.
Ocena 4/6


Powyżej moje włosy o poranku,bez stylizacji,wieczorem umyte szamponem Amla i tyle,zawsze jak idę spać z z wilgotnymi włosami,to potem rano są tak powywijane,choć nie zawsze;-)I widać,że włosy są ciut ciemniejsze,nawet te jaśniejsze kosmyki,choć to zdjęcie ciut przkłamuje mój naturalny kolor w świetle dziennym.


Mam nadzieję,że recenzja się podoba:-)
W sumie kiedyś nie wiedziałam,że amla ma tyle zalet i właściwości,że jest sobie taki indyjski agrest, dzięki temu szamponowi dowiedziałam sie,że warto zapamietać tę nazwę:-)A Wy lubicie ajurwedyjskie olejki i inne kosmetyki?


Basia:-)

wtorek, 10 stycznia 2012

Błyszczyk Virtual Rock me baby- ach to Tutti Frutti

Błyszczyk z kolekcji Rock me baby od Virtuala dostałam w prezencie świątecznym od Oli:*

W kolekcji Rock me baby znalazły się cztery delikatne odcienie, znakomicie prezentujące się zarówno w świetle dziennym jak i wieczorowym. Pielęgnują, chronią i nawilżają usta dzięki dodatkowi oleju winogronowego oraz jojoba. Lekka formuła nie skleja ust, pozostawiając je kusząco miękkie i błyszczące o zapachu Tutti Frutti.
opis pochodzi ze strony virtual

Pokazywałam go wcześniej,ale pora co nie co o nim powiedzieć, uwierzcie,że ten jego zapach sprawia,że chciałoby się go zjeść.Błyszczyk pachnie Tutti Frutti, totalnie słodko,owocowo,staram się go nie mieć
w zasięgu ręki, bo chyba uzależniłam się od tego zapachu,a po co mam go niepotrzebnie otwierać,ale z drugiej strony ten zapach jest cudny...

Opakowanie jest również bardzo przyjemne dla oka,bardzo ładne moim zdaniem,wystarczy spojrzeć,wpada w oko,prawda?
Błyszczyk posiadam z numerkiem 146,nadaje ustom raczej delikatną barwę,jest półprzeźroczysty,delikatny kolor,za to dość widoczny połysk,dzięki rozświetlającym drobinkom,wyglądają ładnie, nie nachalnie,choć są zbyt wyczuwalne na ustach,zbyt grube zmielone, a niepotrzebnie i to jest jak dla mnie jedyny minus tego błyszczyku.
Sam błyszczyk jest ok,nie klei ust,ładnie się prezentuje, lekko nawilża i nawet dosyć dlugo utrzymuje się na ustach.Jest przyzwoity,choć te drobinki mogłyby być drobniejsze,albo mogłoby ich poprostu nie być.Kocham go tak czy siak,choćby za ten zapach, tak wiem czasem zapach to nie wszystko:-) Jeśli nie lubicie drobinek na ustach,to błyszczyk się u Was nie sprawdzi;-)Takie rozświetlające błyszczyki będą pięknie prezentować się na ustach wąskich,potrzebujących optycznego powiększenia.

Posiadacie już jakiś kosmetyk z kolekcji Rock me baby Virtual?Coś Was kusi?

Buźka:-)

poniedziałek, 9 stycznia 2012

Wyniki konkursu na "Makijaż Sylwestrowy"

Kochane,przepraszam,że tak długo czekałyście na wyniki,ale czasem tak bywa...nie chcę Wam tu smęcić,ale ostatnio nic nie jest takie jak powinno...nie przedłużając podam wyniki konkursu. Decyzja była podjęta w porozumieniu z Panią Sabinką z firmy Pierre Arthes,której jeszcze raz dziękuję za współorganizację tego konkursu jak i nagród.

Wszystkim dziewczynom,które wzięły udział w tym konkursie,bardzo,bardzo dziękuję,że zechciały wykonać makijaże specjalnie na ten konkurs i wzięły w nim udział.Było mi bardzo miło,ale nagrodzone prace mogą być tylko trzy.

Miejsce pierwsze 
Emilia Ostapińska ( Eowina1818)z bloga http://eowinymakijaze.blogspot.com/



Piękny lekko przydymiony makijaż, z błyskiem,bardzo kobieca sylwestrowa propozycja.

Miejsce 2
Natalia Urbańska ( Cleo80) z bloga http://cleo80makeup.blogspot.com/


Równie śliczny makijaż z piękna grą kolorów i brokatowym akcentem jak i stylizacją.Nie sposób przejść obok niego obojętnie.

