środa, 29 sierpnia 2012

"Lassie wróć!" czyli o tym jak 7 lat temu spełniło się moje marzenie z dzieciństwa...

Witajcie Kochani,zbieram się za posty kosmetyczne i jakoś nie mogę...ostatnio miałam problemy z internetem,już jest ok,no i dzisiaj naszła mnie ochota,aby pokazać Wam mojego Przyjaciela,domowego stróża,a mianowicie owczarka szkockiego- moją suczkę Lessi:-)
Wiele razy czytałam o Waszych pupilach,ja też co nie co Wam opowiem o mojej suni,bo nigdy Wam o niej nie pisałam,pisałam o rybkach:D
Chyba każdy w dzieciństwie oglądał lub czytał książkę pt; "Lassie,wróć!" Kojarzycie też film,prawda? Ja go uwielbiam,odkąd go obejrzałam kilkanaście lat temu,marzyłam o takim piesku i moje marzenie się spełniło:-)
Historia tej opowieści pokazuje, jak wielka potrafi być przyjaźń między psem a człowiekiem.Ja tej przyjaźni doświadczam,moja suczka wabi się Lessi,tak chciałam, jest już z nami 7 lat i bardzo ją kocham,a ona nas.
To niesamowicie uczuciowy pies i bardzo mądry,ale też wrażliwy.Lubi czuć bliskość człowieka,lubi być pieszczony i doceniany.Przyjaciel rodziny.Moje dzieci ją uwielbiają.Absolutnie to pies wyzwolony,musi mieć swobodę i dużo miejsca do biegania,mój ogród i pobliskie wzgórza w pobliżu lasu zapewniają jej pole do biegania i zabawy.
:D

Historia Collie pochodzi z nizin Szkocji i jego nazwę wywieść można najpewniej od lokalnej odmiany czarnej owcy, zwanej colley.
Wiecie,że Collie jest obdarzony pełnymi ekspresji uszami, skierowanymi do tyłu, kiedy odpoczywa, zaś sterczą do przodu, gdy jest czujny. Pies ten dysponuje dodatkowo innym jeszcze zaletami, potrzebnymi mu do pracy: z odległości prawie mili potrafi usłyszeć gwizd lub głos swego pasterza.
Moja Lessi jest niesamowicie wrażliwa,słyszy rewelacyjnie,burzę wyczuwa na odległość,kiedy ja jeszcze nie wiem,że się zbliża,przez to bardzo się boi,na początku szaleje,nie wie co ma ze sobą zrobić...tak samo w przypadku huku,w Sylwestra kiedy słychać fajerwerki mój pies wpada w obłęd,ze strachu,zawsze ktoś przy niej musi być,wtedy lega w jednym miejscu i czeka,aż wszystko minie:-)
Temperament: 
Pies ten jest obdarzony dobrym charakterem,jest niezwykle przyjacielski i wierny swojemu właścicielowi i pozostałym członkom rodziny,bardzo lubi przebywać w towarzystwie osób,nie lubi być sam,bo wtedy jest bardzo smutny,bynajmniej moja Lessi taka jest...Jest też energiczny, musi się dobrze wybiegać na świeżym powietrzu,moja uwielbia grać w piłkę nożną:D Natomiast wobec obcych jest ostrożny,na początku troszkę szczeka,potem już chce się bawić.Moja suczka to nie szczeniak,ale zabawę uwielbia,natomiast nie sposób jej dogonić.Chciałam,aby towarzyszyła mi w bieganiu,ale niestety nie dotrzymałam jej kroku,po paru minutach sapałam i myślałam tylko o tym, by wrócić do ogrodu i odsapnąć;-)
Nigdy nie zrobiła moim dzieciom krzywdy,nawet jeśli mój młodszy synek ją tarmosi,ona nic z tego sobie nie robi,bawi się,skaka,przewraca:D Kocham ją!!!
Mam nadzieję,że post się spodobał:-)
Buziaki

poniedziałek, 20 sierpnia 2012

Wspomnienia z wakacji

Witajcie Moi Drodzy:-)
Bardzo przepraszam,ale miałam awarię laptopa i nie mogłam zgrać rzadnego zdjęcia z wakacji i reszty,które mam w galerii zdjęć na bloga...całe szczęście wczoraj odzyskałam dane i dzisiaj mogę podzielić się z Wami,choć kilkoma fotkami;-)

