niedziela, 18 grudnia 2011

Bielenda, Powitanie z Afryką, Błoto do włosów z glinką Ghassoul- skusicie się na błotko?

Witam Kochani:-) Mam nadzieję,że wyraz błotko,nie kojarzy Wam się źle,bo dzisiaj będzie  mowa o błotku do włosów,tak,tak błotku,ale nie takim brudnym,lecz o takim orientalnym specyfiku z naszej polskiej firmy Bielenda.
Niech nazwa Was nie odstrasza, wręcz przeciwnie,niech zaintryguje Was,tak byście pozostali tutaj ze mną i poczytali co ja mam Wam do powiedzenia na temat owego błotka.

Jak wiadomo,nie od dzisiaj błotko także ma swoje właściwości,często wykorzystywane w kosmetyce pod różnymi postaciami.


Opakowanie 200ml
cena: 12zł
 Gdzie kupić: drogerie Natura


Co pisze o niej producent?
Holistyczna koncepcja wellbeing łącząca piękno ciała i wewnętrzną harmonię, była inspiracją stworzenia oryginalnej linii kosmetyków Powitanie z Afryką, wykorzystującej niezwykłe właściwości roślin rytualnych z Czarnego Lądu. Błoto do włosów dogłębnie oczyszcza, wzmacnia i detoksykuje włosy i skórę głowy. Wzbogacone kompleksem Beau Plex - kompozycją witamin: E, C, B3, B5, B6, które odżywiają skórę głowy, aktywizują cebulki włosowe, nawilżają i odbudowują zniszczone włosy. Błoto zapewnia wyjątkowa miękkość włosom i dodaje im objętości.

Surowiec rytualny
GLINKA GHASSOUL

Pochodzi z Maroka, symbol czystości i niewinności, od tysiącleci stosowana przez Nomadów do oczyszczania ciała i mycia głowy. Zawiera unikatowe bogactwo magnezu, krzemu i wapnia, posiada nadzwyczajne właściwości detoksykujące, dotleniające, kojące i wygładzające.

Mój typ włosów:
Moje włosy są bardzo gęste,dosyć długie za ramiona, u góry z tendencją do przetłuszczania się,powiedziałabym nawet łojotoku,a z tym czasem pojawia się łupież tłusty, końce są troszkę przesuszone (pozostałości po pasemkach).Skóra jest trochę wrażliwa, czasem mam problem ze swędzeniem,zależy wiele od szamponu jaki stosuję.

Opakowanie:
Błoto znajduje się w praktycznym 200 ml opakowaniu,wygodnie się z niego nabiera produkt
i wykorzystujemy go do końca.
Konsystencja:
Jak widać na zdjęciu,konsysytencja troszkę lejąca,trzeba uważać przy nabieraniu,widać zawarte w niej drobinki,które posłużą do peelingu skóry głowy.



Zapach:
Lekko orientalny,afrykański, kojarzy mi się z perfumami męskimi;-)Na włosach utrzymuje się długo i pachną przyjemnie.
Działanie:
Maski używam 1 lub 2 razy w tygodniu,jestem bardzo zadowolona z tego produktu.Błoto przyjemnie rozprowadza się na włosach,przy okazji fajnie masuje skórę głowy,działa na zasadzie peelingu,a tym samym oczyszcza skórę i wzmaga ukrwienie cebulek.Jest dosyć wydajne,bez problemu się wypłukuje.Moje włosy bardzo zaprzyjaźniły się z tym błotkiem,są puszyste i tutaj polecałabym je osobom,które posiadają włosy cienkie,bo maska dodaje objętości.Odżywi włosy zniszczone,bo sprawia,że włos staje się miękki i błyszczący,a układanie prostsze,włosy fajnie się rozczesują.Bardzo fajny produkt w przystępnej cenie.Jedyny minus,to dostępność,próbowałam kupić i nie znalazłam,a Natury nie mam u siebie.No i zapach mógłby bardziej działać na moje zmysły:-)



Z tej samej serii można kupić szampon błotny,równiez go lubię i opisywałam go


Ocena ogólna
4+/5
Czy próbowałyście kiedyś tego błotka,czy raczej Was odstrasza:D?

- Basia -




czwartek, 15 grudnia 2011

Joko Cosmetics - Pomadka nawilżająca WET LIPS J49

Dzisiaj zapoznam Was z prześliczna nawilżającą pomadką Wet Lips od Joko Cosmetics.
Pomadka Wet Lips w rewelacyjnym kolorze J49 i w bardzo eleganckim czarnym opakowaniu ze złotym nadrukiem.
Kolor pomadki jest naprawdę śliczny,taki beżowo-różowy nude z satynową poświatą,pomadka nie jest ani perłowa ani całkiem matowa,bardzo ciekawie wygląda na ustach.
Odrazu zaznaczę,że kolor w opakowaniu wygląda troszkę inaczej niż u mnie na ustach,efekt bardzo mi się podoba,bo ten kolor jest bardzo uniwersalny.Zapewne na waszych ustach też wyjdzie nieco inaczej,zależy od naturalnego koloru czerwieni warg.
Doczytałam,że kolor tej pomadki jest bardzo podobny do słynnej pomadki z Rimmela Airy Fairy.
Pomadka nie jest mocno kryjąca,jest taka póltransparentna,im więcej jej nałożymy,tym kolor bardziej widoczny.

 Producent pisze:
Nawilżająca pomadka, zachwycająca zniewalającymi kolorami, zapewniająca efekt delikatnie zwilżonych ust.
Starannie dobrane składniki pomadki chronią przed pierzchnięciem, odżywiają oraz nadają ustom naturalną gładkość. Naturalne woski w tym wosk Candelilla oraz kompleks witamin A, E, F, znane są z właściwości pielęgnujących oraz chroniących usta przed czynnikami zewnętrznymi, skutecznie zapobiegają utracie wody.
Masło shea oraz olej rycynowy znane są z doskonałych właściwości regenerujących, nadających miękkość i jędrność.
Pomadka zawiera peptydy o działaniu nawilżającym, wygładzającym oraz wspomagającym syntezę kolagenu.