Miejsce 3
Katarzyna Duszyńska( k-rocka) z bloga http://make-upownia.blogspot.com/



Ciekawe połączenie kolorystyczne i rzęsy robią niesamowite wrażenie:-)

Wszystkim Laureatkom
Serdecznie gratulujemy i prosimy o Wasze dane adresowe wraz z wyborem wybranych kosmetyków ze sklepu

Pozdrawiam Basia






środa, 4 stycznia 2012

Serum czyli mały cud kosmetyczny,sprzymierzeniec młodości

Dzisiaj będzie całe serum prawdy:-) Przekonajmy się, czy  serum, może ofiarować naszej cerze to,co obiecuje...Chciałam Was zapoznać z tym terminem,gdyż przygotowuję recenzję Serum ze skwalenem oliwnym firmy Botani i chciałam na wstępie zapoznać Was z działaniem serum,mam nadzieję,że zaciekawi Was ta notka.Wiem,że wiele osób wie co to serum,ale wiedzy nigdy za wiele:-)Zapraszam.



Czym serum różni się od kremu? Kiedy i jak należy je prawidłowo stosować? Jakich efektów można się spodziewać?

Zacznijmy może od wyjaśnienia słowa serum,bo jest to określenie innej formy kosmetyku niż krem czy emulsja.
Sera to jedne z najlepszych form kosmetyków ofiarowanych na rynku.
Na świecie tego typu preparaty istnieją od prawie 25 lat, w Polsce pojawiły się mniej więcej 15 lat temu.

 Historia wielkiego sukcesu serum w kosmetyce zaczęła się w 1982 r ( rok mojego urodzenia), od kremu „Night Repair”. Firma Estée Lauder stworzyła mały brązowy flakonik podobny do fiolki na leki, którego zawartość – jak obiecywano Amerykankom –podczas snu regenerowała uszkodzone komórki ich skóry.

 Na czym polegała nowość? „Zawarte w serum skoncentrowane składniki  aktywne, skóra wchłaniała tak szybko, że efekty było widać natychmiast” – tłumaczy Eric Gooris, dyrektor badań naukowych w firmie Clarins. Dlatego w 1985 r. ta właśnie marka wylansowała „Total Double Serum multiregenerujące”, które początkowo zawierało 17 pierwiastków aktywnych, a dziś, w udoskonalonej wersji, ma ich 42.

W terminologii lekarskiej słowo "serum" oznacza surowicę, czyli płyn z osocza krwi, zawierający koncentrat składników niezbędnych naszemu organizmowi do życia lub chroniących nas przed chorobami (szczepionka). 


Serum kosmetyczne to poprostu bomba substancji aktywnych, regenerujących i pojędrniających skórę składników aktywnych,wnikających głęboko w naszą skórę. 

 Przyśpiesza odnowę komórkową, działa silnie regenerująco i odżywczo. W krótkim czasie przynosi pożądane efekty.
Serum przypisuje się także działanie przeciwzmarszczkowe, nawilżające i odświeżające. W niektórych przypadkach kosmetyk ten rozjaśnia i eliminuje skutecznie plamy pigmentacyjne i przebarwienia słoneczne,leczy niedoskonałości. Działanie serum zależy w dużej mierze od zawartych w nim substancji aktywnych.

Serum jest kosmetykiem, zawierającym substancje o stężeniu wyższym od substancji zawartych np. w kremach czy emulsjach.Serum to kosmetyk do używania okresowego. Częstotliwość kuracji zależy od indywidualnych potrzeb skóry. Poprawę widać już po kilkakrotnym stosowaniu,po ok tygodniu, ale trwały efekt uzyskuje się dopiero po regularnym smarowaniu przez co najmniej 3 tygodnie.


Serum można stosować na dzień pod krem,ale najlepiej taki kosmetyk stosować na noc, kiedy nasza skóra ma najwiekszą zdolność regeneracji,czyli podczas snu.


Serum ma także lżejsza konsysytencjeę niż krem,to postać rzadszych olejków lub żeli,bądź wodnistych płynów, dość łatwo wchłaniających się w skórę.


Po serum warto sięgnąć wtedy, gdy chcemy w stosunkowo krótkim czasie poprawić stan naszej skóry.
Stosowanie preparatu wskazane jest w szczególności wtedy, gdy cera jest podrażniona, wysuszona, szorstka, szara i zmęczona.
Klasyczna kuracja serum powinna trwać miesiąc. Całkowita regeneracja komórek naszego naskórka zajmuje około 27dni.