Na urlopie przebywałam nad morzem w Międzywodziu od 29 lipca do 8 sierpnia.Dlaczego Międzywodzie?Zazwyczaj szukamy bardziej spokojnych mieścinek,na wyjazdy rodzinne z dziećmi takie miejsca są idealne.Międzywodzie mnie urzekło,ale nie tak bardzo jak zeszłoroczne Sarbinowo.Ogólnie pogoda dopisała,słoneczko było,ale nie było skwaru,ja nie lubię takiej patelni,dla mnie było w sam raz,przyjechaliśmy z deszczem i tak też odjeżdżaliśmy,więc wyjeżdżać nie było żal;-)Plaża w Międzywodziu jest bardzo szeroka,zadbana,bardzo fajna...Moi chłopcy się wyszaleli....Dzięki temu,że co rok zabieramy synków nad morze,nie chorują, z czego bardzo się cieszę:-)Niby 9 dni urlopu,a tak wiele zmienia się w życiu człowieka,widać właśnie,że codzienność przytłacza nas,dla związku taki wyjazd to prawdziwe lekarstwo,nie ma stresów,spięć i jest lajtowo!Ogólnie jestem bardzo zadowolona,było miło,przyjemnie,smacznie,rozrywkowo,no i znów spotkaliśmy się ze znajomymi z Wrocławia,których poznaliśmy 2 lata temu w Niechorzu,będzie co wspominać i już myślimy o kolejnych wakacjach:-)
A teraz kilka obiecanych fotek;-)

Zachód słońca w Międzywodziu,coś pięknego:-)
Mój młodszy synek szaleje na delfinku:-)
Z moim starszym synkiem Kubusiem:-)
Moje nadmorskie paznokcie;-)
Mój dzienny makijaż,zazwyczaj robiłam go po plaży kiedy wychodziliśmy  na miasto;-)
A tutaj wystroiłam się na tańce;-)
Kocham morze,byłam już kilka razy...jakoś wolę morze niż góry...
A gdzie Wy spędziłyście wakacje?Może dopiero macie w planach?Podzielcie się :-)
Buziaki
P.s Mam tyle zaległości w blogowaniu...;-)

czwartek, 9 sierpnia 2012

Wyniki Konkursu "Wygraj Eliksir Pod Oczy Synesis"

Witam Kochani!!!
Wracam powoli do rzeczywistości,do blogowania...choć troszkę rozleniwiłam się podczas urlopu,ale biorę się w garść i już myślę nad nowymi notkami,opowiem też coś o wakacjach,ale muszę pozbierać myśli;-)A teraz obowiązki wzywają:D
 Wczoraj zakończył się konkurs "Wygraj Eliksir Pod Oczy Synesis" 
KLIK 
dlatego pora na wyniki.
Serdecznie dziękuję wszystkim za udział w zabawie i miło mi ogłosić,że zwyciężczyni została wylosowana,a jest nią

Nagroda to Eliksir pod oczy firmy SYNESIS
z 21 aktywnymi składnikami i taka była oczywiście poprawna odpowiedź na zadane pytanie konkursowe:-)


Serdecznie gratuluję Cammie i czekam na adres do wysyłki:-)






sobota, 28 lipca 2012

Urlopik:-)