Kremowa konsystencja pomadki zapewnia komfort oraz doskonałą aplikację.
Idealnie kryje drobne niedoskonałości.
Dodatkowo sprawia, że usta są pełniejsze i jeszcze bardziej kuszące.

I tutaj się całkowicie zgadzam.Pomadka jest bardzo kremowa,taka jakby mokra,woskowa i daje taki efekt miękkich nawilżonych ust,dosłownie czujemy ją tak,jakbyśmy miały usta posmarowane  balsamem ochronnym,bardzo fajne odczucie.Nawet jeśli posiadamy suche skórki,to ta pomadka nie podkreśla ich w dużym stopniu tak bardzo jak inne jakie posiadam,wręcz jakby niweluje uczucie spierzchnięcia.
Zapach bez rewelacji,lekko pudrowy,po pewnym czasie lekko chemiczny,ale nie wyczuwalny na ustach.Trwałość przyzwoita.Wiele lepsza niż pomadki z NYX-a.

Cena ok 20zł

Plusy:
-nawilża i pielęgnuje
- nie podkreśla suchych skórek
- dość długo trzyma się na ustach
-ma cudny kolor 
-eleganckie opakowanie
Minusy:
-po pewnym czasie zapach robi się nieprzyjemny(ale tylko w opakowaniu)
Ocena 4+/5

A tak prezentuje się na ustach,mam sporo skórek,a jednak nie podkreśla ich tak bardzo i nie wchodzi w rowki;-)


Pozostałe kolory możecie zobaczyć na stronie producenta Joko Cosmetics

I jak Wam się widzi?
Ja jestem zachwycona zarówno kolorem jak i działaniem,bardzo fajna pomadka.

Konkurs na "Makijaż Sylwestrowy" ZAKOŃCZONY

Kochani w ankiecie 80% głosów było za konkursem makijażowym,a więc obietnicę spełniam i wraz 
z firmą Pierre Arthes ogłaszam konkurs na

"Makijaż sylwestrowy"

Wszystkie warunki jakie musicie spełnić znajdziecie w poniższym regulaminie.
Do wygrania są 3 bony pieniężne na zakupy kosmetyczne w sklepie internetowym Pierre Arthes,
a na co je wydacie to już same zadecydujecie,mam nadzieje,że taka forma jest dla Was korzystniejsza.
Liczę,że wiele z Was chwyci za swoje pędzelki i wykona swój wymarzony makijaż sylwestrowy.Wszystkie prace będą opublikowane na blogu, a zwycięskie miejsca od 1-3 nagrodzone.Będzie mi miło,jeśli wstawicie u siebie na blogu notkę o moim konkursie:-)

Zapraszam do zabawy i czekam na Wasze prace!



REGULAMIN KONKURSU "Makijaż sylwestrowy"
I. Postanowienia ogólne

1. Organizatorami konkursu jest firma P.H.U. COLAMBIA i Basia8212 właścicielka bloga "Kosmetologia i wizaż- moje życiowe pasje"
 2. Zasady Konkursu określa regulamin, który wchodzi w życie z dniem rozpoczęcia konkursu i obowiązuje do czasu jego zakończenia.
3.Konkurs będzie trwał w dniach od 15.12.2011r do 5 stycznia 2012r do godz. 23:59!
4. Aby uczestniczyć w konkursie musisz być publicznym obserwatorem mojego bloga oraz fanem Pierre Arthes Cosmetics  na Facebooku 
5.Temat konkursu to "Makijaż Sylwestrowy",bardzo mile widziane stylizacje,technika dowolna,wszystko zależy od Waszej wyobraźni.
6.Zadaniem konkursowym jest własnoręczne wykonanie makijażu sylwestrowego na sobie lub na modelce.
7.Makijaż powinien być wykonany specjalnie na potrzeby konkursu,czego dowodem powinna być kartka konkurs "Makijaż sylwestrowy"u Basia8212, trzymana w dłoniach uczestnika na zdjęciu efektu końcowego jednego ze zdjęć .
8.Każdy uczestnik zostawia zgłoszenie pod tym postem w postaci komentarza pod jakim nickiem obserwuje mojego bloga i wysyła zdjęcia makijażu na e-meil Basia8212@interia.pl wraz z danymi.
9.Musisz mieć ukończone 18 lat lub posiadać zgodę rodziców na udział w konkursie.
10.Udział w konkursie mogą wziąć wszyscy, lecz wysyłka nagród tylko na polskie adresy.

II Zdjęcia
1. Każdy uczestnik może zgłosić maksymalnie 3 fotografie efektu końcowego makijażu,ale propozycji makijażowych kilka,jednak nagrodzona praca może być tylko jedna.
 2. Zdjęcia efektu końcowego w ilości max.3 należy przesyłać na adres e-mail  Basia8212@interia.pl
E-mail musi zawierać: imię i nazwisko autora, datę urodzenia oraz adres zamieszkania. Osoby niepełnoletnie dodatkowo muszą przesłać skan zgody rodziców lub prawnych opiekunów.
Tytuł wiadomości e-mail: 
konkurs  "Makijaż sylwestrowy" u Basia8212
3. Zdjęcia muszą być oryginalne,przyzwoitej jakości i zrobione przez użytkownika na potrzeby konkursu, zabrania się korzystania z cudzych zdjęć. Z konkursu wyłącza się prace uprzednio nagradzane lub wystawiane.
4.Dopuszcza się niewielką ingerencję programu graficznego w celu polepszenia jakości zdjęcia (poprawienie jasności itp.)
 5. Organizator zastrzega sobie prawo do wyłączenia z konkursu zdjęć o niskiej jakości technicznej lub namalowanych w programie PS.