Na rynku serum dostępne jest w postaci zazwyczaj małych buteleczek ze szklanymi pipetkami, albo w saszetkach lub ampułkach.
Trzeba liczyć się z tym,że  serum to zdecydowanie większy wydatek finansowy,znacznie droższy niż krem,ale wydatek jest opłacalny.
Na szczęście do  jednorazowej aplikacji,wystarcza naprawdę minimalna ilość kosmetyku.


Kiedy sięgamy po takie kuracje?
Pamiętajmy, że nie patrzymy na wiek,kiedy powinnyśmy zacząć serum stosować, a patrzymy na potrzeby skóry i jej problemy.


Trudno precyzyjnie określić wiek stosowania serum,zależy to od stanu cery, a ten znowu uzależniony jest od uwarunkowań genetycznych, trybu życia, tego czy palimy, czy mieszkamy w zanieczyszczonym środowisku lub namiętnie palimy, czy chodzimy na solarium i intensywnie opalamy się na słońcu,czy pracujemy w pomieszczeniach zanieczyszczonych lub klimatyzowanych.To wszystko wpływa na naszą skórę.
Dolna granica to mniej więcej 25 lat.

Wcześniej skóra ma zdolności samoregeneracji i na ogół sama potrafi radzić sobie z problemami, jakich dostarcza jej życie.
Ale czasem jest tak,że osoba 20 letnia ma tak zniszczona skórę przez solarium,więc takie serum dla niej to mus,bo skóra potrzebuje odnowy.Rozumiecie o co mi chodzi:-)
Możemy zastosować je również 2 razy w roku jako kurację po zimie lub lecie,jeśli nasza skóra tego wymaga.

Po 35. roku życia serum przeciwzmarszczkowe na stałe powinno zagościć w naszej łazience.Skóra dojrzała potrzebuje intensywnej stymulacji.

Serum to nie tylko kosmetyki do twarzy.Możemy spotkać na rynku także serum do włosów w postaci wcierek,ampułek, odżywcze serum do paznokci,szyi i dekoltu, serum do biustu, serum pod oczy, jak widać wszechstronne ma zastosowanie i zawsze będzie działać lepiej.

Ciekawostka:
Serum ze skladnikami szybko ulotnymi jak np słynne ostatnio sera z wit C. należy stosować najlepiej na noc lub na dzień pamietając o zabezpieczeniu filtrem przeciwsłonecznym.

Pamietajmy,że serum nie zastąpi całkowitej pielęgnacji,gdyż jest jej uzupełnieniem,stosujemy je na dobrze oczyszczoną i stonizowaną twarz,warto też wykonać peeling, można nałożyć pod krem jeśli producent zaleca,lub zamiast niego,ale bardzo ważne jest regularne stosowanie serum,pamiętajmy jednak,że to tylko kosmetyk i większych cudów nie sprawi,ale napewno w bardzo widoczny sposób poprawi wygląd naszej cery.., a my przecież chcemy, aby była piękna,zdrowa bez niedoskonałości:-)


Z pozdowieniami Basia:-)

















poniedziałek, 2 stycznia 2012

Paczuszka z nagrodą z Helfy.pl

Kochani,niewiem czy pamiętacie,ale kiedyś wstawiłam Wam posta z informacją o  jesiennym konkursie na stronie Helfy.pl dokładnie tego[klik]
Sama spróbowałam swoich sił i wysłałam zgłoszenie w którym  trzeba było uzasadnić 1 zdaniem, dlaczego zestaw kosmetyków do włosów z Helfy.pl powinien trafić właśnie do Nas:-)
Oto co napisałam:
Basia8212
Zawsze co roku chodzę na jesienne grzybobranie do lasu w pobliżu mojego domu, ale niestety w tym roku w moim koszu nie znalazł się ani podgrzybek, ani brzozak czy też maślak, dlatego bardzo chciałabym,by na pocieszenie,w takim koszu, znalazł się jesienny zestaw kosmetyków z Helfy.pl!



I udało się, wchodzę na stronę z wynikami http://www.helfy.pl/konkursy/ a tu widzę swoją wypowiedź.