Kochani!!!
Ja tylko tak na chwilkę wpadam,by się z Wami pożegnać;-)Nie miałam ostatnio czasu na blogowanie,sporo obowiązków,sprzątanie,prasowanie,pakowanie...Tak,tak:D
Za godzinę wyjeżdżam na urlop rodzinny nad morze do Międzywodzia i strasznie się cieszę z tego faktu,
w końcu troszkę odpoczynku od codzienności,oby tylko pogoda dopisała,trzymajcie kciuki!
Wracam za 10 dni,mam nadzieję,że nabiorę sił do blogowania po urlopowego.
Ściskam Was ciepło i będę tęsknić:*
Pa Pa






czwartek, 26 lipca 2012

Pomadka COLOR BALM Nowość od Pierre Rene

Pomadki COLOR BALM to nowość od firmy Pierre Rene,które niedawno pojawiły się w sprzedaży.Nowość dotarła i do mnie:)Chciałam Wam troszkę przybliżyć ten produkt,więc jeśli jesteście zainteresowane to przeczytajcie co mam do powiedzenia.
Color Balm to balsamiczna pomadka o lekkiej nawilżającej formule i delikatnym zapachu kwiatu orchidei,która nadaje ustom subtelny kolor.Kolor ten jest bardzo delikatny po nałożeniu pierwszej warstwy,ale dodam,że łatwo uzyskać głębszy odcień dokładając kolejne.
Wielkim plusem jest olbrzymi wybór kolorów,myślę,że spośród 30 dostępnych odcieni każdy znajdzie coś dla siebie.



Poj.2g
Cena ok 10zł

Opakowanie na pierwszy rzut oka eleganckie,jednak nadaje się jedynie do leżakowania w koszyczku lub torebce,nie postawimy pomadki,gdyż oba końce opakowania są ścięte.Na początku trochę ciężko je otworzyć,potem znów robi się luźniejsze.Niestety jedno z opakowań zepsuło się totalnie i teraz muszę uważać na pomadkę,bo nie trudno o uszkodzenie,zwłaszcza,że jest ona dość miękka.Opakowanie jest średnie,wolę tradycyjne.

Posiadam dwa odcienie.
Nr 28 GLICINE i 29 EXTREME NUDE


Nr 28 GLICINE wydaje się landrynkowy,ale na ustach prezentuje się bardzo delikatnie,zawiera sporo kolorowych drobinek,które nie są wcale wyczuwalne na ustach.Moich ust nie trzeba powiększać,ale ten odcień należy do optycznie powiększających,pięknie lśni na ustach,więc osoby mające małe usta powinny być z niego zadowolone.
Glicine na ustach:-)

Nr 29  EXTREME NUDE to fajny nudziaczek,taki kolor toffi,przypomina mi kolor mlecznych krówek.Bardzo mi się podoba,ale trzeba uważać z ilością warstw,bo może się zbierać w załamaniach,jest troszkę bardziej kłopotliwy niż Glicine.
Extreme Nude Na ustach:)


Jestem zadowolona z pomadek Color Balm,fajnie nawilżają usta i rzeczywiście delikatnie pachną kwiatowo,nie obciążają ust jak błyszczyki,a pięknie lśnią,bardzo łatwo się aplikują.
Wolałabym inne opakowanie.Dosyć szybko się zużywają,ale rekompensuje to niska cena.
Bardziej podoba mi się Glicine,kolory nude lubię,ale czasem źle się w nich czuję.
Plusy:
delikatna konsystencja,nie kleją się,nawilżają,ładnie pachną,tanie,30 kolorów do wyboru,nie podkreślają suchych skórek
Minusy:
słabe opakowanie,średnio wydajne,mogą być słabo dostępne


A jak Wam podobają się błyszczyko - pomadki?


piątek, 20 lipca 2012

Lubisz dropsy choć na boksy:D -pojedynek lakierów Miyo Mini Drops Raspberry i Orange

Uwaga Uwaga!
Zapraszam na pojedynek mini dropsików z MIYO:D

Jeśli ktoś jeszcze nie zna kosmetyków MIYO,to ich producentem jest polska firma Pierre Rene.