III Nagrody

 1. Wśród osób, które wezmą udział w konkursie makijażowym w terminie od 15.12 do 31.12.2011r zostaną wybrane 3 osoby, które otrzymają nagrodę w postaci bonów pieniężnych na dowolne zakupy w sklepie internetowym Pierre Arthes 
 2. Uczestnik, który zdobędzie miejsce I otrzyma bon o wartości 50zł na wybrane przez siebie produkty,miejsce II to bon o wartości 30zł, natomiast miejsce III to bon w kwocie 20zł.
3.Wśród najciekawszych propozycji makijażowych komisja konkursowa (w skład której wchodzi p. Sabina z Pierre Arthes oraz ja) wybierze 3 zwycięzców.
3. Lista osób, które wygrały nagrody w postaci bonów pieniężnych na zakupy, wraz ze zwycięskimi makijażami,zostanie opublikowana na blogu http://basia8212.blogspot.com/ w terminie do 5 dni od daty zakończenia konkursu.
4.Fundatorem nagród jest firma Pierre Arthes

IV Postanowienia końcowe

 1. Uczestnik zgłaszając się do Konkursu wyraża automatycznie zgodę na przetwarzanie jego danych osobowych w celach związanych z organizacją Konkursu i zgadza się na późniejsze opublikowanie prac na blogu http://basia8212.blogspot.com/.
 2. Zgłoszenie fotografii do konkursu jest jednoznaczne z przyjęciem warunków niniejszego regulaminu i oświadczeniem, że fotografie wysłane na konkurs zostały wykonane osobiście, a w przypadku fotografii zawierających wizerunek osób trzecich, uczestnik oświadcza, że uzyskał zgodę na rozpowszechnianie ich wizerunku.
3 Wszelkie kwestie nie ujęte w regulaminie rozstrzyga Organizator.
4. Organizator zastrzega sobie prawo do dokonania zmian w niniejszym regulaminie.
5.Laureaci powiadomieni zostaną o wygranej za pomocą wiadomości e-meil.

Ofertę sklepu Pierre Arthes możecie sprawdzić tu

Dziękuję firmie Pierre Arthes za nagrody w postaci bonów ,a p.Sabince za przemiły kontakt mailowy! 

Powodzenia!!!


P.s przepraszam za nieobecność,ale ostatnio mam wiele problemów zdrowotnych...postaram sie pisać częściej:-)

Buziaki Basia

środa, 14 grudnia 2011

Ciasto Shrek czyli coś pysznego zielonego

Czy jest ktoś kto nie lubi Shreka?...Ja uwielbiam i to nie tylko w postaci bajki,ale i przepysznego ciasta, które ostatnio gościło u mnie na imprezie imieninowej.Ciasto jest wyśmienite, smakuje i małym i dużym łasuchom, jeżeli macie ochotę wypróbujcie,ciasto nie jest trudne do zrobienia,a jest mniam...zielona przyjemność!

Składniki:
BISZKOPT:
6 jajek
6 łyżek mąki
6 łyżek cukru
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
MASA ZIELONA:
1 litr soku PYSIO zielonego
3 budynie śmietankowe bez cukru
PIANKA ŚMIETANOWA:
0,5 litra smietany 30% lub 36%
2 galaretki zielone
ORAZ:
2 paczki delicji najlepiej cytrynowych
2 galaretki agrestowe lub kiwi
Informacje o przepisie:
Liczba porcji: 20
Przygotowanie: 60 min.
Oczekiwanie: 240 min.

Sposób przygotowania

BISZKOPT:
Oddzielić białka od żółtek. Białka ubić na sztywno ze szczyptą soli, dodawać po trochę cukier i po jednym żółtku. Na końcu dodawać mąkę i lekko mieszać. Masę biszkoptową przelać do formy jak na szarlotkę. Upiec biszkopt na złoty kolor (ok. 30 minut w 170 st.). Ostudzić.

MASA ZIELONA:
Budynie ugotować na soku Pysio. Ostudzić.

PIANKA ŚMIETANOWA:
Galaretki rozpuścić w 1 szklance gorącej wody i pozostawić do lekkiego ścięcia. Jak już będzie się ścinać ale jeszcze nie będzie twarda ubić śmietanę i dodać do niej galaretkę i dokładnie wymieszać. Ta masa tężeje błyskawicznie więc radzę przygotowywać ją na końcu.

Pozostałe dwie galaretki rozpuścić w 800ml gorącej wody i pozostawić aż zacznie się ścinać.

PRZEKŁADANIE:
Biszkopt
Masa zielona
Delicje
Pianka śmietanowa
Galaretka




Przepis pochodzi ze strony http://www.winiary.pl/przepis.aspx/70946/zielony-shrek


Smacznego!

piątek, 9 grudnia 2011

Jesienne rozdanie z Helfy.pl

Idąc za postem Monici, również poinformuję Was o rozdaniu, jakie przygotowało Helfy.pl

Aby wziąć udział w rozdaniu należy się zarejestrować na stronie Helfy.pl, wysłać wiadomość na adres
konkurs@helfy.pl z informacją, że zgłaszamy się do jesiennego rozdania i dokonaliśmy rejestracji.
W zgłoszeniu trzeba uzasadnić 1 zdaniem, dlaczego zestaw kosmetyków do włosów powinien trafić właśnie do Nas!
Rozdanie trwa do 11 grudnia 2011r.
Informacja o zwycięzcach zostanie zamieszczona na stronie Helfy 13. grudnia 2011 r.

Wszelkie info znajduje się tu

Autorzy 12 najciekawszych uzasadnień otrzymają wyjątkowy zestaw kosmetyków: orientalny szampon i olejek do włosów!