Paczuszka z nagrodą dotarła na Święta a znalazłam w niej:
- Olej z nasion bawełny Royal Alepp 60 ml
-  szampon wzmacniający włosy Amla 100ml 
Dodatkowo mogłam wybrać sobie maskę do włosów Hesh i wybrałam

Puder Neem – sproszkowane liście neem ( pierwszy od lewej)


Niedługo postaram się zrobic notkę o tych produktach,bo są bardzo ciekawe.O szamponie najprędzej,już używałam kilka razy,pudru raz,a olejku jeszcze nie używałam,ale nadrobię to,jak wykończę pozostałe,które posiadam.
Jeżeli te produktyWas interesują,to możecie poczytać o nich na stronie Helfy.pl
Ja jak narazie jestem uzależniona od olejowania włosów i bardzo im to służy:-)

Na Helfy.pl trwa ZIMOWA WYPRZEDAŻ
aż 200 produktów nawet z 60% rabatem!
orientalne olejki do włosów, zmysłowe balsamy, naturalne mydła, organiczne szampony i wiele innych kosmetyków w nowych, niższych cenach; aby je zobaczyć na stronie



I na koniec dostałam bardzo miły upominek wraz z Helfowymi życzeniami świątecznymi,bardzo aromatyczny i bardzo miły gest:-)


Idę pić herbatkę:*
Basia:-)


niedziela, 1 stycznia 2012

Sylwestrowych wrażeń ciąg dalszy- czyli moja fryzurka i makijaż

Jeszcze pokażę Wam jak byłam uczesana i jaki wykonałam makijaż. Fryzurka bardzo mi się podobała,była fantazyjna, ja mam sporo włosów na czuprynie,wiec fryzjerka zaszalała,troszkę loków,warkocze,spiralki.Byłam w szoku,że zaplaciłam tylko 40zł.


I efekt końcowy z kwiatem:-)





Makijaż wykonałam przy użyciu:
baza wygładzająca Mariza
fluid wodoodporny MAP
puder Elf HD
baza pod cienie mineralna Elf
cień gołebi z paletki Sleek AN
cienie z paletki The Berlin Coll.Catrice
gel eyeliner supershock Avon
cake eyeliner Kryolan
cień do brwi z paletki AN Sleek
ziemia egipska
róz Paese
tusz Vipera
pomadka Mollon czerwień i pomadka Essence
zestaw do konturowania Sleek
troszkę brokatu
w zewnętrznych kącikach sztuczne rzęsy

Zdjęcia robione na szybko,więc kiepskie oświetlenie i tylko dwa...



Basia:*

A jak Wy spędziłyście Sylwestra?

Essence Circus Circus, 03 Applause,Applause - czyli podwójny lakier do paznokci,który zdobił moje paznokcie w sylwestrową noc

Kochani,jeszcze nie odespałam wczorajszej sylwestrowej nocy,ale jakoś nawet niechce mi się spać.
Wczoraj bardzo fajnie pobawiliśmy się z mężem,towarzystwo było wymarzone,jedzenie nawet dobre,ale bez rewelacji,jednak najmniej zadowoleni byliśmy z muzyki, a grał nam DJ.Jednak zdecydowanie wolę zabawe przy fajnej orkiestrze...Cóż za rok raczej się tam nie wybierzemy;-)

Dzisiaj pokażę Wam lakier, który zdobił wczoraj moje paznokcie.
Lakier ten dostałam od Oli:*, jest to podwójny lakier z limitowanki
Essence - Circus Circus o numerku 03 Applause,Applause


Świetny lakier,z jednej strony piękny klasyczny odcień czerwieni,takiej głebokiej,nie jest taka rażąca,a z drugiej strony opakowania znajdują się takie flejksy czerwone, które pięknie wyglądają na bazowym kolorze, mienią się cudnie lekko w złoto-pomarańczowy.Niestety nie udało mi się w pełni oddać uroku połączenia tych lakierów,na żywo jest piękniejszy,tutaj wyszedł bardzej rażący,a w rzeczywistości jest taki chłodniejszy.


Bardzo wygodny pędzelek, super maluje i do pokrycia płytki wystarczy 1 warstwa lakieru bazowego bo jest super napigmentowany,dzięki temu szybko schnie,ja dodatkowo nałożyłam flejksy i jestem zachwycona.

A tutaj swatche:



 Lakier bazowy

Lakier bazowy plus flejksy



Podoba Wam się ten efekt?A może posiadacie już w swojej kolekcji ten lakier:-)?


Pozdrawiam ciepło- Basia

Szczęśliwego Nowego Roku


Moi Drodzy!
Życzę Wam i Waszym bliskim ...
 By  Nowy Rok 2012 w który weszliśmy, przyniósł Wam radość z tego co posiadacie,zdrowie, nadzieję, uśmiech,optymizm i pogodę ducha na każdy nowy nadchodzący dzień.
 Pozwólmy sobie w pełni dostrzec piękno tego świata,
 niech ten Nowy Rok będzie dla Nas lepszy,piękniejszy,niech omija Was wszystko co złe,niech spełniają się Wasze nowo wyznaczone cele i marzenia!

 SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO 
2012 ROKU!!!
życzy
Basia