W lewym narożniku słodko pachnąca dojrzała malina Raspberry,a w prawym soczysta pomarańcza Orange.
Jak myślicie,który wygra??
Przekonajmy się!
Cena: 4,99 zł / 8 ml
(źródło: www.pierrerene.pl)
Lakier malinowy jak dla mnie ma piękny ciemno różowy kolor i jak każdy lakier z tej serii pachnie podczas malowania.
W buteleczce zatopione są złote drobinki,które migoczą jak gwiazdy,szkoda,że na paznokciu są prawie niezauważalne.
Niedawno dowiedziałam się na blogu Viollet,że lakier Miyo Raspberry to brat bliźniak lakieru Strawberry Fields od China Glaze.Podobieństwo jest olbrzymie.
Ale co krok,to różne opinie o jakości.

Poniżej możecie zobaczyć,jak cudnie widać w buteleczce złote drobinki,a na paznokciach nie ma po nich śladu,chyba wyparowały podczas malowania;-) Sam kolor lakieru śliczny!!!
Lakier Miyo Mini Drops Raspberry,możecie podziwiać na pięknych paznokciach Aleksandry,która przygotowała jego recenzję.Ola bardzo polubiła się z malinowym lakierem,sprawdził się o wiele lepiej niż moja pomarańcza.Jak widać co osoba,to inna opinia.Po więcej informacji i pięknych zdjęć zapraszam do posta na blogu Oli:*
KLIK
Cudne paznokcie!

MIYO Mini Drops Orange to żywa pomarańcza,w bazie można dostrzec różowy shimmer,ale ciężko go uchwycić na zdjęciach,na paznokciach jest ledwo zauważalny.
Pachnie lekko chemiczną pomarańczą,zapach wyczuwam przez cały dzień,drugiego dnia już prawie wcale.
Konsystencja jest trochę rzadka,trzeba uważać,by nie zalać skórek,niestety ,aby otrzymać soczysty kolor bez prześwitów,potrzeba 3 warstw,szybko schnie,ale też czasem smuży,trzeba mieć do niego cierpliwość. Nie trzyma się jakoś moich paznokci,chyba się z nimi droczy.Jest niedrogi,ale wersja Orange jakoś mnie nie przekonuje. Fajny pachnący lakierowy gadżet,mam ochotę na wersję egzotycznych owoców i bez...ach ten zapach bzu;-)

Wychodzi na to,że dla mnie pojedynek wygrywa Słodka  Raspberry, chociażby za sam kolor!!!

A jak Wam  podobają się te lakiery??Może macie swoich ulubieńców z serii Mini Drops od MIYO?
Od czerwca dostępne są 32 zabójcze kolory lakierów:-)
Miałyście z nimi styczność?Jak wrażenia?Chętnie poczytam co macie do powiedzenia w tej kwestii ;-)

UWAGA!
A na dokładkę zapraszam na drugie starcie,tym razem tuszów do rzęs:D
POJEDYNEK

MIYO vs. PIERRE RENE


Kilka kosmetyków wysłałam Oli:*,więc zapraszam jeszcze do obejrzenia świetnych swatchy cieni
MIYO OMG!Eyeshadows

Ola robi świetne zdjęcia,Kochana dziękuję za wszystkie recenzje:** Bardzo miło czytać i oglądać tak świetne wpisy!

Mam nadzieję,że nie zanudziłam Was,ale jeśli poszukujecie informacji o tych produktach,to zapewne warto wcześniej o nich poczytać:-)
Dobranoc:*

Farmona Sweet Secret -Scrub do ciała- drapieżne oblicze słodkiej wanilii !