Jesienny kosz od Helfy owocuje w:
- 2 Ziołowe olejki do włosów Mahabhringaraj Hesh Ancient 100 ml
- 2 Kokosowe perfumowane olejki do włosów Hesh Ancient 100 ml
- 2 Oleje z nasion bawełny Royal Alepp 60 ml
- 2 Olejki do włosów Jaśmin Dabur 200 ml
- 2 Olejki Vatika wzbogacone kaktusem Dabur 200 ml
- 2 Olejki Sesa Przeciwłupieżowe 90 ml
- 4 szampony Shikakai Hesh 100 ml
- 4 szampony Neem Hesh 100 ml
- 4 szampony Amla Hesh 100 ml


Ja już wysyłam zgłoszenie,trzeba próbować szczęścia:-)

Basia

czwartek, 8 grudnia 2011

Oczar wirginijski (Hamamelis virginiana) i jego właściwości oraz zastosowanie w kosmetyce

Oczar wirginijski (Hamamelis virginiana) należy do rodziny Oczarowatych (Hamamelidaceae). W stanie naturalnym rośnie we wschodnich stanach USA i Kanadzie. W Polsce można go spotkać w parkach i ogrodach. Jest to krzew lub drzewko charakteryzujące się lśniącymi żółtymi kwiatami, które pojawiają się na nim późną jesienią lub w zimie, ożywiając nagie, bezlistne gałęzie.

źr.http://www.ogrodkroton.pl/towar.815.oczar.wirginijski.-.hamamelis.virginiana.html

Surowcem leczniczym i kosmetycznym są kora i liście. Oczar wirginijski zawiera w sobie mnóstwo surowców zwanych garbnikami,które to mają działanie ściągające,np garbniki znajdziemy tez w liściach czarnej herbaty. Najwięcej ich znajduje się w liściach i nieco mniej w korze oczaru.

Właściwości lecznicze oczaru znane były już plemionom indiańskim zamieszkującym tereny północno-wschodniej Ameryki Północnej. Roślinę tą otaczano kultem,właśnie za jego działanie ściągające.Otaczany był on czcią szczególnie za jego ściągające działanie. Stosowano go najczęściej mieszając z siemieniem lnianym na opuchlizny czy rany powstałe po uderzeniach i siniaki. W Europie uznawano oczar za doskonały środek na oparzenia, opuchlizny i krwawienia. Badania naukowe potwierdziły wskazania medycyny ludowej. Obecnie oczar uznaje się za silny środek o działaniu ściągającym, przeciwkrwotocznym, przeciwzapalnym i przeciwbakteryjnym.

 Do użytku zewnętrznego przygotowuje się okłady, kompresy, maści. Mają one zastosowanie w stłuczeniach, obrzękach, krwiakach, oparzeniach, ukąszeniach, krwawieniach z nosa, żylakach nóg.
Preparaty oczarowe łagodzą ból, przyśpieszają gojenie oraz zapobiegają infekcjom.

W kosmetyce silne działanie ściągające oczaru wykorzystano przede wszystkim do pielęgnacji cery zanieczyszczonej o zatkanych porach czyli tłustej, trądzikowej, jest nawet specjalny żel z oczarem o nazwie Trioxil.
Dużym powodzeniem w kosmetyce cieszy się również woda oczarowa. Powstaje ona w wyniku destylacji z parą wodną świeżych, młodych gałązek i listków oczaru.
Woda oczarowa stanowi składnik kosmetyków przeznaczonych dla cery tłustej, ale również do cery wrażliwej, z rumieniem, z tendencją do popękanych naczynek.
Bardzo często oczar wirginijski jest też składnikiem  balsamów ujędrniających,antycellulitowych,ponieważ świetnie wpływa na krążenie krwi.

Podsumowując:
Wyciąg z oczaru wirginijskiego stosowany jest w kosmetykach ze względu na to iż:
-świetnie wpływa na krążenie krwi - dzięki zawartym w wyciągu flawonoidom wzmacnia i chroni ściany naczyń krwionośnych, uszczelnia je, wzmacnia,zmniejsza ich kruchość, doskonały w preparatach do cery wrażliwej i z popękanymi naczynkami, należy ćszuka go w preparatach antycellulitowych/ujędrniających
-działa antybakteryjnie - przeciwzapalnie, świetny do cery tłustej,trądzikowej z rozszerzonymi porami i łojotokiem, ściąga pory,
-działa antyoksydacyjnie - taniny, flawonoidy wykazują działanie antyutleniające - przeciwrodnikowe
-pomaga likwidować opuchliznę,obkurcza sińce gdyż zawiera garbniki, które mają silne właściwości ściągające, jest nawet żel kojący o nazwie Siniak- właśnie z oczarem
-przyspiesza gojenie ran np. po ukąszeniu

Ja od dawna,stosuję hydrolat oczarowy i bardzo go lubię,nie raz polecałam innym,niedługo pojawi się   notka o wodzie oczarowej z Fitomedu:-)

Jak widać, oczar wirginijski ma wiele właściwości,dlatego warto go szukać w składnikach preparatów kosmetycznych:-)polecam!
Mam nadzieję,że artykuł przydatny:-)
Basia :*

Planuję nowy konkurs- chcecie?

Kochani.Tak jak w tytule,planuję nowy konkurs,tym razem makijażowy:-) Jeśli jesteście za lub przeciw,to proszę o głos w ankiecie,która znajduje się na pasku bocznym.

A tutaj mój zeszłoroczny makijaż:-)


Domyślacie się,jaki trzeba będzie wykonać makijaż na konkurs?
Pozdrawiam

środa, 7 grudnia 2011

A już myślałam,że Mikołaj o mnie zapomniał- wygrana w konkursie:-)

Jak wiadomo,każdy lubi dostawać prezenty,lubi wygrywać w konkursach i rozdaniach..3 dni temu miałam urodziny i przyznam,że praktycznie zawsze dostawałam prezenty na urodziny i odrazu na imieniny,a na Mikołaja już rzadko,więc byłam troszkę poszkodowana;-)Ale w tym miesiącu mam chyba szczęście,bo udało mi się wygrać rozdanie i jedną z nagród w konkursie organizowanym przez Antiii na blogu eCosmetics

Dzisiaj przyszła paczuszka z wygraną z konkursu z Orly.Udało mi sie zdobyć zestaw 3 cudnych lakierów z najnowszej świątecznej kolekcji Orly Holiday Soiree ! Antiii dziękuję za szybką wysyłkę:*
Oto one:

Zadanie konkursowe brzmiało:
* napisz który zestaw wybierasz, uzasadnij swój wybór
Wybierac można było spośród 2 zestawów.

Jeśli ktoś ma ochotę poczytac moją wypowiedź,będzie mi miło:-)Oto co napisałam;

Wybieram zestaw nr1,ponieważ wszystkie trzy kolory lakierów Orly z tego zestawu, odrazu wpadły mi w oko,to chyba miłość od pierwszego wejrzenia,choć niewiem czy jestem godna takiego doborowego towarzystwa.Spróbuję jednak zdobyć te buteleczki,byłoby miło, gdyby mogły towarzyszyć mi w magicznym miesiącu świąt...rozmarzyłam się w tej chwili...
" Ma Cherie" - pozwól zaprosić się na mikołajkową imprezę, będziesz prezentował się bardzo elegancko na moich paznokciach, nikt nie oderwie od Ciebie wzroku,ale odrazu napiszę,że chciałabym mieć Ciebie, tylko dla siebie:-)
"Ingenue" będziesz cudownym dopełnieniem mojej klasycznej małej czarnej na wigilijną kolację,stworzysz zgrany duet z moją złotą biżuterią i torebką:-)
"Androgynie" kojarzysz mi się z ciemnym niebem w Sylwestrową Noc,które rozjaśniasz mnóstwem kolorowych fajerwerków, jeszcze dużo czasu do tego dnia, więc chciałabym zobaczyć choć cząstkę tej magicznej chwili u siebie,posiadając tę magiczną buteleczkę lakieru:-)

Cieszę się jak dziecko,bo to pierwsze lakiery z tej firmy jakie obecnie posiadam i bardzo chciałam je zdobyć,udało się,są cudowne!!!Do zestawu dołączone były ciepłe,włochate skarpety:-)Boskie!




Pozostałe 3 kolory z całej kolekcji możecie zobaczyć na blogu Agowe petitki, którego autorka została wyróżniona w tym konkursie,poczytajcie  wypowiedź Agi,bo jest świetna. Aga gratulacje:**

Pozdrawiam- Basia:*

wtorek, 6 grudnia 2011

Mikołajkowy makijaż dnia:-)

Jako,że na blogu nie za często pokazuje makijaże,postanowiłam to zmienić.Jedyne co mnie zniechęca to to,że mój aparat nie robi za fajnych zdjeć,tak jakbym chciała, na dodatek kiepskie światło,ale mam nadzieje,że mi wybaczycie.Jako,że dzisiaj mamy Mikołajki,to i taki makijaż dnia:-)
Jeszcze raz gratuluję wszystkim laureatkom zakończonego dzisiaj konkursu.
Mam nadzieję,że makijaż się spodoba,zdjęcia oczywiscie nie oddają tego co w rzeczywistości,nie widać za bardzo ani różu,ani konturowania,a było...i co począć z tym aparatem...ale narazie nie kupię nowego...


Użyte kosmetyki są na zdjeciu:
korekto Collection2000
podkład Joko Smooth & Light
puder sypki Almay
zestaw do konturowania Sleek
róż wypiekany Hean
baza pod cienie Hean
cień L'oreal
pigmenty MAC Surf Baby Collection Dirty graphite with silver pearl,Light yellow green,Frosty platinum
kredka Vipera Ikebana 258
tusz essence Multi Action
cake eyeliner Kryolan(niewidoczny na zdjęciu)
pomadka Mollon




W  świetle sztucznym wygląda inaczej,ale chciałam byście zobaczyły te iskierki na oczach;-)

Jak Wam się podoba makijaż,czapeczka i kolczyki?

Pani Mikołajowa pozdrawia Was:***

Mikołaj przybywa z wynikami konkursu urodzinowo-mikołajkowego

Witam Was dzisiaj w "Mikołajki"
Mam nadzieję,że byłyście grzeczne,Mikołaj przybywa,bo mam dla Was dwa prezenty,które były nagrodą w moim konkursie,wszystkie wypowiedzi i informacje można przeczytać



Bardzo,bardzo dziękuję wszystkim osobom biorącym udział w konkursie,za każdą fantastyczną wypowiedź,
z miłą chęcią wraz z panią Moniką z Bielendy przeczytałyśmy każdy komentarz.
Uwierzcie,że naprawdę ciężko nam było wybrać,a nagrody tylko dwie...

Po obradach zadecydowałyśmy,że Nagrodę 1

otrzymuje zoila za humorzasty wierszyk,który rozbawił mnie i całą ekipę biura Bielendy!


Nagrodę 2

otrzymuje agabil1 za fantastyczne opowiadanie:-)


SERDECZNIE GRATULUJĘ !!!
Zaraz wysyłam do Was info i czekam na adresy do wysyłki!:-)

Ale czekajcie...to jeszcze nie koniec;-)



Przepraszam Was,ale musiałam zmienić decyzję odnośnie wyróżnienia,gdyż dotarły do mnie informacje,że część nagrodzonej wypowiedzi jest zaczerpnięta z innego żródła,sprawdziłam to i z przykrościa stwierdzam ten fakt.Reklamacje można było złożyć do dnia dzisiejszego,więc uznaje ją za zasadną.Autorka wypowiedzi przyznała,że skopiowała jej część i przeprosiła.