Kto odwiedza mojego bloga wie,że uwielbiam wszelkie peelingi do ciała,zwłaszcza jeśli mają apetyczne zapachy:-)Dzięki współpracy z agencją Werner i Wspólnicy  otrzymałam scrub do ciała od Farmony. Bardzo się ucieszyłam,zwłaszcza,że  zapach wanilii jest jednym z moich ulubionych,a z tym produktem nie miałam wcześniej styczności.I co się okazało? Jeśli jesteście ciekawe,zapraszam do poczytania dalszej części posta.
Cena: 13zł / 225ml

Skład: Aqua, Isopropyl Myristate, Pumice, Glyceryl Stearate Citrate, Cetearyl Alcohol, Paraffinum Liquidum, Cyclomethicone, Parfum, Glyceryl Stearate, Helianthus Annuus Seed Oil, Glycerin, Cocamidopropyl Betaine, Phenoxyethanol, Methylparaben, Butylparaben, Ethylparaben, Propylparaben, Vanilla, Propylene Glycol, Tamarindus Indica Extract, Macadamia Ternifolia Shell, Cera Alba, Acrylates /c10-c30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Xanthan Gum, Disodium EDTA, Sodium Hydroxide, CI 16255, CI 19140, BHA.

W pudełeczku mieści się 225ml produktu.Opakowanie jest dosyć fajne,przyzwyczajona jestem do takiej formy aplikacji,choć pod prysznic zdecydowanie dla mnie wygodniejsze są tubki.

Może zacznę od tego co mi się nie podoba w tym scrubie?
Nieprawidłowa nazwa- scrub do mycia ciała? Scrub służy do złuszczania martwego naskórka,a nie do mycia,tym bardziej,że jego forma jest raczej kremowa,nie pieni się tak jak żel,więc nie rozumiem skąd taka nazwa?Zresztą same zobaczcie jak scrub wygląda w opakowaniu:-) Mi on kojarzy się z jakąś ucieraną masą:D Nie powiem lekko ślinka leci...eh co ja gadam,jak człowiek na diecie,to wyobraża sobie różne rzeczy,więc tak z przymrużeniem oka;-)
 Nie mam problemu z jego aplikacją.Uważam,że jest to bardzo dobrze złuszczający peeling,prawdziwy drapak,stosowania na sucho nie polecam,czasem robię tak,aby peeling lepiej działał,ale w przypadku tego scrubu, wystarczy aplikować go na lekko zwilżoną skórę.Scrub to drapieżca,skutecznie usuwa zrogowaciały naskórek,nie rozpuszcza się szybko,to pewnie zasługa zawartości sproszkowanego pumeksu,drobinki są niby nie duże,ale mają moc uwierzcie!Ale ostrożnie,osoby wrażliwe muszą uważać,bo potrafi on nieźle zaróżowić skórę,co u mnie dawno nie miało miejsca.Po jego użyciu skóra jest bardzo ładnie wygładzona,ale nawilżenia nie odczułam.

I na koniec kwestia zapachu...Moja wersja to wanilia i indyjskie daktyle...Wanilię uwielbiam,ale w połączeniu z tymi daktylami robi się dusząca.Zapach w opakowaniu mnie odrzuca..mdli mnie na samą myśl...na szczęście podczas masowania zapach jest łagodniejszy,ale jednak ta chemiczna woń mnie wkurza...Słodka tajemnica? Dla mnie okazała się dusząca.To tylko moje odczucia,wiem,że zapach ma grono zwolenników;-)Za  właściwości kocham go,zapach mnie denerwuje i chętnie bym go kupiła w takiej samej formie oczywiście z identycznymi właściwościami, ale o znacznie przyjemniejszym zapachu,wtedy zabieg złuszczania z jego użyciem będzie w 100% satysfakcjonujący.Zapachy Farmony zazwyczaj są super,ale ten jest przesłodzony,choć jestem w stanie strawić ten zapach,bo efekty po peelingu są świetne.