A wyróżnienie i upominek niespodziankę:-)
otrzymuje
Bzeltynka


Mam nadzieję,że sprawiłam Wam troszkę dziecięcej radości w Dniu Św.Mikołaja:-)

P.s Niedługo będą dwa nowe konkursy,więc osoby, którym tym razem się nie udało,będą mogły znów próbować szczęścia :-)Zapraszam juz niedługo!





niedziela, 4 grudnia 2011

Basia piecze: Ciasto "Krówka" od Delecty- wirtualny poczęstunek

Kochani,dzisiaj taki szybciutki post,ponieważ chciałam Was poczęstować wirtualnym kawałkiem "Krówki".
Dzisiaj są moje 29 urodziny:-)Tortu dzisiaj nie ma,bo imprezkę urodzinową mam w przyszłą sobotę,ale gdyby ktoś do mnie dzisiaj zawitał,to mam na poczęstunek pyszną "Krówkę" ,uwielbiam to ciasto,także kto ma ochotę to proszę się częstować,wirtualnie,ale plusem będzie to,że puste kalorie nie pójdą nam w boczki:D.

Ciasto to zrobiłam z opakowania Delecty,nie korzystam często z takiej formy,ale musiałam zrobić coś na szybko i o dziwo,ciasto wyszło super,smakuje jak domowe:-)polecam:-)

Dziekuję wszystkim za dotychczasowe życzenia urodzinowo-imieninowe pod poprzednim postem:-) Buziaki dla Was!
Co do ciasta, to wszystko co będzie potrzebne znajduje się w przepisie na opakowaniu.


Smacznego:-)

sobota, 3 grudnia 2011

Kobaltowy Smoky Eyes

Dzisiaj postanowiłam zmalować makijaż Smoky Eyes,gdyż obiecałam pokazać Wam,jak wyglądają na oczach cienie metaliczne Art z Heana.W dzisiejszym makijażu oczu użyłam metalicznego cienia Art o numerku  256 Cobalt.Jest to piękny odcień,wykonanie nim makijażu oczy nie stanowi problemu,super się aplikuje.Cień aplikowałam na sucho,a wygląda na bardzo kremowy,prawda?





Do wykonania makijażu użyłam:
-fluid wodoodporny MAP 2Y
-puder sypki Jadwiga
-brwi pomalowałam cieniem z paletki Sleek
-do konturowania i rozświetlenia użyłam zestawu Sleek
-róż Avon Soft plum
-baza pod cienie Hean
-cień podkładowy czarny Sleek
-cień główny Hean 256 metallic Art cobalt
-jasny beżowy cień Inglot i biały perłowy
-tusz do rzęs Multi Action Essence
-pomadka Joko


Jak Wam się podoba?
P.s jutro koniec konkursu
Pozdrawiam Basia

czwartek, 1 grudnia 2011

Przypominajka

Kochani przypominam o trwającym mikołajkowo-urodzinowym konkursie.
Konkurs kończy się w dniu moich urodzin tj. 4 grudnia i zgłoszenia przyjmuję do godz.12:00
6 grudnia razem z panią Moniką z firmy Bielenda wybierzemy 2 najciekawsze odpowiedzi na zadane pytanie:

Jak myślisz, dlaczego strój św. Mikołaja jest w kolorze czerwonym?


Nagrody to dwa zestawy
Dzisiaj również zauważyłam,że liczba obserwatorów
mojego bloga osiągnęła liczbę 750!

Dziękuję wszystkim jak i każdemu z osobna,za to,że jesteście,że Was mam,że mam motywację dzięki Wam,za każdy komentarz i obecność,teraz nie wyobrażam sobie życia bez tego bloga,sprawia mi wiele radości i choć blogowanie nie jest dla mnie łatwe,ze względu na ograniczony czas i mnóstwo obowiązków,to staram się jak mogę.Jeśli macie może jakieś uwagi dotyczące bloga,to chętnie poczytam,czy coś zmienić,jakieś propozycje?
Buziaki:**********
Basia



wtorek, 29 listopada 2011

Jadwiga -Peeling enzymatyczny do twarzy z granulkami wosku jojoba -kontra suche skórki( dzisiaj dzień darmowej dostawy)

Nie muszę Wam pisać,jak ważną rolę w pielęgnacji skóry odgrywa regularne złuszczanie naskórka.Jeśli jeszcze nie jesteście przekonane dlaczego warto stosować peelingi,to zapraszam do poczytania tego posta(klik)
Ja uwielbiam stosować peelingi,jednak muszę uważać,aby nie były one zbyt ostre,najbezpieczniej wybrać peeling enzymatyczny i do moich zapasów dołączył właśnie jeden z nich.Ostatnio jakoś mam bardzo wrażliwą skórę,staram się jej nie wycierać ręcznikiem,tylko osuszać przy pomocy chusteczek,bo inaczej jestem czerwona jak burak...
Dla przypomnienia wspomnę co nieco o peelingu enzymatycznym.
Peeling enzymatyczny to zabieg złuszczania naskórka za pomocą peelingu do twarzy zawierającego enzymy roślinne.Najczęściej jest to enzym bromelaina pozyskiwana z owoców ananasa lub papaina , ekstrakt z papai,a także enzymy lipolityczne.Peeling enzymatyczny jest bardzo delikatny i nie podrażnia skóry, szczególnie poleca się go do cery naczynkowej, wrażliwej i suchej, polecany również przy trądziku młodzieńczym i różowatym. Stosując peeling enzymatyczny należy zwrócić szczególną uwagę na oczyszczenie skóry przed jego wykonaniem, gdyż zanieczyszczenia takie jak sebum mogą utrudniać mu działanie.Stosowanie peelingu enzymatycznego jest bardziej podobne do nakładania maseczki, gdyż nakładamy go na oczyszczoną twarz i zmywamy po czasie jaki zaleca producent na opakowaniu.

Aktualnie stosuję "Peeling enzymatyczny z granulkami wosku jojoba" regenerująco-wygładzający z Jadwigii.