Plusy: wydajny,bardzo dobrze złuszcza,nie rozpuszcza się szybko,wygładza
Minusy: lekko duszący zapach,może podrażniać,chemiczny skład
Ocena 4/5

Z tego co czytałam w tej serii znajdziemy jeszcze peeling czekoladowy i migdałowy,ciekawe czy działają tak dobrze jak ten?Może ktoś miał i chce się podzielić wrażeniami?Chętnie poczytam:-)

Buziaki




czwartek, 19 lipca 2012

Konkurs "Wygraj Eliksir Pod Oczy Synesis"[ Zakończone}

Kochani! Jakiś czas temu pisałam Wam na FB,że mam dla Was konkurs,przyszła pora by go ogłosić.Po długiej przerwie,odezwała się do mnie Pani Joanna z firmy Synesis i zaproponowała przetestowanie nowości  "Esencji francuskiej". Produkt jest w fazie testów,jest przeznaczony do cery problematycznej czyli mojej,póki co jestem zadowolona,ale chciałam też wynegocjować coś dla Was,gdyż lubię się dzielić i tym samym Pani Joanna przysłała dla czytelników nagrodę w postaci
Eliksiru pod oczy Synesis.
Jeżeli macie ochotę go zdobyć,to zapraszam do udziału w prostym konkursie.Zwycięzca zostanie wylosowany.
Zapraszam do przeczytania regulaminu.
Konkurs trwa od 19 lipca do 8 sierpnia 2012r.

Eliksir zapakowany będzie w atłasowy woreczek widoczny na zdjęciu:-)

Opis produktu znajduje się TU

REGULAMIN KONKURSU "WYGRAJ ELIKSIR POD OCZY SYNESIS"

Regulamin konkursu:
1.Konkurs trwa od 19.07 do 9.08 do godz.12:00 (południe)
2.Konkurs jest skierowany do wszystkich publicznych obserwatorów bloga basia8212.blogspot.com
3.Aby wziąć udział w konkursie wystarczy polubić fanpage Synesis na FB
4.Zadanie konkursowe polega na:
-napisaniu komentarza pod tym wpisem i umieszczeniu w nim :
-swojego nicku pod którym mnie obserwujesz, adresu e-meil, imienia i pierwszej litery nazwiska (jeśli chcesz być anonimowy) pod jakim lubisz fanpage Synesis na FB oraz odpowiedzenie na pytanie:
Ile aktywnych składników zawiera Eliksir pod oczy Synesis?


Tylko prawidłowe zgłoszenia będą brane pod uwagę.
5.Wzór:
Obserwuję jako:
E-meil:
Lubię na FB jako:
Odpowiedź na pytanie konkursowe:

6.Spośród wszystkich poprawnych odpowiedzi zostanie wylosowany zwycięzca nagrody.
7.Zwycięzcę poinformuję o wygranej, w zamian czekam do 3 dni na e-meil zwrotny z danymi do wysyłki nagrody.W przeciwnym razie nagrodę wylosuje jeszcze raz.
8.Nagrodę wysyłam tylko na polskie adresy (wysyłka do 3 dni po ogłoszeniu wyników)
9.Jedna osoba- jeden komentarz
10.Fundatorem nagrody Eliksiru pod oczy jest firma SYNESIS,za przesłanie nagrody pragnę podziękować Pani Joannie.
11.Prawo do składania reklamacji, w zakresie niezgodności przeprowadzenia Konkursu z Regulaminem, służy każdemu uczestnikowi w ciągu 7 dni od daty wyłonienia  laureatów. Reklamacje proszę wysyłać mailem na adres basia8212@interia.pl
12.Zastrzegam sobie prawo do  zmian w niniejszym regulaminie,jeśli zajdzie taka potrzeba.

13.Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.).
Nagroda:-)
 Zapraszam wszystkich serdecznie do udziału w konkursie,jeśli chcesz sama przekonać się jak sprawdzi się u Ciebie ten eliksir,to warto wziąć udział w konkursie.
Życzę powodzenia:-)

A tak prezentuje się nowość
ESENCJA FRANCUSKA
Opis produktu znajduje się TU