Cena 28,50 zł
Poj. 50ml( tyle co krem)

Skład:Aqua,Glycerin,Propylene Glycol,Silica(and)Proteasa,Sodium Hydrxide,Polyacrylic Acid,
Hydrogenated Jojoba Oil,Methylparaben,Propylparaben
DZIAŁANIE:
Do pielęgnacji każdego typu cery, szczególnie wrażliwej skóry i dojrzałej o zmniejszonej zdolności wchłaniania, z zaskórnikami, a nawet przy trądziku różowatym. Bardzo dokładnie oczyszcza skórę z obumarłych komórek, zmiękcza ją, nawilża i wygładza. Pobudza skórę do działania, aktywuje odnowę komórek, poprawia jej elastyczność, wygładza płytsze zmarszczki, poprawia koloryt. Oprócz enzymu granulki wosku jojoba dodatkowo wzmagają oczyszczenie, chronią przed wolnymi rodnikami, głęboko nawilżają.
Jak stosuję?
Stosuję go zgodnie z opisem producenta na opakowaniu.Skóra musi być dobrze oczyszczona,zwłaszcza skóra taka jak moja,gdyż sebum mogłoby utrudniać działanie peelingu.Sam produkt nakładam na 15 minut,producent zaleca utrzymywanie ciepła i wilgoci podczas tego zabiegu.Dla mnie najłatwiej jest używać go podczas prysznica,można też połączyć z parówką,choć ja za parówkami nie przepadam....ważne by było ciepełko i wilgoć,a to równa się prawidłowe działanie.Po upływie czasu peeling zmywamy letnią wodą.


Jak widać na zdjęciu, peeling ma postać bezbarwnego żelu, w którym zatopione są mikro kuleczki wosku jojoba.Zapach jest praktycznie mało wyczuwalny, mógłby pachnieć przyjemniej,nie podoba mi się to, ale też nie przeszkadza.Rozprowadza się przyjemnie,ale niezbędne jest utrzymywanie wilgoci i ciepła na twarzy(dobrze jest masować twarz zwilżonymi opuszkami palców),gdyż jak zaschnie,to działanie już nie to samo....najlepiej było by mieć w domu wapozon,ale nie posiadam i ubolewam nad tym:D
Z pozoru wydaje się taki zwyczajny,ale jednak powiem,że ze suchymi skórkami radzi sobie bardzo dobrze,choć mógłby lepiej,bo jednak gdzieś tam zawsze coś zostanie,albo moje skórki są bardzo oporne,niestety ścieraków na twarz nie użyję na 100%.Kuleczki jojoba są wyczuwalne na twarzy podczas masowania,peeling nie podrażnia,nie uczula,napewno sprawdzi się przy cerze wrażliwej.Efekty są zauważalne, skóra jest gładka,miękka i przyjemna w dotyku.Jest go troszkę mało w stosunku do ceny i to już mi się mniej podoba.
Podsumowując
Plusy:
*Łagodny peeling skuteczny w działaniu
*Idealny do cery suchej,dojrzałej,wrażliwej
*Fajna konsystencja(nie brudzi)
Minusy:
* trzeba utrzymywać wilgoć i ciepło na twarzy( tylko dla cierpliwych)
*zapach mi nie przypasował,choć w użytkowaniu nie przeszkadza,dla niektórych będzie to plusem
*mała pojemność,wydajność

Dostępny też w pojemności 250ml za cenę 69zł
Ocena:
4/5
Kosmetyki Jadwigi od dawna stosuję i jeszcze się nie zawiodłam.Wielokrotnie poleciłam znajomym Papkę do cery trądzikowej i wszyscy są zachwyceni tym produktem.Recenzje papki znajdziecie tu
Niebawem napiszę też o maseczce bionawilżającej nagietkowej:-)

Przy okazji ,chciałam poinformować Was,że specjalnie dla swoich klientów firma JADWIGA przygotowała niespodziankę!

Dokonując zakupów w dniu 30 Listopada 2011r w firmowym sklepie: sklep.jadwiga.eu
nie płacimy za koszty  przesyłki.


Jest to akcja ogólnokrajowa, w której Jadwiga bierze udział już po raz drugi.
Szczególy akcji TUTAJ
Popieram:D




TAG - subiektywny ranking przystojniaków

Witajcie.I u mnie przyszła pora na zestawienie "ciasteczek",które można schrupać gołym okiem;-)

Zasady :
1. Napisz od kogo otrzymałaś tag.
2. Wymień dziesięciu mężczyzn, których uważasz za najbardziej atrakcyjnych. Swój wybór krotko uzasadnij.
3. Otaguj dziesięć osób i powiadom je o nominacji.

Tag przywędrował do mnie od Candy i Julia Natalia, dzięki dziewczyny:-)

W prywatnym życiu absolutnymi zdobywcami mojego serca są 3 mężczyźni- mąż i synkowie:-)
Kocham ich najbardziej na świecie!


A teraz zapraszam na taga:D  

Kolejność panów jest przypadkowa, a uzasadnienie krótkie i na temat;-)

1.Wentworth Miller - jego spojrzenie powoduje u mnie lekki dreszczyk...ma w sobie to "coś" i oczywiście z wielkim zainteresowaniem oglądałam "Skazanego na śmierć":-)


2.Johnny Depp a jakże by inaczej:-)Tutaj Was nie zaskoczę,ale przyznam,że wcześniej jakoś mnie do niego nie ciągło...natomiast moja słabość i fascynacja rozpoczęła się wraz z jego wcieleniem się w postać słynnego kapitana  Jack'a Sparrow'a z filmu "Piraci z Karaibów",mrr niegrzeczny,przystojny....Tak  poza tym uwielbiam go jako aktora i doceniam talent,idealnie wciela się w każdą rolę,ta mimika twarzy,ruchy...ach i te brązowe oczy...

3.Tom Cruise- bo czasami wystarczy tylko jeden uśmiech...


4.Hugh Laurie- jak dla mnie niesamowity,namiętnie oglądam Dr Housea:D Jego głos jest mega sexi,uwielbiam na niego patrzeć,zarost dodaje mu charakteru...Hmm,chętnie przeszłabym się zbadać do Dr.Housa,ale jak wiemy,ma on już swoją "laskę":D


5.Josh  Holloway za spojrzenie...i fajną sylwetkę;-)Jest na czym oko zawiesić:D


6.Andrzej Młynarczyk - jak dla mnie ,jeden z najprzystojniejszych polskich aktorów, świetny głos,urocze loczki i namiętne usta:-)


7.I na deser Denzel Washington cóż, mam słabość do czekoladek,a tak ogólnie to uwielbiam go jako aktora...


Więcej nie wymyślę...choć pewno jest jeszcze parę ciasteczek:D

A do Taga zapraszam autorki blogów:
Wyznania Kosmetykoholiczki
http://bella-beauty-bella.blogspot.com/
http://sexiprzygodazwizazem.blogspot.com/
Pozdrawiam:-)

sobota, 26 listopada 2011

Hean-Metaliczne cienie do powiek ART Smoky Plum & Cobalt

Dzień Dobry.Dzisiejsza notka będzie o cieniach metalicznych firmy Hean,które otrzymałam już w drugiej paczuszce od tej firmy,do zrecenzowania mam jeszcze czarną konturówkę i tusz,ale o tym niebawem...:-)
W pierwszej paczce miałam okazję wypróbować poczwórne cienie High Definition,które możecie zobaczyć tu 
Byłam z nich bardzo zadowolona i teraz ciekawa byłam,czy metaliczne cienie sprostają moim oczekiwaniom;-)Zaznaczę,że moje powieki są tłuste,bez bazy i odpowiedniego przygotowania ani rusz, bo jakie by to nie były cienie,czy z wyższej półki,czy z tej niższej,efekt jest jeden,poprostu dramat i po pół godzinie wszystko mi się zbiera i nieestetycznie roluje.
Ale całe szczęście mamy takie cuda jak bazy pod cienie,jak dla mnie to kosmetyk,którego nie może zabraknąć w moim codziennym makijażu oka,jeśli używam cieni.
Ale przejdźmy do samych cieni:-)

Jak widać poniżej,cienie dostępne są w okrągłych pudełeczkach,niestety niewiem ile mają gram,ale nie jest ich mało.Samo pudełeczko jest dość proste,plastikowe,nie za fajnie się otwiera,ale przyzwyczaiłam się;-)

Od producenta:
Cienie do powiek ART - metaliczne i matowe
Intensywnie kryjące metaliczne i matowe cienie do powiek.
Cienie matowe w formule OIL FREE do aplikacji pędzlem lub aplikatorem. 
Kremowe w dotyku cienie metaliczne posłużą nam do aplikacji na sucho lub mokro. 
 Cena: 8.99 PLN( w promocji 5,99)


256 Cobalt  jak sama nazwa nam mówi,cudny metaliczny odcień kobaltu,jest przepiękny i ciut bardziej napigmentowany niż Smoky Plum,ale różnice są niewielkie.Ten śliczny odcień metalicznej niebieskości,można zastosować do makijażu smoky eyes,jak i używać do wykonania kreski przy linii rzęs.Tutaj ten kolor nie każdemu może pasować,ale warto dać mu szansę,bo cena niewielka,a cień godny uwagi.Nałożony na powiekę jest identyczny jak w opakowaniu,pięknie błyszczy,lecz nie jest to nachalna perła.Nakładany na mokro jest jeszcze intensywniejszy,ale wtedy gorzej się rozciera.



 254 Smoky Plum jest to kolor ciemniejszego fioletu z nutką metalicznego srebra/szarości,odcień chłodnawy,bardzo ciekawy odcień,który podkreśli chyba każdy kolor tęczówki i napewno nie sprawi,że będziemy wyglądać jak miś panda z podbitym okiem:D
Muszę też napisać,że cień na powiece wygląda troszkę inaczej niż w opakowaniu,rozcierany traci troszkę ten metaliczny błysk i robi się ciut matowy,wygląda bardziej na taką szarość niż fiolet,osobiście wolałabym,aby pozostał on taki jak na swatchu.

Co do samych cieni ART Metallic
Zacznę od tego,że cienie są bardzo dobrze napigmentowane,rewelacyjnie. Konsystencja cieni nie jest sucha. Są takie kremowe,bardzo fajnie lepią się do powieki.
Ich konsystencję można przyrównać do perłowych cieni z paletek Sleek czy metalicznych cieni z Kobo.Ta konsystencja jest według mnie świetna.Cień łatwo nabiera się na pędzelek i bez problemu aplikuje na powiekę.Nie miałam problemu z osypywaniem,ale cień proponuję aplikować ruchem wklepywania.Szczerze,to najłatwiej zaaplikować go palcem:D Jednak wtedy jesteśmy już pobrudzone.
Cienie dość dobrze się rozcierają i łączą z innymi cieniami,gorzej jest przy aplikacji na mokro,ale taki sposób można wykorzystać do kreski,bo normalnie nie ma aż takiej potrzeby.Cienie są dosyć trwałe,na bazie Hean spokojnie wytrzymują u mnie 7 h,potem ciut znikają.

Swatche na dłoni bez bazy

Wszystkie kolory cieni możecie zobaczyć na stronie producenta [klik]
Do nabycia w sklepie internetowym Hean oraz w drogeriach osiedlowych, u mnie taka jest:-)

Podsumowując:
Jak dla mnie bardzo przyzwoite cienie w bardzo przystępnej cenie.Świetna pigmentacja i piękne kolory,bardzo dobra trwałość.Nie zawiodłam się,nawet te cienie biją na głowę High Definition.
Świetne do makijażu wieczorowego jak i do wykonywania kreski.  
Plusy:
* świetna pigmentacja
*ciekawe kolory
*dobra trwałość
*łatwo łączą się z innymi cieniami
*nie obsypują się
* lekko mokra konsystencja
Minusy:
* przy aplikacji na mokro ciężko je rozetrzeć
*dostępność
*opakowanie (trochę tępo się otwiera)
Ocena 4+/5

Z tych dwóch cieni bardziej przypadł mi do gustu Cobalt:-)
P.s Postaram się jeszcze pokazać Wam jak prezentują się na oku,tylko czasu brak na makijaże...

I jak? Podobają się Wam?